Biznes i Finanse

NIK: Polska wypada słabo na tle UE, gdy chodzi o kompetencje cyfrowe

Fot. Lorenzo Herrera / Unsplash

Poziom kompetencji cyfrowych w Polsce w ostatnich latach wzrósł, ale na tle Unii Europejskiej nasz kraj nadal wypada słabo. Działania ministrów i innych podmiotów na rzecz podniesienia kompetencji cyfrowych okazały się niewystarczające - wynika z opublikowanego we wtorek raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK).

Polska zajmuje 24. na 27 miejsc pod względem kapitału ludzkiego społeczeństwa cyfrowego - wynika z cytowanego przez NIK raportu Komisji Europejskiej o postępie cyfrowym (EU DESI 2021).

W perspektywie Najwyższej Izby Kontroli, działania ministrów i innych podmiotów na rzecz podniesienia kompetencji cyfrowych w Polsce okazały się niewystarczające. W szczególności zabrakło strategicznego dokumentu, który określałby kompleksowo główne założenia i kierunki działań w tym obszarze - uważa organ.

Czytaj też

"Nie wyznaczono też jednego podmiotu, który koordynowałby wszystkie działania związane z rozwojem umiejętności cyfrowych" - wskazała Izba. Jak dodano w raporcie, Polska wciąż musi zrobić bardzo dużo, aby nadgonić poziom kompetencji cyfrowych w odniesieniu do średniej unijnej.

Niewielki wzrost umiejętności cyfrowych w polskim społeczeństwie

Na koniec 2020 r. odsetek osób mających podstawowe lub większe kompetencje cyfrowe w Polsce wynosił nieco ponad 50 proc. To wzrost z poziomu 46 proc. na koniec 2017 r., czyli bardzo niewielki - ocenia NIK.

W raporcie wskazano, że kompetencje cyfrowe zyskały na znaczeniu podczas pandemii, która przyspieszyła to, że coraz więcej osób przekonuje się do załatwiania spraw administracyjnych przez internet.

W cytowanym przez NIK raporcie EU DESI, w 2019 r. w Polsce jednak zaledwie 44 proc. obywateli miało podstawowe umiejętności cyfrowe. Średnia UE w tym samym czasie wynosiła 56 proc.

Niewystarczające działania na rzecz podnoszenia kompetencji cyfrowych

NIK wskazuje, że działania na rzecz budowy kompetencji cyfrowych w Polsce podejmował szereg organów administracji publicznej - KPRM, Ministerstwo Edukacji i Nauki, a także Centrum Projektów Polska Cyfrowa czy Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Działania podejmowane były również na poziomie lokalnym i realizowane przez samorządy.

Czytaj też

Problemem, według głównego audytora, jest brak jednego podmiotu, który byłby odpowiedzialny za koordynowanie, monitorowanie i wspieranie innych podmiotów w zakresie podnoszenia kompetencji cyfrowych społeczeństwa.

Wskazanie takiego podmiotu jest w pełni uzasadnione, nawet jeśli wydatki w tym obszarze finansowane są z wielu źródeł - dodaje NIK.

Rola Ministra Cyfryzacji

W okresie, który obejmuje raport NIK (1 stycznia 2018 r. do 6 października 2021 r.) z ramienia Ministra Cyfryzacji opracowano trzy programy, które miały wspierać rozwój kompetencji cyfrowych w społeczeństwie. Jak wylicza się w raporcie, to Program Zintegrowanej Informatyzacji Państwa na lata 2019-2022, Program Rozwoju Talentów Informatycznych na lata 2019-2029, a także projekt Programu Rozwoju Kompetencji Cyfrowych do 2030 r. (PRKC).

Ten ostatni, choć został opracowany w zakładanym tempie, przed końcem 2019 r., według NIK w 2020 r. nadal podlegał opiniowaniu, a na Radę Ministrów trafił dopiero w grudniu 2020 r., prawie rok po powstaniu, a do czasu ukończenia kontroli NIK jeszcze nie został przez RM przyjęty. Według głównego audytora, to działanie nierzetelne.

Czytaj też

Dokument ma zostać przyjęty w III kw. 2022 r. - i jak twierdzi NIK, tak późne przyjęcie oddala wdrożenie rozwiązań, które mogłyby zwiększyć kompetencje cyfrowe wśród obywateli, przekładając się na szkodę dla wielu grup wiekowych i zawodowych.

Z analiz Ministra Cyfryzacji cytowanych przez NIK wynika, że pomimo znaczącego spadku liczby osób wykluczonych cyfrowo w latach 2019-2020, ok. 13 proc. ogółu mieszkańców jest poza zasięgiem gospodarki cyfrowej, np. nie dokonując w ogóle transakcji elektronicznych ani zakupów przez internet. Polska jest też krajem, gdzie w sektorze technologii informacyjno-komunikacyjnych pracuje najmniej kobiet w UE.

Rola Ministra ds. Oświaty

Rozwój kompetencji cyfrowych był uwzględniany przez Ministra ds. Oświaty w polityce oświatowej państwa i w planach działalności resortu oświaty - przyznaje NIK. Z dokumentów resortu wynika, że 30 proc. nauczycieli zatrudnionych w systemie oświaty będzie uczestniczyć w działaniach podnoszących ich kompetencje w zakresie realizacji podstawy programowej z wykorzystaniem nowoczesnych pomocy dydaktycznych i metod nauczania - czytamy w raporcie.

Czytaj też

W latach 2018-2021 ponad 580 tys. nauczycieli uczestniczyło w szkoleniach podnoszących kompetencje cyfrowe oraz innych formach doskonalenia zawodowego. Na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej opublikowano natomiast 62 e-podręczniki oraz ok. 30 tys. innych elektronicznych materiałów edukacyjnych - wykazała kontrola. Jak dodano w raporcie, resort edukacji nie stworzył jednak wskaźników pozwalających na ocenę rezultatów tych działań.

Podczas pandemii COVID-19 zaledwie 15 proc. zajęć zdalnych było prowadzonych za pomocą materiałów i kursów zewnętrznych. 72 proc. uczelni biorących udział w badaniu nie dysponowało otwartymi zasobami edukacyjnymi, takimi jak e-podręcznik i całymi kursami, które można byłoby udostępniać innym podmiotom - stwierdził NIK.

Zdaniem audytora, Minister Edukacji i Nauki nie przeanalizował potrzeb kadry akademickiej w zakresie podnoszenia poziomu kompetencji cyfrowych. Na uczelniach brakuje urządzeń informatycznych, oprogramowania oraz narzędzi do pracy online - czytamy w raporcie. Jak dodano, konieczny jest rozwój infrastruktury informatycznej uczelni, jak i opanowanie obsługi urządzeń i programów do pracy zdalnej przez nauczycieli.

Minister nie opracował koncepcji przygotowania i wykorzystania cyfrowych materiałów edukacyjnych na uczelniach oraz podnoszenia cyfrowych kompetencji kadry akademickiej, argumentując to autonomią uczelni - wskazuje Izba.

Rola gmin

Większość skontrolowanych przez NIK gmin uwzględniała podnoszenie kompetencji cyfrowych w swoich strategiach - czytamy w raporcie. Gminy próbowały też określić potrzeby mieszkańców w tym zakresie prowadząc własne badania i konsultacje. Wszystkie też podejmowały działania informacyjno-promocyjne podkreślające korzyści z cyfryzacji.

Czytaj też

Granty na rozwój kompetencji cyfrowych zazwyczaj były realizowane prawidłowo. W 24 kontrolowanych gminach przeszkolono łącznie ponad 6 tys. osób w ramach projektów Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na lata 2014-2020. W 58 proc. urzędów stwierdzono pojedyncze nieprawidłowości w realizacji grantów, jednak bez istotnego wpływu na efekty - stwierdzono w raporcie NIK.

Błędy najczęściej dotyczyły braku rzetelnej weryfikacji uczestników grantu, nierzetelnego sprawozdania z realizacji grantu, niewłaściwego rozliczenia wydatków, a także braku rzetelnego nadzoru gminy nad realizacją grantu czy nieosiągnięcia wskaźników pośrednich grantu.

Wnioski z kontroli NIK

W ramach wniosków pokontrolnych, NIK zalecił Ministrowi Cyfryzacji wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za koordynację działań instytucji uczestniczących w podnoszeniu kompetencji cyfrowych społeczeństwa, a także zakończenie prac nad Programem Rozwoju Kompetencji Cyfrowych i jego wdrożenie.

Ministrowi Edukacji i Nauki NIK zalecił z kolei rozważenie potrzeby opracowania koncepcji dotyczącej przygotowania i wykorzystania cyfrowych materiałów na uczelniach.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze (1)

  1. Jan Kulozik

    Aż sobie konto założyłem żeby komentarz napisać. Czy NIK w badaniu brał też pod uwagę swoich ekspertów i ich analizę ataku na nich pegasusem ?

Czytaj także