Biznes i Finanse

Musk chciał spowolnić przejęcie Twittera. Obawiał się „III wojny światowej”

Fot. Flickr

Zaledwie dwa tygodnie po tym, jak Elon Musk zadeklarował chęć przejęcia Twittera za 44 mld dolarów, szef Tesli napisał SMS-a do jednego ze swoich doradców sugerując, że ma zamiar wycofać się z umowy ze względu na obawy dotyczące „możliwości wybuchu III wojny światowej".

„Zwolnijmy na kilka dni. Przemówienie Putina zaplanowane na jutro jest bardzo ważne. Nie ma sensu kupować Twittera, jeśli zmierzamy ku III wojnie światowej" – miał napisać Elon Musk w wiadomości do dyrektora ds. bankowości inwestycyjnej w sektorze globalnych technologii w banku Morgan Stanley, Michaela Grimesa.

Treść wiadomości przytacza serwis Ars Technica , który pisze, że SMS został odczytany w sądzie przez jednego z członków zespołu prawnego Twittera, Billa Savitta.

Czego obawiał się Elon Musk?

Prawnik Elona Muska Alex Spiro, cytowany przez redakcję wskazuje, że interpretacja treści wiadomości przez przedstawicieli Twittera, ogniskująca się wokół kwestii finansowych, jest „całkowitym nonsensem", co widać dopiero, kiedy przytoczy się wszystkie wiadomości, a nie jedynie wyrwane z kontekstu, pojedyncze SMS-y.

Wszystkie wiadomości mają być odczytane w sądzie w nadchodzącym tygodniu – twierdzą amerykańskie media.

Prawnik Muska wskazał też, że każdy biznesmen – nie tylko Elon Musk – obawiałby się potencjalnego wybuchu wojny w kontekście wpływu na rynek.

Musk chyłkiem wycofuje się z wykupu Twittera

O kulisach wykupu Twittera przez Elona Muska , jego możliwych planach na zmiany w serwisie oraz konsekwencjach, jakie cała sprawa może mieć z perspektywy jego użytkowników , pisaliśmy na łamach naszego serwisu.

Elon Musk postanowił się jednak z transakcji wycofać . W związku z tym Twitter go pozwał, zarzucając mu, iż informacje na temat przejęcia, a potem nagłej rezygnacji Muska z umowy zaniżyły wartość akcji platformy i wpłynęły negatywnie na jej perspektywy biznesowe.

Zdaniem Twittera, Musk nie miał prawa wycofać się z realizacji umowy, a stało się tak, bo akcje Tesli odnotowały ogromy spadek (o niemal 100 mld dolarów od listopada 2021 roku), w związku z czym prezes tej spółki nie dysponuje środkami adekwatnymi, by sfinalizować transakcję.

Sygnalista wchodzi do akcji

Na łamach CyberDefence24.pl opisaliśmy również ujawnione przez sygnalistę Peitera Zatko informacje dotyczące niewłaściwych praktyk i zaniedbań Twittera względem bezpieczeństwa i prywatności na platformie.

Zatko był w Twitterze dyrektorem ds. cyberbezpieczeństwa. W swoich rewelacjach wskazał na wieloletnie lekceważenie kwestii takich, jak bezpieczeństwo danych użytkowników platformy oraz celowe pomijanie problemów z nim związanych przez zarząd spółki.

Zatko ocenił również, że Twitter skłamał Muskowi na temat liczby fałszywych kont i botów działających w serwisie, które odpowiedzialne są za rozpowszechnianie teorii spiskowych, dezinformacji i generowanie sztucznego ruchu.

Wcześniej platforma twierdziła, że jest ich nie więcej, niż 5 proc. Musk domagał się jednak dokładnego zbadania tej sprawy i przekazania mu danych, na podstawie których można by to zrobić, co serwis społecznościowy szefowi Tesli utrudniał.

Prawnicy Twittera twierdzą, że przez Peitera Zatko przemawia „frustracja byłego pracownika", a w kwestii botów nie ma on – zdaniem zespołu prawników – żadnych kompetencji, aby się wypowiadać.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także