- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
System Palantir w rękach polskich żołnierzy. Odkrywamy tajemnice Mavena
Żołnierze Wojska Polskiego od blisko 2 lat testują Maven Smart Systems – innowacyjną platformę Palantira przeznaczoną do podnoszenia świadomości sytuacyjnej, zdolności i możliwości armii. Technologia sztucznej inteligencji amerykańskiej firmy ma sprawić, że Siły Zbrojne RP staną się skuteczniejsze zarówno w czasie pokoju, jak i kryzysu oraz wojny. Pytanie tylko, czy przewaga operacyjna uzyskana dzięki wykorzystaniu tego potężnego narzędzia przez Wojsko Polskie stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa. Odkrywamy tajemnice Maven Smart System.
Autor. Palantir Technologies
Materiał sponsorowany
Palantir zaznaczył swoją obecność w Wojsku Polskim już w 2024 r., gdy został zaangażowany w majowe ćwiczenia FEX-24, co rozpoczęło serię testów flagowego rozwiązania amerykańskiej firmy: Maven Smart System.
Kilka miesięcy później, w grudniu tego samego roku, zawarto memorandum o współpracy z Dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Kolejnym krokiem było podpisanie listu intencyjnego z Ministerstwem Obrony Narodowej, co miało miejsce w październiku 2025 r. Wówczas wicepremier i szef resortu przekazał, że trwają negocjacje z Palantirem a umowy to kwestia miesięcy.
Sensacje wokół Palantira
Słowa przedstawiciela rządu, jak i samo wydarzenie odbiły się szerokim echem w kraju. Pojawiły się wątpliwości, czy to dobry pomysł, aby „obcą sztuczną inteligencję” zasilać niezwykle wrażliwymi danymi Wojska Polskiego.
Przeciwnicy wskazywali na m.in. ryzyko dla bezpieczeństwa i konieczność ochrony informacji. Postulowali, aby zadbać o „suwerenność technologiczną” ze względu na fakt, że mowa o niezwykle wrażliwym obszarze z perspektywy obronności.
W kontekście wielu doniesień i sensacji o Palantirze, warto poznać bliżej Mavena i dopiero na tej podstawie wyrobić sobie zdanie na temat tego, czy te twierdzenia mają uzasadnienie.
Sztuczna inteligencja dla żołnierzy
Maven Smart System jest platformą bazującą na fuzji danych i technologii sztucznej inteligencji, której celem jest podniesienie zdolności po stronie klienta, w tym przypadku sił zbrojnych. Mowa o np. efektywniejszym procesie targetingu czy skuteczniejszym zarządzaniu polem walki i/lub logistyką itp.
Jeśli chodzi o zastosowania systemu w armii, ograniczeniem są wyłącznie stosowne ramy prawne i procedury operacyjne obowiązujące w siłach zbrojnych. Maven jest otwartym ekosystemem pozwalającym na autorskie dobudowywanie własnych zastosowań i aplikacji.
System działa na zamkniętej infrastrukturze sił zbrojnych na podstawie danych dostarczonych przez wojsko i porusza się tylko po „wyznaczonych torach”, co zasadniczo minimalizuje ryzyko halucynacji oraz ryzyka związane z bezpiecznym przechowywaniem danych. Co więcej, jeżeli jakieś dane są sprzeczne z innymi, nielogicznie lub w inny sposób odstające, są one przez system wyłapywane.
Palantir stworzył narzędzie, które pełni rolę integratora różnych źródeł istniejących zasobów danych wojskowych, np. rejestrów wojskowych, zdjęć, dokumentów, doktryn, wydarzeń, kamer, radarów, czujników, dronów, platform uzbrojenia i innych sensorów.
Na podstawie milionów informacji generuje wspólny obraz sytuacyjny, zarówno sił własnych, przeciwnika jak i czynników takich jak pogoda, ukształtowanie terenu odciążając żołnierzy na służbie – i to wszystko w czasie rzeczywistym. Założenie było proste: żołnierz ma mieć pod ręką wszystko, czego potrzebuje, w czasie, kiedy tego potrzebuje.
Przykładowo, na mapie 2D lub 3D jesteśmy w stanie zaobserwować swoje i wrogie siły (ich rodzaj, liczebność, uzbrojenie, stan itp.), wraz z wszelkimi istotnymi informacjami, jak np. ukształtowaniem terenu, warunkami atmosferycznymi, zasięgiem ostrzału poszczególnego rodzaju broni, a nawet takimi szczegółami jak poziom paliwa czy temperatura w konkretnym egzemplarzu sprzętu wojskowego (co może mieć znaczenie w przypadku planowania uderzenia).
Zgodnie z wytycznymi dowódcy system może wspierać proces opracowywania bardziej zoptymalizowanych decyzji dotyczących planowania i sekwencjonowania działań w odniesieniu do zatwierdzonych celów, z uwzględnieniem rodzaju celu czy amunicji, położenie, czas, priorytet, zużycie paliwa, środki wsparcia koordynacji ogniowej i inne czynniki.
Autor. Palantir Technologies
Co więcej, użytkownik otrzymuje powiadomienia o zbliżających się obiektach, gdy jeszcze ich nie widać na ekranie. Wyświetli się wówczas jasny komunikat: „za 9 min. pojawi się bezzałogowiec w okolicy twojego magazynu broni”.
To pozwala na szybką i sprawną reakcję. Użytkownik może nawet nie wiedzieć, że dane źródło istnieje, nie musi w nim szukać, system sam powiadomi go na podstawie ustalonych reguł.
Na mapie są zaznaczone także naturalne bariery (jeziora, rzeki, wzniesienia, zalesienie itd.) oraz poziom zurbanizowania terenu: zobaczymy zabudowania, w tym te o szczególnym znaczeniu, takie jak podmioty z listy celów zabronionych („No-Strike List”), np. szpitale, szkoły i infrastruktura krytyczna. Mówimy tu o elementach, które odgrywają kluczową rolę w procesie planowania operacyjnego, a także w ochronie ludności cywilnej i ograniczaniu szkód.
Palantir pomaga zwiększyć skuteczność i bezpieczeństwo działań
Jak to wygląda w praktyce? Wyobraźmy sobie, że chcemy zniszczyć wrogie stanowisko artyleryjskie, z którego regularnie prowadzony jest ogień w kierunku naszych obszarów cywilnych.
System sam obliczy jego lokalizacje, sprawdzi we wszystkich źródłach jakie jednostki wroga są w okolicy, zidentyfikuje potencjalne zagrożenia (takie jak infrastruktura cywilna) i co wiemy o tym stanowisku z źródeł obrazowych, nasłuchu itd. Wystarczy, że zaznaczymy potencjalny cel na mapie a Maven przedstawi realne warianty działania, które dowódcy mogą rozważyć: czy wysłać drona, lotnictwo będące w pobliżu, a może Kraba operującego niedaleko który akurat realizuje zadanie o niższym priorytecie.
Autor. Palantir Technologies
System przygotuje analizę skuteczności każdego wariantu i w oparciu o ustalone kryteria zasugeruje najefektywniejszą oraz najbezpieczniejszą opcję, biorąc pod uwagę zidentyfikowane zagrożenia i przeanalizowane ryzyko.
Gdy dowódca zdecyduje się np. na wykorzystanie armotohaubicy, rozwiązanie Palantir pokaże informacje na temat m.in. paraboli lotu pocisku co pozwala realnie podnieść bezpieczeństwo lotnictwa i zaplanować jego aktywność w obszarze działań Kraba. Następnie dowódca może omówić zadania z wojskowymi prawnikami i, jeśli otrzymają zgodę na podjęcie działań, wysłać zadanie to istniejącego już dowolnego systemu kierowania ogniem.
Na zapleczu wojska
System był testowany także w Inspektoracie Wsparcia. Z racji, że tworzy „cyfrowego bliźniaka” sił zbrojnych pozwala efektywniej zarządzać zasobami materiałowymi i sprzętowymi oraz kadrami armii. Ich widzialnością, lokalizacją, stanem, alokacją itd.
Dzięki danym z już istniejących wojskowych systemów, użytkownik systemu Palantir widzi stan kadrowy, wyposażenia (od pojedynczego buta po sprzęt bojowy) oraz zakłady świadczące usługi dla SZ RP (m.in. serwisy). W efekcie możliwe jest dynamiczne identyfikowanie potrzeb oraz zaplanowanie kroków z wyprzedzeniem. Wszystko na zamkniętej infrastrukturze, w której dane logistyczne już są.
Przykładowo, w systemie użytkownik widzi, że nikt nie odebrał z serwisu Langusty i przez to robi się kolejka lub przy 20 tys. km Jelcze muszą mieć zrobiony przegląd hamulców, a takich z przebiegiem 15 tys. mamy kilkanaście, więc warto już zarezerwować termin badania, który z kolei może być zależny od dostępności części.
Technologia firmy Palantir umożliwia również wdrażanie procesów predykcyjnego serwisowania i konserwacji.
System służy do analizy stanu, warunków i środowiska eksploatacyjnego sprzętu wojskowego i na tej podstawie przewiduje kontrolę lub naprawdę. Inna jest bowiem żywotność elementów w wozach używanych w Afganistanie czy Iraku, a inna w Drawsku – Maven konsoliduje te informacje i nie polega tylko na dokumentacji technicznej, ale także na realnym użyciu.
System Palantir już jest w rękach polskich żołnierzy
Wojsko Polskie od blisko dwóch lat ma możliwość korzystania z Maven Smart System w formie testowej, tj. system oferuje pełen potencjał, ale nie działa na rzeczywistych danych SZ RP, lecz danych wiernie odzwierciedlających rzeczywistość.
Wszystko odbywa się w porozumieniu z resortem obrony oraz Sztabem Generalnym WP a głównym celem jest nie tylko sprawdzenie systemu pod kątem bezpieczeństwa i potencjalnego ryzyka, ale możliwości zaspokojenia potrzeb polskiej armii.
Na początku testów żołnierze DGRSZ, DORSZ, DKWOC, COP, 21 BSP, 2KP-DK podzielili się z Palantirem wyzwaniami, z którymi się mierzą, które to z kolei system wspomagany sztuczną inteligencją miałaby pomóc im rozwiązać. W odpowiedzi inżynierowie firmy udostępnili testowego Mavena pod wymagania SZ RP.
Od samego początku (stawiania systemu na infrastrukturze dedykowanej dla polskiej armii) dowództwa współpracowały z firmą. Pod koniec I dnia testów Palantir przestał „operacyjnie dotykać klawiatur”, ponieważ rozwiązanie było już obsługiwane przez żołnierzy. Wystarczyło kilka godzin, aby stali się samodzielni w prowadzeniu np. procesu targetingu.
W czasie testów niektóre wymagania rodziły się z godziny na godzinę. Przykładem tego był problem dynamicznego przewidywania zapotrzebowania na amunicje kal. 155. W przeciągu 2 godzin zbudowano rozwiązanie pozwalające na agregacje i przewidywanie użycia na podstawie danych z przebiegu konfliktu.
Palantir nie ma dostępu do systemu?
System jest docelowo wdrażany on-premise, lokalnie u zamawiającego: na jego infrastrukturze, w wybranym przez niego miejscu. Oznacza to, że serwery, okablowanie i inne elementy całej struktury fizycznie znajdują się w Polsce, za murami jednostki wyznaczonej przez wojsko jako „centrum Mavena”.
Pełną kontrolę nad tymi elementami sprawuje klient – zarówno od strony fizycznej (sprzętowej), jak i cyfrowej (oprogramowanie) – definiując granice środowiska, w którym system funkcjonuje.
A zatem po wdrożeniu rozwiązania i przeszkoleniu użytkowników, Palantir nie ma żadnego dostępu do jego zawartości. System nie wymaga dostępu do internetu, nie wysyła żadnych danych na zewnątrz i funkcjonuje tylko w ramach definiowanych przez administratora, czyli Wojsko Polskie, które może go rozbudowywać w przez siebie wybrany sposób. To powód, dla którego Maven w różnych państwach różni się od siebie w szczegółach.
Różne wersje oprogramowania Palantira są opracowywane i wykorzystywane w praktyce od ponad 20 lat w różnych częściach świata. Z rozwiązań korzystają sojusznicy Polski, tacy jak Amerykanie, ale również m.in. Brytyjczycy, Francuzi, Niemcy, Szwedzi, Norwegowie, Duńczycy ,Ukraińcy czy NATO. Zresztą w NATO już dzisiaj z Mavena korzystają Polscy żołnierze.
Mówimy o rozwiązaniu, które sprawdziło się w warunkach wojennych (wystarczy spojrzeć za naszą wschodnią granicę). Żołnierze powierzają oprogramowaniu firmy Palantir swoje życie, państwa powierzają mu swoje bezpieczeństwo i obronę, a firma Palantir nieustannie udowadnia – poprzez swoje działania i osiągnięte wyniki – że jest godnym zaufania, niezawodnym i wysoce skutecznym partnerem dla sił zbrojnych działających w obronie suwerenności terytorialnej Europy.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?
Materiał sponsorowany