- WIADOMOŚCI
Jeden wpis, trzy lata więzienia? 54-latek zatrzymany przez CBZC
Autor. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC)
Jedno kliknięcie może wystarczyć, by internetowa publikacja przestała być jedynie słowami na ekranie i stała się przedmiotem postępowania karnego. Przypadek 54-letniego Polaka pokazuje, że pozorna anonimowość w sieci szybko znika, gdy wpis przekracza granice prawa.
Internet często sprawia wrażenie świata oderwanego od rzeczywistości. Ekran i anonimowy profil tworzą dystans, który u części użytkowników osłabia poczucie odpowiedzialności za publikowane słowa. Nie widząc reakcji drugiej osoby, łatwiej zlekceważyć jej emocje i zapomnieć, że za nazwą konta i zdjęciem profilowym często stoi prawdziwy człowiek. Wszystko to sprzyja obrażaniu, agresji słownej i szerzeniu nienawiści w sieci.
Wirtualna przestrzeń nie jest jednak strefą bezprawia. Wpisy, komentarze i wiadomości mogą zostać ocenione na podstawie tych samych przepisów, które obowiązują poza siecią. Publikowane treści mogą też stanowić dowód w postępowaniu. Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność między innymi za groźby (art. 190), znieważenie (art. 216, art. 226 w przypadku funkcjonariusza) czy też publiczne zachęcanie innych do popełnienia występku (art. 255 § 1), zbrodni (art. 255 § 2) lub przestępstwa (art. 255 § 3).
Przekonał się o tym 54-letni mężczyzna, który na swoim profilu w serwisie społecznościowym wzywał do pozbawienia życia policjantów.
Groził policjantom i ich rodzinom
30 lipca, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) wydało komunikat o aresztowaniu Polaka, podejrzanego nie tylko o wspomniany wyżej czyn, ale też obrażanie funkcjonariuszy i zachęcanie do popełniania zbrodni na członkach ich rodzin. Nie był to też jego pierwszy raz – już wcześniej skazano go za podobny czyn.
Podczas przeszukania śledczy zabezpieczyli trzy telefony komórkowe oraz modem z kartą SIM. Mężczyźnie przedstawiono zarzut publicznego zachęcania do popełnienia zbrodni, za co grozi do trzech lat więzienia.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ w Bydgoszczy.
Anonimowość w sieci bywa pozorna
Mężczyzna opublikował jeden wpis… jeden – a już kilka godzin później funkcjonariusze zapukali do jego drzwi.
Dlatego też zanim opublikujemy obraźliwy lub agresywny komentarz (czego w ogóle nie powinniśmy robić, warto zastanowić się nad jego konsekwencjami. Internet nie jest przestrzenią całkowitej anonimowości – policja monitoruje publiczne treści, analizuje zgłoszenia użytkowników i korzysta z narzędzi wyszukujących wpisy z groźbami albo nawoływaniem do przemocy.
Jeden nieprzemyślany post może więc szybko zwrócić uwagę służb i doprowadzić do ustalenia jego autora.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].