Armia i Służby

Chiński agent w rezerwach armii USA. Miał specjalne zadanie

U.S. Army Reserve
Fot. Spc. David Gordon/U.S. Army Reserve (@USArmyReserve)/Twitter

31-letni mężczyzna zaciągnął się do rezerw armii USA, oszukując wojskowych urzędników i jednego z oficerów. Przekazywał również przedstawicielom wywiadu Państwa Środka informacje o chińskich pracownikach z amerykańskich firm powiązanych z wojskiem.

Biuro prokuratora USA Północnego Dystryktu Illinois informuje, że 31-letni Ji Chaoqun został uznany za agenta chińskiego rządu. Mężczyzna miał działać na rzecz obcych służb bez uprzedniego zawiadomienia o tym Prokuratora Generalnego. Zgodnie z dokumentacją sądową, dopuścił się także złożenia fałszywego oświadczenia dla amerykańskiego wojska.

Czytaj też

Zadanie z ministerstwa

Prokuratura wskazuje, że dowody przedstawione podczas 2-tygodniowego procesu ujawniły, że Ji Chaoqun działał pod kierownictwem oficerów chińskiego wywiadu wojskowego.

31-latek mieszkający w Chicago otrzymał od Xu Yanjuna (przedstawiciela chińskiego resortu bezpieczeństwa) zadanie dostarczenia służbom Państwa Środka informacji biograficznych o określonych osobach, które mogłyby zostać zrekrutowane przez tamtejsze jednostki.

Celem byli przede wszystkim Chińczycy, pracujący dla amerykańskich podmiotów powiązanych z wojskiem jako inżynierowie lub naukowcy.

Czytaj też

Okłamał armię

Ji Chaoqun przyjechał do Stanów Zjednoczonych w 2013 r., aby studiować inżynierię na Illinois Institute of Technology.

W trakcie jednej z przerw zimowych wrócił do Państwa Środka, gdzie miał zostać zwerbowany przez tamtejsze służby. Otrzymał ściśle tajną umowę, która zobowiązywała go do wierności i poświęcenia reszty życia bezpieczeństwu państwa.

Wymiar sprawiedliwości USA przypomina, że w 2016 r. Ji Chaoqun zaciągnął się do rezerwy armii Stanów Zjednoczonych w ramach specjalnego programu dla cudzoziemców, których umiejętności uznawane są za kluczowe dla interesu narodowego.

„We wniosku o udział w programie Ji skłamał, że nie miał w ciągu ostatnich 7 lat kontaktu z rządem innego kraju” – wskazuje prokuratura. Swoje twierdzenia 31-latek podtrzymywał również w czasie rozmów z oficerem armii USA.

Mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia (10 za bycie „niezarejestrowanym” w USA agentem obcego państwa i 5 za złożenie fałszywego oświadczenia).

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także