- WIADOMOŚCI
Brutalna społeczność bez przywódcy. Mroczny świat The Com
Autor. CyberDefence24/Canva
Pozornie niewinne treści w mediach społecznościowych mogą prowadzić użytkowników do zamkniętych grup, w których przemoc to narzędzie wpływu, budowania pozycji i podporządkowywania innych. Szczególnie narażeni są młodzi ludzie, którzy często nieświadomie trafiają do środowisk takich jak The Com, gdzie im większą krzywdę wyrządzi się ofierze, tym wyższą pozycję można zdobyć. W odpowiedzi na rosnące zagrożenie Europol, wspólnie ze służbami z dziewięciu państw, przeprowadził międzynarodową operację.
W 2025 roku zauważalnym problemem stał się rozwijający się w społecznościach internetowych nihilistyczny ekstremizm przemocy. Jednak jak podaje Raport Unii Europejskiej dotyczący sytuacji i tendencji w zakresie terroryzmu, grupy te gloryfikują akty przemocy nie tylko w sieci, ale i poza nią wpisując się w szerszy przestępczy ekosystem. Ich członkowie celowo dążą do wywoływania chaosu i przyspieszenia tego, co postrzegają jako „upadek istniejącego porządku społecznego”.
W czerwcu i lipcu 2026 roku w ramach międzynarodowej (9 państw) operacji wymierzonej właśnie w te środowiska, funkcjonariusze Europolu zidentyfikowali około 4340 adresów internetowych z materiałami propagandowymi, treściami terrorystycznymi lub przekazami nawołujący do przemocy. Innymi słowy, treści naruszające unijne przepisy o terroryzmie, rasizmie i ksenofobii. Celem operacji było ograniczenie aktywności ekosystemu określanego jako The Com (skrót od „community” czyli „społeczność”), utrudnienie radykalizacji użytkowników oraz zdobycie informacji do kolejnych postępowań.
Akcję przygotowano wspólnie z hiszpańskim centrum CITCO w ramach szerszego projektu COMPASS. Europol zapowiedział ponadto publikację raportu analitycznego, który ma pomóc służbom lepiej rozpoznawać to zjawisko i skuteczniej reagować na podobne zagrożenia.
Niebezpieczna społeczność bez przywódcy
The Com to międzynarodowe środowisko internetowe skupiające luźno powiązane grupy osób o skrajnie nihilistycznych i wrogich poglądach. Jak podaje Europol, nie ma ono ani jednego przywództwa, ani wspólnej doktryny – w części społeczności sama przemoc jest traktowana jako cel.
Niektóre odłamy odwołują się do skrajnej prawicy i idei akceleracjonizmu – przekonania, że należy przyspieszać kryzysy i rozpad obecnego porządku (poprzez przemoc), aby doprowadzić do radykalnej (i „koniecznej”) zmiany społecznej lub politycznej.
Europol ocenia, że w ciągu dwóch lat sieć urosła do rangi globalnego zagrożenia, szczególnie dla nieletnich, którzy występują w niej zarówno w roli ofiar, jak i sprawców.
Rekrutacja do społeczności odbywa się za pośrednictwem platform społecznościowych, komunikatorów i platform gamingowych, skąd użytkownicy są kierowani do zamkniętych grup i prywatnych rozmów. Tam są poddawani manipulacji, radykalizacji, a nierzadko i szantażowi.
Z osobami związanymi z The Com łączone są przypadki:
- samookaleczeń,
- samobójstw
- znęcania się nad zwierzętami,
- brutalnych napaści,
- tworzenia materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.
Zagrożenie jest o tyle większe, że algorytmy platform podsuwają młodym odbiorcom treści z którymi ci najczęściej wchodzą w interakcję – w tym przypadku te coraz bardziej drastyczne. Jak podaje Europol, przekazy społczeności często wykorzystują kody, symbole i emotikony trudne do rozpoznania przez dorosłych.
Rozgłos zdobywany przemocą
Treści rozpowszechniane w środowisku The Com służą przede wszystkim budowaniu rozpoznawalności użytkowników i pozycji poszczególnych grup.
Im bardziej drastyczny materiał ktoś stworzy lub wymusi na ofierze, tym większy prestiż może zdobyć w tej społeczności. W obiegu pojawiają się więc nagrania i zdjęcia przedstawiające skrajne formy przemocy, krzywdzenia i wykorzystywania. Część z nich jest transmitowana na żywo, komentowana przez widzów, a następnie archiwizowana i dalej udostępniana.
Charakterystycznym elementem są także tzw. krwawe ściany i nacięte znaki, czyli napisy wykonywane krwią lub pseudonimy sprawców wycinane na ciele ofiar. Materiały te bywają wykorzystywane jako warunek przyjęcia do zamkniętych grup albo sposób na podniesienie statusu szantażysty.
Jak podaje Europol, publikacje The Com często zawierają symbole satanistyczne, skrajnie prawicową ikonografię i agresywny żargon. W sieci krążą ponadto poradniki dotyczące manipulowania nieletnimi, wymuszeń, brutalnych ataków, doxxingu (ujawnianie cudzych danych osobowych w celu nękania lub zastraszenia) i swattingu (wysłanie służb pod adres ofiary poprzez fałszywe zgłoszenie).
Przemoc zaczyna się od słów
Operacja Europolu pokazuje, że brutalny ekstremizm w internecie nie jest już problemem zamkniętym w niewielkich, anonimowych grupach. Treści publikowane przez The Com mogą docierać do młodych ludzi, oswajając ich z przemocą i stopniowo wciągając w środowiska, z których później trudno się uwolnić.
Odpowiedzialność za przeciwdziałanie temu zjawisku spoczywa nie tylko na służbach i platformach internetowych, a na każdym z nas. Powinniśmy jasno pokazywać, że agresja nie rozwiązuje konfliktów. Nienawiści nie wolno lekceważyć, rzadko bowiem zatrzymuje się ona na jednym celu – gdy jedna grupa przestaje być dostępna, szybko może zostać zastąpiona kolejną.
Dlatego tak ważne jest, by z szacunkiem mówić o innych, zarówno w sieci, jak i poza nią, niezależnie od ich pochodzenia, poglądów czy przynależności. Młodzi ludzie obserwują dorosłych i przejmują ich sposób zachowania, a pogarda, która dla jednych jest jedynie słowem lub żartem, dla kogoś podatnego na wpływy skrajnej społeczności może stać się początkiem drogi prowadzącej w bardzo niebezpieczne miejsce.
Zobacz też




Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].