Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

FSB i projekt „Pająk”. AI miała tropić protesty i przeciwników Kremla

Pajęczyna z pająkiem na tle Kremla.
Funkcjonariusze FSB mieli zyskać nowe potężne narzędzie AI.
Autor. CyberDefence24

Połączenie monitoringu mediów, rozpoznawania twarzy i tajnych kartotek w jednym interfejsie – tak miał wyglądać cyfrowy bat na rosyjską opozycję. FSB realizowało projekt budowy systemu AI przeznaczonego do m.in. wykrywania protestów i identyfikowania przeciwników Kremla. „Pająk” dałby putinowskim służbom nowe możliwości.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa próbowała stworzyć system wykorzystujący technologię sztucznej inteligencji do monitorowania mediów, kanałów Telegramu i sieci społecznościowych, a następnie łączenia znalezionych informacji z zamkniętymi bazami danych służby. Projekt o nazwie „Pająk” miał pomagać w identyfikowaniu protestów, napięć społecznych oraz osób uznanych przez FSB za zagrożenie dla systemu politycznego.

Nie chodziło przy tym o futurystyczny algorytm samodzielnie decydujący o zatrzymywaniu ludzi. Celem było stworzenie cyfrowego asystenta, który przyspieszałby pracę funkcjonariuszy: od wyszukania informacji w internecie, przez połączenie jej z danymi osobowymi i operacyjnymi, aż po przygotowanie raportu dla kierownictwa służby.

Reklama

Sztuczna inteligencja w Drugiej Służbie FSB

15 lipca br. rosyjski portal śledczy Important Stories, znany również jako IStories, opublikował materiał, w którym opisał projekt wdrażania sztucznej inteligencji w Drugiej Służbie FSB, czyli Służbie Ochrony Systemu Konstytucyjnego i Walki z Terroryzmem.

Podstawą śledztwa były dokumenty uzyskane po włamaniu do infrastruktury kazańskiej firmy informatycznej Mikord. 

Do ataku doszło w grudniu 2025 roku. Anonimowa grupa hakerów przekazała zdobyte materiały organizacji Idite Lesom, pomagającej Rosjanom unikać mobilizacji i udziału w wojnie przeciwko Ukrainie. Następnie dokumenty udostępniono dziennikarzom Important Stories. 

Z materiałów wynikało, że Mikord przez około półtora roku pracował nad systemem przeznaczonym dla FSB, który miał łączyć informacje medialne z bazami danych rosyjskich służb.

Według publikacji Important Stories, system nosił nazwę PAUK, czyli „Portal Analizy i Zarządzania Treścią”. Rosyjski skrót tworzył jednocześnie słowo „pauk” – „pająk”. 

Nazwa odnosiła się do sposobu działania robotów indeksujących, które automatycznie przeszukują strony internetowe i pobierają znajdujące się na nich informacje.

Formalny zamawiający i rzeczywisty użytkownik

Jak ustalili autorzy dziennikarskiego śledztwa, formalnym odbiorcą państwowego zamówienia była jednostka wojskowa 43753, czyli Centrum Ochrony Informacji i Łączności Specjalnej FSB. Głównym wykonawcą został podporządkowany rosyjskim służbom Instytut Badawczy Kwant, który zaangażował do prac firmę Mikord.

Końcowym użytkownikiem „Pająka” miała jednak zostać Druga Służba FSB, występująca jako jednostka wojskowa 36391

Jej przedstawiciele mieli uczestniczyć w najważniejszych etapach tworzenia i wdrażania systemu, uzgadniać rodzaje przetwarzanych danych oraz zatwierdzać harmonogram prac. Testy planowano przeprowadzić w obiekcie przy Prospekcie Wernadskiego w Moskwie, gdzie znajduje się siedziba Drugiej Służby.

Umowę między Instytutem Badawczym Kwant a jednostką wojskową 43753 podpisano 30 maja 2025 roku w ramach państwowego zamówienia obronnego. Projekt miał zostać przeprowadzony w dwóch etapach i zakończony w październiku 2026 roku.

Formalna konstrukcja kontraktu pozwalała nie wskazywać Drugiej Służby jako bezpośredniego zamawiającego. Dokumentacja ujawniona przez Important Stories pokazywała jednak, że to właśnie przedstawiciele tej struktury mieli zatwierdzać kluczowe elementy systemu i uczestniczyć w jego instalacji.

Znaczenie Instytutu Badawczego Kwant wykracza poza projekt „Pająk”.

Amerykański Departament Skarbu w oficjalnym komunikacie z czerwca 2018 r. poinformował o objęciu sankcjami rosyjskich przedsiębiorstw i instytucji dostarczających FSB wsparcia technologicznego. Wśród nich znalazł się właśnie Instytut Kwant, kontrolowany przez rosyjską służbę bezpieczeństwa i świadczący na jej rzecz usługi techniczne.

Reklama

Jak miał działać „Pająk”?

Według publikacji Important Stories, system miał funkcjonować w dwóch oddzielnych środowiskach informatycznych.

Pierwsze posiadałoby dostęp do internetu. Robot indeksujący automatycznie pobierałby artykuły, wpisy i inne materiały z wcześniej wybranych stron internetowych, kanałów Telegramu, grup w serwisie VKontakte oraz kanałów YouTube. 

Funkcjonariusz dyżurny mógłby następnie edytować pobrane informacje, oceniać je w pięciostopniowej skali, dodawać komentarze oraz wybierać materiały przeznaczone do dziennego raportu dla kierownictwa.

Każdej publikacji przypisywano by kategorię, słowa kluczowe, nazwiska występujących w niej osób oraz odpowiednie znaczniki. Funkcjonariusze mogliby również ustawiać automatyczne powiadomienia dotyczące określonych wydarzeń, takich jak „wiec w pobliżu ambasady” albo „bójka migrantów w Kazaniu”.

Zatwierdzone materiały miały trafiać do drugiego, zamkniętego środowiska, pozbawionego bezpośredniego dostępu do internetu. Tam byłyby przechowywane raporty oraz wewnętrzne dokumenty FSB.

Najbardziej zaawansowanym elementem systemu miał być chatbot wykorzystujący duży model językowy

Funkcjonariusz mógłby zadawać mu pytania, a system wyszukiwałby odpowiedzi zarówno w materiałach medialnych, jak i w „danych pochodzących z zamkniętych źródeł”: raportach operacyjnych, skanach dokumentów, aktach spraw oraz własnych bazach danych FSB.

Dokumentacja wymieniała również dane, które system mógłby wyświetlić po wpisaniu zapytania dotyczącego „obiektu zainteresowania”. Odpowiedź mogła zawierać imię i nazwisko, datę urodzenia, region zamieszkania, numer telefonu, numer rejestracyjny pojazdu oraz jego markę.

Początkowo „Pająk” miał obsługiwać około 30 funkcjonariuszy jednostki centralnej. Przedstawiciel FSB zaangażowany w projekt przewidywał jednak, że liczba użytkowników mogłaby z czasem wzrosnąć do 400.

„Pająk” nie miał więc być wyłącznie rozbudowaną wyszukiwarką wiadomości. Jego najważniejszą funkcją było stworzenie wspólnego interfejsu umożliwiającego jednoczesne korzystanie z informacji publicznych, danych osobowych oraz materiałów operacyjnych

System ten miał być czymś więcej niż systemem monitorowania mediów. Projekt zakładał połączenie informacji z internetu z zamkniętymi bazami FSB, w tym danymi aktywistów i uczestników protestów. 

Z tym, że według Important Stories, Druga Służba FSB korzystała już z systemu Cribrum, analizującego tysiące mediów i sieci społecznościowych. „Pająk” mógł więc stanowić próbę zastąpienia zewnętrznego narzędzia własnym systemem, pozostającym pod pełną kontrolą FSB.

System miał być ponadto zintegrowany z platformą CRM, za pomocą której kierownictwo służby mogłoby zlecać przygotowanie raportów i kontrolować realizację zadań.

„Pająk” miał zatem obejmować cały proces: od wykrycia informacji w internecie, przez jej powiązanie z danymi operacyjnymi, aż po wydanie funkcjonariuszom konkretnych poleceń.

Architektura "Pająka" dla rosyjskiego FSB
Schemat architektury "Pająka" według Important Stories (tłum. własne).
Autor. Important Stories

Co interesuje Drugą Służbę FSB?

Dziennikarze Important Stories poinformowali, że FSB przekazała programistom firmy Mikord autentyczne zestawienia wiadomości przygotowywane przez Drugą Służbę od stycznia 2024 do czerwca 2025 roku. 

Materiały miały pomóc twórcom systemu wybrać najważniejsze źródła oraz sprawdzić, jak model językowy reagowałby na pytania funkcjonariuszy.

Autorzy śledztwa przeanalizowali prawie pięć tysięcy wiadomości znajdujących się w tych raportach. Dotyczyły one m.in. terroryzmu, sabotażu, działalności rosyjskiej opozycji, więźniów politycznych, demonstracji, napięć wokół migrantów, zagranicznych strajków oraz konfliktów etnicznych w Europie.

Druga Służba korzystała w ciągu półtora roku z ponad tysiąca źródeł: federalnych i regionalnych mediów rosyjskich, niezależnych portali, anonimowych kanałów Telegramu, grup w serwisie VKontakte oraz kanałów YouTube.

Ustalenia te potwierdził także portal Meduza, wskazując, że FSB śledziła nie tylko materiały dotyczące terroryzmu i sabotażu, lecz również lokalne protesty, problemy migrantów oraz społeczne konflikty mogące przekształcić się w szersze niezadowolenie.

Szczególnie istotna była rola niezależnych rosyjskich mediów. W raportach Drugiej Służby znalazło się ponad 550 materiałów pochodzących ze źródeł niekontrolowanych bezpośrednio przez państwo. Stanowiły one przeszło 10 procent wszystkich przeanalizowanych wiadomości.

Najczęściej cytowanym medium był portal Aktivatika, opisujący protesty, represje oraz lokalne inicjatywy społeczne. 

W pierwszej połowie 2025 roku w raportach FSB znalazły się 244 publikacje tego portalu. Oznaczało to, że co szósta wiadomość zamieszczona w raportach Drugiej Służby w tym okresie pochodziła właśnie z Aktivatiki. 

Wśród regularnie wykorzystywanych źródeł znajdowały się także RusNewsGoworit NieMoskwaOVD-InfoMeduza7x7 i Sirena.

Powstawał w ten sposób charakterystyczny paradoks. Niezależne media dokumentowały protesty i działania represyjne, aby informować społeczeństwo. Ich publicznie dostępne materiały mogły jednak jednocześnie dostarczać FSB mapy lokalnych napięć, nazwisk aktywistów i opisów oddolnych inicjatyw.

Nie oznacza to współpracy tych redakcji z rosyjskimi służbami. Pokazuje natomiast, jak aparat bezpieczeństwa może wykorzystywać otwarte źródła informacji przeciwko ludziom, których działalność opisują niezależni dziennikarze.

Reklama

Nie neutralny system analityczny, lecz narzędzie Drugiej Służby FSB

Znaczenie projektu wynika przede wszystkim z charakteru jego planowanego użytkownika. 

Druga Służba FSB formalnie odpowiada za ochronę systemu konstytucyjnego i walkę z terroryzmem. W praktyce należy do podstawowych struktur kontrolujących rosyjską opozycję, aktywistów i środowiska uznawane przez Kreml za politycznie niebezpieczne.

Amerykański Departament Skarbu określił ją jako organizację odpowiedzialną za zarządzanie wewnętrznymi zagrożeniami politycznymi w imieniu Kremla.

W tym samym dokumencie amerykański resort finansów poinformował, że funkcjonariusze Drugiej Służby mieli koordynować działania z członkami jednostki FSB zaangażowanej w otrucie Aleksieja Nawalnego. Sankcjami objęto również jej szefa Aleksieja Siedowa.

Natomiast portal śledczy Bellingcat ustalił, że funkcjonariusze należący do jednostek zaangażowanych wcześniej w obserwację i próby zabójstw rosyjskich opozycjonistów śledzili również Borysa Niemcowa przed jego śmiercią. 

Autorzy nie stwierdzili, że dane te same w sobie dowodzą odpowiedzialności FSB za zabójstwo, ale wykazali obecność funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa w otoczeniu polityka przed zamachem.

Bellingcat przedstawił również dane wskazujące, że rosyjski dysydent Kara-Murza był obserwowany przez funkcjonariuszy związanych z FSB przed dwoma ciężkimi zatruciami w 2015 i 2017 roku.

System „Pająk” nie powstawał więc dla zwykłego centrum analitycznego. Miał trafić do struktury uczestniczącej w politycznej kontroli społeczeństwa, monitorowaniu przeciwników władz i działaniach przeciwko opozycji.

Druga Służba przejmuje kontrolę nad internetem

Projekt wpisywał się także w rosnącą rolę Drugiej Służby w kontrolowaniu rosyjskiego internetu.

The Bell w ramach dziennikarskiego śledztwa ustalił, że co najmniej od lata 2025 roku kontrolę nad rosyjskim internetem zaczęła przejmować Druga Służba FSB

Według źródeł redakcji, jej przedstawiciele zaangażowali się w blokowanie komunikatorów, zwalczanie sieci VPN oraz wywieranie presji na przedsiębiorstwa telekomunikacyjne i operatorów płatności.

Oznacza to, że ta sama struktura mogła łączyć trzy funkcje: obserwowanie treści pojawiających się w internecie, identyfikowanie ich autorów lub uczestników opisywanych wydarzeń oraz wpływanie na dostępność samych kanałów komunikacji.

„Pająk” miałby w takim układzie nie tylko gromadzić wiadomości. Mógłby stać się narzędziem dostarczającym uzasadnień i danych operacyjnych dla dalszych blokad, obserwacji, przesłuchań albo postępowań karnych.

Reklama

Oculus, Wiepr i istniejąca infrastruktura kontroli

„Pająk” nie był pierwszą próbą automatyzacji nadzoru nad rosyjskim internetem.

Rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS w lutym 2023 roku poinformowała o rozpoczęciu działania systemu Oculus

Narzędzie stworzone dla struktur podległych Roskomnadzorowi miało automatycznie analizować obrazy i materiały wideo w celu wykrywania treści uznawanych przez rosyjskie władze za nielegalne. 

Według informacji przekazanych agencji, system miał przetwarzać ponad 200 tysięcy obrazów dziennie, poświęcając około trzech sekund na jeden materiał. 

Kolejnym narzędziem jest system Wiepr, którego jego zadaniem miało być identyfikowanie potencjalnych „punktów napięcia”, mogących przekształcić się w zagrożenia informacyjne, a także analizowanie i prognozowanie rozprzestrzeniania się materiałów uznanych za destrukcyjne. 

Rozwiązanie działa w oparciu o matematyczne modele wyszukiwania i optymalizacji oraz metody uczenia maszynowego. 

Zastępca szefa Roskomnadzoru Wadim Subbotin stwierdził na łamach lokalnych mediów, że system analizuje zmiany w agendzie informacyjnej zarówno w skali całego państwa, jak i poszczególnych regionów. 

FSB korzysta ponadto z systemu SORM, umożliwiającego przechwytywanie danych telekomunikacyjnych i internetowych.

Operatorzy oraz dostawcy usług są zobowiązani do instalowania urządzeń pozwalających służbom uzyskiwać dostęp do danych o komunikacji użytkowników.

„Pająk” miał uzupełniać tę infrastrukturę. Nie byłby pojedynczym systemem totalnej kontroli, lecz kolejnym elementem środowiska obejmującego monitoring sieci, filtrowanie treści, przechwytywanie komunikacji, państwowe rejestry oraz operacyjne bazy danych.

Rozpoznawanie twarzy i identyfikacja protestujących

Organizacja Human Rights Watch wskazała, że rosyjskie organy państwowe rozszerzały zastosowanie tej technologii, pomimo braku odpowiedniego nadzoru, przejrzystych regulacji oraz dostatecznej ochrony danych osobowych. 

System wykorzystywano m.in. do identyfikowania uczestników pokojowych demonstracji

Human Rights Watch poinformowała również, że moskiewski system monitoringu był używany do odnajdywania i zatrzymywania osób próbujących uniknąć powołania do wojska po ogłoszeniu mobilizacji w 2022 roku.

Połączenie rozpoznawania twarzy z systemem takim jak „Pająk” mogłoby znacznie skrócić drogę od informacji o proteście do identyfikacji jego uczestników. Wystarczyłoby powiązać doniesienie medialne, zapis z kamery, numer telefonu, dane samochodu i informacje znajdujące się w rejestrach państwowych.

Dokumentacja „Pająka” nie dowodzi, że wszystkie te systemy miały zostać bezpośrednio zintegrowane. Pokazuje jednak kierunek rozwoju rosyjskiej infrastruktury nadzoru: coraz więcej rozproszonych źródeł danych ma być dostępnych za pośrednictwem jednego, wygodnego interfejsu.

Reklama

Zachodnie technologie w systemie rosyjskiej służby

Według publikacji Important Stories, podczas tworzenia „Pająka” firma Mikord korzystała z zagranicznych technologii.

Makiety interfejsu przechowywano w amerykańskim serwisie Figma. Do przetwarzania dokumentów planowano wykorzystać framework LlamaIndex, a podstawą chatbota miał zostać model Llama 2, opracowany przez amerykańską spółkę Meta. Z kolei rozmowy funkcjonariuszy z asystentem miały być zapisywane w bazie danych MongoDB.

Paradoks polegał na tym, że Meta została w Rosji uznana za organizację ekstremistyczną, natomiast MongoDB po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę deklarowała poparcie dla Ukrainy i wycofanie działalności z Rosji.

Nie oznacza to, że zachodnie przedsiębiorstwa świadomie dostarczały technologie FSB. Część wykorzystywanych narzędzi miała charakter otwarty albo była publicznie dostępna. 

Przypadek ten pokazuje jednak ograniczenia sankcji i restrykcji technologicznych: odcięcie rosyjskich instytucji od legalnego zakupu usług nie zawsze uniemożliwia im wykorzystanie wcześniej udostępnionego kodu, darmowych frameworków i modeli uruchamianych lokalnie.

Projekt upadł, ale nie sama koncepcja

Jak podaje Important Stories, pierwszy etap prac nad „Pająkiem” miał zakończyć się jesienią 2025 roku. W tym czasie w wewnętrznym systemie zarządzania zadaniami firmy Mikord pojawiła się informacja o zawieszeniu projektu.

Źródło zaznajomione z jego realizacją przekazało dziennikarzom, że firma nie zdołała dostarczyć działającego systemu w terminie. Specjalista informatyczny, który analizował dokumentację, ocenił, że zespołowi mogło brakować doświadczenia w tworzeniu złożonego oprogramowania oraz kompetencji potrzebnych do pracy z dużymi modelami językowymi

Również portal Meduza.io poinformował, że po około półtora roku prac przedsięwzięcie zostało zawieszone, a wykonawca nie stworzył działającej usługi.

Nie istnieje jednak publiczny komunikat FSB oficjalnie potwierdzający całkowite porzucenie projektu. Nie można wykluczyć, że jego część została przekazana innemu wykonawcy, ograniczona albo włączona do innego systemu.

Najważniejsze jest to, że niepowodzenie jednego przedsiębiorstwa nie oznacza rezygnacji rosyjskiego państwa z automatyzacji nadzoru

Działają już Oculus, Wiepr, SORM, systemy rozpoznawania twarzy oraz rozbudowane rejestry państwowe. Druga Służba FSB uzyskała ponadto wpływ na blokowanie usług internetowych i zwalczanie narzędzi pozwalających omijać cenzurę.

Reklama

Sztuczna inteligencja nie zastąpi funkcjonariusza. Zwiększy jego możliwości

Największe zagrożenie związane z „Pająkiem” nie polegało na tym, że algorytm miał samodzielnie wskazywać ludzi przeznaczonych do zatrzymania. Dokumentacja przewidywała pozostawienie funkcjonariusza w procesie decyzyjnym. To człowiek miał wybierać informacje, oceniać ich znaczenie, dodawać komentarze i zatwierdzać raporty.

AI mogła jednak radykalnie zwiększyć skalę działania aparatu bezpieczeństwa. Jeden funkcjonariusz otrzymywałby możliwość przeszukiwania tysięcy źródeł, wieloletnich archiwów i wewnętrznych baz danych. System mógłby automatycznie wskazywać nazwiska, numery telefonów, pojazdy i powiązania pomiędzy konkretnymi osobami a opisywanymi wydarzeniami.

W demokratycznym państwie podobne narzędzia mogą wspierać analizę zagrożeń, jeżeli podlegają kontroli sądowej, przejrzystym zasadom przetwarzania danych oraz niezależnemu nadzorowi. 

W rosyjskim systemie politycznym ta sama technologia trafia do struktury, która utożsamia ochronę konstytucji z ochroną obecnego układu władzy.

„Pająk” miał nie tyle zastąpić oficera FSB, ile zapewnić mu cyfrową pamięć, automatyczną wyszukiwarkę i dostęp do informacji rozproszonych wcześniej pomiędzy wieloma rejestrami. 

Projekt mógł nie powieść się technicznie, ale ujawnił strategiczny kierunek działania rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa: przejście od masowego gromadzenia danych do ich automatycznego łączenia, klasyfikowania i wykorzystywania przeciwko osobom uznanym za politycznie niebezpieczne.

Zobacz również

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama