Technologie

#CyberMagazyn: My z wami! Branża technologiczna wspiera Ukrainę innowacyjnymi pomysłami

Fot. Pixabay

Polacy masowo zaangażowali się w pomoc sąsiadom. Bezczynna nie pozostała też branża technologiczna, która wykorzystuje swój potencjał inicjatywami i serwisami na rzecz Ukraińców. Powstały pierwsze technologiczne narzędzia, które mają pomóc w usprawnieniu i koordynacji pomocy dla obywateli zaatakowanego kraju oraz w walce z rosyjską propagandą.

Europa przeżywa obecnie największy od czasów drugiej wojny światowej kryzys humanitarny. Polskie organizacje i ludzie prywatni działają na wielu frontach pomocy dla ukraińskich uchodźców, którzy schronili się w Polsce przed działaniami wojennymi. Swoimi inicjatywami wspiera ich też sektor nowych technologii.

Jedną z nich jest działanie fundacji Tech To The Rescue, która łączy organizacje pozarządowe z firmami  z branży tech, które gotowe są na budowanie cyfrowych rozwiązań  pro bono.

Są chętni do pomocy, ale potrzebna jest koordynacja

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, fundacja Tech To The Rescue połączyła 24 organizacje non-profit z firmami technologicznymi. Celem jest zapewnienie NGO-som niezbędnej pomocy technologicznej w obliczu narastającego kryzysu humanitarnego. Fundacja apeluje do inwestorów o wsparcie finansowe akcji #TechForUkraine, która realnie pomoże nawet dwóm milionom ukraińskich uchodźców. 

„Obecnie skupiamy się na dostarczeniu pomocy organizacjom, działającym na rzecz Ukrainy. Weryfikujemy je i  przekazujemy ich potrzeby do sieci firm, które są gotowe działać. Obecnie mamy w bazie ponad 600 firm. Połączyliśmy już blisko 30 inicjatyw i planujemy kolejnych kilkadziesiąt – łącznie w ramach #TechForUkraine powstanie 100 projektów pomocowych" – mówi Jacek Siadkowski, prezes i współzałożyciel fundacji Tech To The Rescue.

Jak wyjaśnia prezes, #TechForUkraine to kampania skierowana do organizacji pozarządowych, pomagających obywatelom Ukrainy w obliczu wojny. „Wyszukujemy organizacje świadczące pomoc Ukrainie i pomagamy im wdrożyć technologie, które sprawią, że będą bardziej efektywne, skalowane, lepiej zarządzane" – mówi.

 „Na przykład uchodźcy uciekający z ojczystego kraju dotkniętego wojną potrzebują noclegu i odpoczynku. Powstaje dużo oddolnych inicjatyw, ale brakuje narzędzi łączących uchodźców ze zweryfikowanymi ofertami noclegu. Obecnie tworzymy dla koalicji ośmiu organizacji zajmujących się taką pomocą silnik, który połączy osobę szukającą schronienia z wolnym mieszkaniem" – opowiada.

Czytaj też

Jak przypomina prezes Siadkowski, w Polsce jest obecnie ok. 150 oddolnych inicjatyw i organizacji, które wykonują świetną pracę pomocową, ale dostrzega konieczność lepszej koordynacji tej pomocy i skorelowania bieżących potrzeb z dostępnymi zasobami. „Tworzymy system, w którym punkty recepcyjne będą mogły raportować swoje zapotrzebowanie np. na żywność lub wolontariuszy, dzięki czemu będzie można kierować do nich konkretną pomoc" – wyjaśnia.

150 projektów i serwisów, które niosą pomoc osobom uciekającym z terenów wojennych oznacza również ogromną liczbę przetwarzanych danych osobowych. „W tym zakresie staramy się zadbać o cyberbezpieczeństwo organizacji i użytkowników. Kryzys może być okazją dla cyberprzestępców, zależy nam więc na tym, by nie dopuścić do wycieku danych, zwłaszcza danych ukraińskich uchodźców" – podkreśla Jacek Siadkowski.

Walka z dezinformacją. Zgłoś trolla!

Atakowani zewsząd dezinformacją, która też jest orężem walki Rosjan z Ukrainą, nie wiemy co zrobić z propagandowymi treściami. Z pomocą przyszła strona, która pomaga zgłosić trolla. Sama idea strony powstała spontanicznie i jest wynikiem współpracy Nieagencji oraz Brand24 ze wsparciem hostingowym ze strony Zenboxa.

„Witryna zglostrolla.pl powstała po to, aby łatwiej zgłaszać strony czy konta w mediach społecznościowych, które szerzą dezinformację, powielają fake newsy czy są po prostu botami dodającymi treści nienawistne" -  mówi w rozmowie z CyberDefence24.pl Mikołaj Winkiel, Chief Evangelist w Brand24.

Czytaj też

Pierwszym etapem, który  doprowadził do powstania strony, były działania polegające na zaangażowaniu narzędzia Brand24 do identyfikacji i wyłapywania takich treści i samodzielnego ich zgłaszania. „Na samym początku konfliktu udało nam się stworzyć projekty monitorujące treści dezinformacyjne. Takie treści są dość charakterystyczne: np. powtarzają się takie same zwroty i określenia nacechowane antyukraińsko i wraz z naszym zespołem analityków zabraliśmy się do zgłaszania takich postów czy wręcz całych kont, do konkretnych platform" – opowiada ekspert z Brand24.

Jak dodaje, w tym samym czasie wiele instytucji zajęło się tym w bardzo podobny sposób, czasem samodzielnie, czasem przy użyciu dostępnych narzędzi. I tak od słowa do słowa, rozmawiając z Nieagencją, pojawił się pomysł udostępnienia takiego narzędzia ogółowi internautów. "Chodziło o to, aby każdy mógł zgłaszać tego typu treści, bez narzędzi, ale z pewnością, że te posty trafią tam, gdzie zostaną właściwie potraktowane i zgłoszone. Dzięki współpracy z NASK oraz dzięki wsparciu naszych analityków, jesteśmy w stanie zgłaszać treści dezinformacyjnie sprawniej i skuteczniej" – wskazuje nasz rozmówca.

Jak podkreśla Mikołaj Winkiel, każde takie zgłoszenie jest weryfikowane przez fact-checkerów tak, aby nie popełnić błędów przy zgłaszaniu propagandy. Sam pomysł pojawił się spontanicznie i w ten sposób jest rozwijany. „Obecnie jego założeniem jest prosty formularz służący zgłoszeniu niewłaściwych, propagandowych czy dezinformacyjnych treści w taki sposób, aby można było mieć pewność, że konta, które rozsiewają dezinformację zostaną zgłoszone do platform, czy hostingów (jeżeli mówimy o treściach www) oraz zablokowane czy wręcz usunięte" – tłumaczy.

Przyjaciel potrzebny od zaraz: „Masz we mnie druha"

Pasjonująca się technologiami absolwentka warszawskiego liceum Batorego zainicjowała projekt "Druha we mnie masz", który jest skierowany do młodych polskich licealistów i studentów.

Na czym polega pomysł 19-letniej Marii Trybus, który dostał rekomendacje wielu zagranicznych towarzystw naukowych? To platforma wsparcia obywateli Ukrainy przez Polaków, szczególnie kilkuset tysięcy młodych Ukraińców, którzy z powodu wojny rozpoczęli naukę w polskich szkołach.

Czytaj też

Platforma łączy dwie osoby: jedną jest polski przyjaciel – mentor, a drugą osoba z Ukrainy, przyjaciel potrzebujący wsparcia. By dołączyć do inicjatywy młodej Polki wystarczy wypełnić krótki formularz na stronie. Na jego podstawie osoby wykwalifikowane będą dobierać najbardziej kompatybilnych przyjaciół. Kryteriami będzie na przykład wiek, miejsce zamieszkania, zainteresowania czy znajomość języków.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także