Reklama

#CyberMagazyn: Chiński WeChat, rosyjski MAX i irańska Rubika – tak państwo przejmuje smartfony

smartfon
Państwowe superaplikacje stają się narzędziami totalnej kontroli nad obywatelami.
Autor. Canva

Rosja, Chiny i Iran znalazły skuteczny sposób na inwigilację społeczeństwa. Podczas gdy świat zachwyca się możliwościami superaplikacji, autorytarne reżimy zamieniają je w cyfrowe bramy, przez które służby wchodzą prosto w prywatne życie obywateli. Analizujemy, jak WeChat, MAX i Rubika domykają system kontroli społecznej.

  • Audyty bezpieczeństwa wykazują, że państwowe aplikacje (np. irańska Rubika) celowo rezygnują z szyfrowania end-to-end.
  • Superaplikacje łączą czat, płatności i e-urzędy, dając państwu pełny wgląd w każdy aspekt życia obywatela.
  • Chiński WeChat monitoruje treści nawet zagranicznych użytkowników, by trenować algorytmy blokujące niewygodne tematy.

Jak opisuje The Insider, w krajach autorytarnych rządy próbują zmusić ludzi do korzystania z kontrolowanych przez państwo aplikacji komunikacyjnych

W Rosji uczniowie alarmują, że nie będą mogli przystąpić do egzaminów, jeśli nie zainstalują nowego komunikatora MAX. Lokalne czaty szkolne i rodzinne są przenoszone do tej aplikacji pod silną presją władz. To nie pierwszy taki przypadek. 

Podobne strategie były stosowane w Chinach (np. WeChat), w Iranie (Rubica), a także w Mjanmie po przejęciu władzy przez juntę. W tych krajach państwowe aplikacje miały różne sukcesy i porażki.

  1. Chiński WeChat stał się ogromnym ekosystemem z miliardami użytkowników.
  2. W Rosji wcześniejsze projekty (np. TamTam i ICQ New) nie zdobyły masowej popularności.
  3. W Iranie Rubica przyciąga użytkowników głównie ze względu na blokady popularnych komunikatorów, ale wielu ludzi nadal korzysta z VPN-ów i zachodnich aplikacji, pomimo ograniczeń. 

W ostatnich latach coraz wyraźniej widać, że autorytarne państwa traktują aplikacje komunikacyjne nie tylko jako narzędzia technologiczne, lecz jako element infrastruktury władzy. Iran, Chiny i Rosja obrały różne drogi, ale ich cel jest podobny: przenieść komunikację obywateli do środowisk łatwiejszych do nadzoru, cenzury i administracyjnej kontroli.

smartfon szpieg
Rządy próbują zmusić obywateli do korzystania z państwowych aplikacji.
Autor. Canva
Reklama

Iran: superaplikacja pod nadzorem państwa

W Iranie rozwój krajowych komunikatorów jest częścią szerszej strategii kontroli informacji.

Serwis Filterwatch (Filter.watch) w analizie „The Role of Domestic Messaging Apps in Iran’s Information Controls” opisuje, że aplikacje takie jak Rubika, Soroush i Bale są promowane przez państwo jako alternatywa dla WhatsAppa czy Telegrama, które bywają blokowane. 

Celem jest zmniejszenie zależności od zagranicznych platform i wzmocnienie nadzoru nad obiegiem informacji. Filterwatch rozwija ten wątek, podkreślając, że choć aplikacje te są intensywnie promowane, często ustępują zachodnim odpowiednikom pod względem jakości i bezpieczeństwa, za to oferują większe możliwości monitorowania użytkowników

Konkretne dowody na problemy z bezpieczeństwem przynosi raport Open Technology Fund – Security Lab. Audyt wykazał, że m.in. Rubika, Eitaa i Bale nie stosują pełnego szyfrowania end-to-end, co oznacza, że treści komunikacji mogą być dostępne dla operatorów lub władz. 

W realiach Iranu, gdzie aparat bezpieczeństwa aktywnie ingeruje w sferę cyfrową, ma to poważne konsekwencje dla prywatności. 

Reklama

W praktyce Rubika stała się czymś znacznie więcej niż zwykłym komunikatorem. Jest projektowana i rozwijana jako superaplikacja, która integruje w jednym środowisku wiele różnorodnych funkcjonalności i usług.

Potwierdza to opis platformy przygotowany przez IranTalent, gdzie określana jest wprost jako „umbrella application” oferująca czat tekstowy, połączenia audio i wideo, transmisje na żywo, udostępnianie multimediów, dostęp do treści wideo na żądanie, zakupy online, płatności oraz usługi edukacyjne w jednej aplikacji.

Ten obraz jest spójny z niezależnymi analizami mediów międzynarodowych.

Taka architektura techniczna sprawia, że Rubika może pełnić rolę cyfrowej bramy do codziennego życia użytkownika, co w warunkach irańskiej polityki internetowej ułatwia koncentrację danych i funkcji w jednym, łatwiej kontrolowanym ekosystemie

Znaczenie tego faktu wykracza poza kwestie wygody. Jak wskazuje Filterwatch (Filter.watch), lokalne władze konsekwentnie rozwijają i promują krajowe aplikacje jako element infrastruktury kontroli informacji. 

Gdy superaplikacja, taka jak Rubika, łączy komunikację, treści i usługi, państwo zyskuje możliwość stopniowego uzależniania dostępu do wybranych funkcji od korzystania z platformy, nad którą ma większą kontrolę regulacyjną i techniczną

W efekcie nie jest jedynie alternatywą dla WhatsAppa czy Telegrama, lecz elementem szerszej strategii budowy „krajowego internetu”, w którym komunikacja, usługi i dane użytkowników koncentrują się w jednym, łatwiej nadzorowanym ekosystemie.

Czytaj też

Chiny: gdy superaplikacja staje się infrastrukturą władzy

W Chinach rolę superaplikacji – a zarazem narzędzia kontroli – od lat pełni WeChat. Nie jest to już zwykły komunikator, lecz kompleksowy ekosystem cyfrowy, który łączy komunikację, płatności, media społecznościowe, e-usługi administracyjne i tysiące tzw. mini-aplikacji. 

Jak opisuje Mediascope Group w analizie „WeChat ecosystem: An overview of China’s digital super app”, WeChat stał się aplikacją, która redefiniuje codzienne życie w Państwie Środka, oferując użytkownikom szeroki zakres funkcji: od dzielenia rachunków z przyjaciółmi, przez płatności, po narzędzia biznesowe i usługi komercyjn.

Jednocześnie WeChat jest głęboko osadzony w systemie państwowej kontroli informacji. Zespół Citizen Lab w raporcie „WeChat Surveillance Explained” wykazał, że platforma może monitorować treści użytkowników i wykorzystywać je do trenowania algorytmów cenzury. Badacze podkreślają, że WeChat nie jest neutralnym pośrednikiem, lecz elementem infrastruktury, w której dane użytkowników wspierają mechanizmy nadzoru.

Ten wniosek pogłębia analiza „We Chat, They Watch: How International Users Unwittingly Build up WeChat’s Chinese Censorship Apparatus” ich autorstwa. Specjaliści piszą, że nawet użytkownicy spoza Chin, korzystający z WeChata za granicą, mogą nieświadomie przyczyniać się do rozwoju systemów cenzury, ponieważ ich wiadomości są analizowane pod kątem „wrażliwych” treści.

Szerszy kontekst instytucjonalny opisuje U.S.-China Economic and Security Review Commission („Censorship Practices of the People’s Republic of China”). Komisja stwierdza, że chiński system cenzury jest wielowarstwowy i zintegrowany z platformami cyfrowymi, a aplikacje takie jak WeChat stanowią jego kluczowy element operacyjny. 

W efekcie apka nie jest jedynie narzędziem komunikacji, lecz cyfrową bramą do państwa, przez którą przechodzą dane, usługi i relacje społeczne. Ten model – skuteczny, bo wdrażany od lat – staje się punktem odniesienia dla innych reżimów.

Czytaj też

Rosja: narodowy komunikator MAX w służbie państwa

Rosja próbuje odtworzyć model superaplikacji w przyspieszonym tempie, budując MAX jako „narodowy komunikator”, który ma nie tylko łączyć ludzi, ale też integrować komunikację z usługami państwowymi. 

Według informacji z agencji Reutera, aplikacja ta została wybrana przez rosyjskie władze do preinstalacji na wszystkich smartfonach i tabletach sprzedawanych w kraju i ma być głównym narzędziem komunikacji w krajowym segmencie internetu

Analiza Instytutu Europy Środkowej („Max zamiast WhatsAppa: Rosja centralizuje kontrolę…”) wskazuje, że MAX jest głęboko zintegrowany z portalem usług publicznych Gosusługi oraz platformą edukacyjną Sferum. To ma umożliwić jego wykorzystanie jako centralnego kanału dostępu do usług państwowych i administracji.

Podobny opis znajduje się w publikacji BBC Russian, w której eksperci podkreślają, że aplikacja została zaprojektowana jako jedno okno do usług komunikacyjnych i cyfrowych, co ma wzmacniać rosyjską „suwerenność cyfrową” i ograniczać zależność od zagranicznych komunikatorów. 

Reklama

PBS NewsHour natomiast cytuje ekspertów, którzy ostrzegają, że państwowe aplikacje mogą być wykorzystywane do przekazywania danych władzom. Podobnie France24 opisuje sceptycyzm Rosjan wobec MAX-a, wynikający z braku pełnego szyfrowania i bliskich powiązań z aparatem państwowym. 

Model rosyjski różni się od chińskiego skalą i skutecznością, ale logika jest podobna: centralizacja komunikacji, integracja z usługami publicznymi i stopniowe wypieranie zagranicznych platform.

Jak zauważa Center for European Policy Analysis („Super Apps: A Path to Surveillance in China and Russia”), Rosja próbuje zbudować własną wersję superaplikacji, która w dłuższej perspektywie mogłaby pełnić funkcję infrastruktury nadzoru. Eksperci zwracają uwagę, że:

„Max to nie tylko usługa cyfrowa, ale test autorytarnych rządów opartych na technologii. To platforma zaprojektowana w celu wprowadzenia inwigilacji do sedna rosyjskiego życia obywatelskiego, ale robi to w społeczeństwie pozbawionym ukrytego kompromisu w postaci dobrobytu, który leży u podstaw akceptacji podobnych narzędzi przez Chiny”.

smartfony szpieg
Superaplikacje są elementem państwowej strategii kontroli społeczeństwa.
Autor. Canva

Czytaj też

Państwo w smartfonie obywatela

Wszystkie omówione wyżej przypadki prowadzą do jednego, wyraźnego wniosku: Rubika w Iranie, WeChat w Chinach i MAX w Rosji nie są neutralnymi produktami technologicznymi, lecz elementami państwowej strategii kontroli społeczeństwa.

W Iranie Rubika, rozwijana jako superaplikacja łącząca komunikację, media i usługi cyfrowe, sprzyja koncentracji danych i funkcji w jednym, łatwiej nadzorowanym ekosystemie, co potwierdzają zarówno materiały branżowe, jak i analizy niezależnych ośrodków badawczych.

W Chinach WeChat jest dojrzałym narzędziem, które łączy wygodę codziennego użytkowania z systemową cenzurą i inwigilacją, stając się integralną częścią państwowej infrastruktury kontroli informacji. 

Z kolei w Rosji MAX jest próbą narzucenia podobnego modelu w warunkach wojny, sankcji i niskiego zaufania społecznego, poprzez administracyjne wymuszanie instalacji aplikacji i integrowanie jej z usługami państwowymi.

W każdym z tych przypadków superaplikacja staje się bramą do życia cyfrowego obywateli. Kontrola nad nią oznacza nie tylko wpływ na przepływ informacji, lecz także na relacje społeczne, dostęp do usług i – w dłuższej perspektywie – na zachowania i decyzje użytkowników. 

To właśnie dlatego walka o to, jakich aplikacji ludzie używają na co dzień, stała się jednym z kluczowych frontów współczesnej polityki w autorytarnych państwach.

Czytaj też

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?

Komentarze

    Reklama