Prywatność

Apple ukarane za wykorzystywanie danych do reklamy bez zgody użytkowników

Fot. Stock Catalog / Flickr

Apple to firma, która nie odnotowała do tej pory zbyt wielu wpadek w zakresie ochrony prywatności. Francuski organ ochrony danych CNIL dopatrzył się jednak nadużyć i wlepił firmie karę w wysokości 8 mln euro za wykorzystywanie danych do reklamy targetowanej bez pozyskania zgody użytkowników iPhone'ów.

Kara dla Apple'a w wysokości 8 mln euro została orzeczona przez francuski organ ochrony danych osobowych CNIL, który w tym kraju czuwa również nad przestrzeganiem praktyk dotyczących prywatności dyktowanych m.in. przez RODO.

W przypadku Apple'a, orzekł on w początku nowego roku o karze finansowej w wysokości 8 mln euro (8,5 mln dolarów) w związku z wykorzystywaniem danych dla potrzeb reklamy targetowanej - bez uprzedniego pozyskania w prawidłowy i zgodny z przepisami sposób zgody od użytkowników iPhone'ów.

Kiedy obietnice to za mało

Apple słynie z chwalenia się tym, że prywatność osób korzystających z produktów i usług tej firmy traktuje bardzo poważnie. Tak przynajmniej deklaruje, stawiając znak równości między prywatnością a własnymi smartfonami. Kampanie reklamowe koncernu Tima Cooka bazujące na zapewnieniach, że Apple gwarantuje nam ponadprzeciętną ochronę prywatności, opisaliśmy na łamach naszego serwisu w tym tekście .

Wpadka z pozyskiwaniem zgody na reklamę targetowaną od użytkowników iPhone'ów dostrzeżona przez francuski organ to kolejny dowód na to, że w kwestii prywatności i ochrony danych firma Apple bynajmniej nie jest tak święte, jak nam wszystkim obiecuje.

Za co zapłaci Apple?

Według CNIL, koncern nie zadbał o to, aby „pozyskać zgodę od użytkowników iPhone'ów we Francji korzystających z systemu iOS w wersji 14.6 przed umieszczeniem na ich urządzeniach identyfikatorów wykorzystywanych do reklamy".

W swoim orzeczeniu francuski urząd ochrony danych odniósł się przede wszystkim do reklamy obecnej w sklepie z oprogramowaniem App Store, gdzie Apple bazuje na targetowaniu użytkowników. Wcześniej, w grudniu ub. roku, jak przypomina serwis Gizmodo – Apple zostało ukarane przez francuski sąd karą w wysokości przekraczającej milion dolarów właśnie za praktyki związane z wykorzystywaniem platformy dystrybucji aplikacji do budowania swoich przewag.

„Jesteśmy rozczarowani"

W odpowiedzi na orzeczenie CNIL-u, przedstawiciele Apple'a zadeklarowali, iż „czują się rozczarowani" decyzją organu, który miał - ich zdaniem - wcześniej zapoznać się z tym, jak serwowane są reklamy w App Store i że „priorytetem jest prywatność użytkowników".

Firma zapowiedziała odwołanie i zaznaczyła, że platforma reklamowa koncernu bardziej niż jakakolwiek konkurencyjna oferuje użytkownikom wybór w zakresie tego, czy chcą personalizacji reklam, czy nie.

W systemie iOS w wersji 14.6 i niższych ustawienia personalizacji reklam wcale nie podlegały jednak tak wolnemu wyborowi, jak to deklaruje Apple – personalizacja pozwalająca na profilowanie była włączona domyślnie i użytkownik musiał świadomie poszukiwać możliwości jej wyłączenia, mogąc nie mieć pojęcia o tym, że w ogóle jest profilowany.

Zachowanie takie narusza zasady dyktowane przez dyrektywę ePrivacy w wersji z 2002 roku – przypomina Gizmodo.

Apple wchodzi w reklamę

Apple coraz śmielej poczyna sobie na rynku reklamy cyfrowej . Można o tym również przeczytać w CyberDefence24.pl, gdzie informowaliśmy o tym, jak na rynek digital marketingu wpłynęły decyzje koncernu o ograniczeniu innym firmom możliwości gromadzenia danych o aktywności użytkowników iPhone'ów w aplikacjach, które jednak Apple wykorzystuje samo dla siebie.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze