Polityka i prawo

Cyberataki niemożliwe do wykrycia? Rewolucja AI

Fot. Mike MacKenzie/flickr
Fot. Mike MacKenzie/flickr

Postęp technologiczny zmieni krajobraz zagrożeń. Rozwój sztucznej inteligencji (AI) w najbliższym czasie okaże się kluczowy z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa. Według ekspertów doprowadzi do bardziej fundamentalnych zmian niż jakakolwiek inna dziedzina – informuje Forbes.

Celem AI nie jest stworzenie „sztucznych ludzi”, którzy będą podobnie myśleć i działać, jak istoty żywe. Jej prawdziwym celem jest zbudowanie „ogólnej inteligencji”, która rozwiąże wyzwania i problemy stojące przed światem w sposób całkowicie nowatorski z niespotykaną dotychczas szybkością oraz sprawnością.

Cyberataki na firmy i osoby prywatne są obecnie nadal działaniem dokonywanym przez człowieka. Według ekspertów z biegiem czasu taktyka działania cyberprzestępców się nie zmienia. Spam, złośliwe oprogramowanie czy kradzież danych są powszechne i przewidywalne. W ciągu dziesięcioleci ewoluowały jedynie narzędzia działania hakerów (inna budowa, funkcje, możliwości itd.).

W związku z tym popularne stały się „warstwowe modele bezpieczeństwa” oraz masowe gromadzenie danych, aby możliwie w pełni skodyfikować istniejącą wiedzę na temat cyberprzestępczości. Specjaliści wskazują, że w niedalekiej przyszłości obecne rozwiązania staną się największą słabością cyfrowego świata, ponieważ ograniczą rozumienie tego, co nadejdzie – informuje Forbes.

Największym wyzwaniem przyszłości będą cyberataki przeprowadzone za pomocą sztucznej inteligencji – podkreślają specjaliści. Bardzo realna wydaje się być sytuacja, w której haker zleca AI wykonanie zadania, np. „przeprowadź atak DDoS”, a następnie pozwala jej to zrobić bez żadnych ograniczeń. Bez udziału człowieka tego typu cyberatak jest zdecydowanie szybszy, bardziej skuteczny i zaskakujący dla ofiary.

Jak podaje Forbes, istotnym elementem sztucznej inteligencji jest dostęp do wszystkich analiz Open Source Intelligence (OSINT) dotyczących wybranych celów. W ten sposób AI mogłaby m.in. skanować urządzenia, aby wykryć luki i podatności w konkretnym sprzęcie. Na bazie zgromadzonej wiedzy sztuczna inteligencja zaadaptowałaby się do poznanego środowiska, na skutek czego wykrycie ataku byłoby praktycznie niemożliwe.

Komentarze

    Czytaj także