Polityka i prawo

Strona z wyciekami maili Dworczyka zablokowana na zlecenie ABW

Fot. ABW

Strona „poufnarozmowa(.)com”, publikująca treść korespondencji ministra Dworczyka pochodzącej z wycieków, została zablokowana na zlecenie ABW – informuje „Zaufana Trzecia Strona”. 

Według serwisu „Zaufana Trzecia Strona”, ABW miało wydać zlecenie dla operatorów telekomunikacyjnych w naszym kraju, aby zablokowały dostęp do witryny „poufnarozmowa(.)com”, które publikowała e-maile ze skrzynki Michała Dworczyka, szefa kancelarii premiera. Tłumaczeniem są względy bezpieczeństwa. 

Przypomnijmy, że treść korespondencji ministra jest ujawniania w ramach kampanii „Ghostwriter”. Jak informowaliśmy, działania prowadzone w jej ramach realizują cele zbieżne z polityką reżimu Łukaszenki. Zdaniem ekspertów Mandiant, za operacją stoi grupa „UNC1151”. 

„Ghostwriter” to operacja informacyjna, w której wykorzystywana jest przede wszystkim taktyka phishingu pozwalająca cyberprzestępcom przejmować konta ofiar w mediach społecznościowych. Po uzyskaniu dostępu do skrzynki e-mail atakowanej osoby, sprawcy zyskują dostęp do profili na platformach internetowych i aktywnie wykorzystują je do siania dezinformacji.

Blokada witryny

Treść korespondencji ministra Dworczyka była publikowana na m.in. wspomnianej „poufnarozmowa(.)com”. Jednak „w ostatni czwartek dostęp do tej strony postanowiła zablokować ABW. Informację o tym wydarzeniu otrzymaliśmy od trzech niezależnych źródeł i potwierdziliśmy w serii eksperymentów u różnych dużych dostawców internetu” – informuje Zaufana Trzecia Strona. 

Według serwisu ocenzurowanie witryny odbyć się na podstawie art. 180 ust. 1 prawa telekomunikacyjnego. 

Treść art. 180 ust 1 Prawa telekomunikacyjnego.
Fot. Ustawa z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne

Zaufana Trzecia Strona tłumaczy, że „blokada następuje na poziomie serwerów DNS operatorów (na zapytanie o domenę odpowiadają fikcyjnym IP, np. 0.0.0.0) i można ją trywialnie łatwo ominąć”. 

Brak szerszego uzasadnienia

Według serwisu witryna, której blokadę zleciło ABW nie miała wielu odwiedzających. Byli to głównie dziennikarze, a oni potrafią skutecznie obejść „cenzurę”. „Dopisanie strony do >>czarnej listy<< pewnie przyniesie jej przynajmniej chwilowy wzrost popularności” – wskazuje Zaufana Trzecia Strona.

Jeśli już doszło do blokady, to taka decyzja powinna zostać uzasadniona. 

Zagrożenie

„Czarna lista” stron internetowych, które potencjalnie mogą zagrażać bezpieczeństwu państwa, została stworzona przez ABW. Jak informowaliśmy, zdaniem Fundacji Panoptykon „stawka w postaci cenzurowania internetu jest zbyt wysoka, by pozostawić decyzje wyłącznie służbom".

„Wojna w Ukrainie wzbudza w nas słuszny gniew wobec agresora i osób, które łączymy z rosyjską propagandą. Ale mechanizm blokowania stron zastosowany wobec stron domniemanych propagandystów Kremla jest tak skonstruowany, że pojawiają się uzasadnione obawy, kto będzie następny” – wskazuje Fundacja. 

Więcej na ten temat pod linkiem: ABW tworzy „czarną listę” propagandowych serwisów. Panoptykon ostrzega.

Czytaj też

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także