- WIADOMOŚCI
Głośna ustawa w Senacie. Gawkowski: mniej patologii i hejtu w polskim Internecie
Autor. Ministerstwo Cyfryzacji (@CYFRA_GOV_PL)/X
Senat pracuje projektem ustawy wdrażającej mechanizm blokowania szkodliwych treści w Internecie. To kolejne podejście do przepisów wdrażających unijny akt o usługach cyfrowych po wecie prezydenta. Choć wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwraca uwagę na kluczowe wartości, nie brakuje wniosków o zmianę obecnego kształtu regulacji.
8 października br. Sejm uchwalił projekt nowych przepisów wprowadzających procedurę szybszego blokowania nielegalnych treści w sieci (242 posłów i posłanek, 61 było przeciw, a 136 wstrzymało się od głosu). Mowa o nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. To kolejne podejście parlamentu do tej regulacji, która była już zawetowana przez prezydenta.
Brak podpisu ze strony głowy państwa skłonił rząd do podzielenia całości projektu na dwie części: pierwszy został już przyjęty i podpisany (wejdzie w życie 6 listopada), teraz w procesie legislacyjnym jest drugi.
Po przyjęciu przez izbę niższą parlamentu, sprawą zajmuje się teraz Senat.
Gawkowski: treści, które są nielegalne w świecie realnym, będą też nielegalne w sieci
We wtorek 13 października br., podczas połączonego posiedzenia Komisji Infrastruktury oraz Komisja Kultury i Środków Przekazu, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślił, że celem ustawy jest skuteczniejsze zwalczanie nielegalnych treści w Internecie, przy zagwarantowaniu wolności słowa i możliwości odwołania od decyzji platform.
Przedstawiciel rządu zaznaczył, że przepisy mówią nie tylko o zakazach, ale i nakazach przywrócenia materiałów, jeśli te zostały usunięte bezpodstawnie.
„Obecnie polskie prawo nie mówi o nakazywaniu platformom usuwania nielegalnych treści” – przekazał wicepremier.
Przyznał, że są regulacje odnoszące się do np. terroryzmu, ale nie obejmują szerszego katalogu zagrożeń występujących w sieci. Tu wymienił m.in.:
- oszustwa,
- kradzież tożsamości,
- wykorzystywania seksualnego dzieci i materiałów pedofilskich,
- mowę nienawiści,
- gróźb karalnych,
- naruszenie praw autorskich,
- sprzedaż podróbek.
Ministerstwo Cyfryzacji przyjęło za cel przygotowanie ustawy, która będzie gwarantowała wolność Internetu a treści, które są nielegalne w świecie realnym, będą też nielegalne w sieci.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji
Przedstawiciel rządu w czasie posiedzenia komisji odniósł się do wydarzeń z ostatnich dni, podając jeden z przykładów.
9 października na platformie X wykryto wpisy, o których wprost mówi prawo karne. Zgłoszenia do platformy zostały wysłane o godz. 9:00. Przez 9 godzin nie było odpowiedzi. Później przyszła prośba o uzupełnienie stanowiska. Finalnie po 2 dniach nie zakwalifikowano treści jako naruszenia prawa, a przecież mówimy o prawie karnym.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji
Szef resortu cyfryzacji zwrócił uwagę, że do tej pory średnio na 100 wniosków użytkowników tylko w 1 przypadku platforma wyjaśniała powód usunięcia wpisu. Procedowany projekt ustawy ma to zmienić.
Natychmiastowa blokada w drastycznych przypadkach
Krzysztof Gawkowski argumentował, że w nowelizacji nie chodzi o cenzurę, ale wręcz wzmacnianie wolności, bo „prawa każdego człowieka powinny być tak samo szanowane w Internecie, jak w świecie realnym”.
Przypomnijmy, że według proponowanych przepisów w sytuacjach drastycznych, w tym np. pedofilii czy nakłaniania do zabójstwa, treści mają być blokowane natychmiastowo.
„Od każdej decyzji, każda ze stron będzie mogła się odwołać do sądu powszechnego. To niezwisłe sądownictwo będzie decydowało o treściach” – stwierdził Krzysztof Gawkowski.
Zarzuty, które nie zniknęły. Krótsze vacatio legis
W czasie dyskusji nad projektem wybrzmiało m.in. stanowisko Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Organ zwrócił uwagę, że podstawowy zarzut dotyczący pierwszej wersji ustawy wciąż jest aktualny w przypadku nowego projektu.
Mowa o mechanizmie administracyjnego blokowania treści, bez uprzedniej decyzji sądu. Według KRRiT, rząd wprowadził procedurę odwoławczą, kontrolę następczą już po decyzji o np. usunięciu określonej treści.
Dodatkowo wątpliwości budzi fakt, że proponowane przepisy czynią z prezesów UKE oraz Rady organy, które nie są uprawnione do rozstrzygania spraw karnych.
Z kolei Urząd Ochrony Danych Osobowych podkreślił potrzebę rozszerzenia katalogu aktywności objętych ustawą o nieuprawnione przetwarzanie danych w Interencie.
Po rozpatrzeniu ustawy przez połączone komisje, które m.in. skróciły vacatio legis z 6 miesięcy do 3, projekt trafi teraz pod obrady i dyskusję na sali plenarnej Senatu.





Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].