Kryzys na granicy polsko-białoruskiej a wojna informacyjna. Cele Moskwy i Mińska [Analiza]

20 listopada 2021, 09:25
SG_border
fot. Straż Graniczna/ Twitter

Od zarania operacji polegającej na wykreowaniu kryzysu migracyjnego u wschodnich granic Unii Europejskiej, działania w sferze informacyjnej stanowią jeden z kluczowych aspektów omawianego zjawiska. Odpowiednie ukazywanie sytuacji konfliktowej stanowi zasadniczy element pozwalający na realizację celów „minimum” oraz „maksimum”, postawionych sobie przez Moskwę i Mińsk. 

Analizując rozwój przekazów propagandowych oraz fakt równoległego zaistnienia innych kryzysów (wydających się stanowić element jednej strategii), możemy wskazać potencjalne cele, które ma osiągnąć strona prowadząca operację przy pomocy kryzysu migracyjnego.

Wśród celów mogą znajdować się:

  • zmuszenie Unii Europejskiej (Niemiec, Francji, Polski) do dialogu z Mińskiem, który prowadzony będzie przy obecności Rosji jako mediatora;
  • destabilizacja sytuacji społeczno-politycznej w Polsce oraz na Litwie;
  • stymulowanie dezintegracji Unii Europejskiej;
  • budowa stałej obecności Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na obszarze Białorusi.

Pierwszy z celów odnosi się do próby uzyskania przez Federację Rosyjską i Białoruś szeregu korzyści związanych z różnymi kierunkami działań. Mogą one dotyczyć ograniczenia europejskich sankcji nakładanych na Mińsk i Moskwę, uzyskania przez Białoruś dofinansowania (na „walkę ze skutkami kryzysu”), przyspieszenia uruchomienia Nord Stream 2, uznania Aleksandra Łukaszenki za prezydenta Białorusi (rozpoczęcie oficjalnych rozmów pomiędzy liderami części państw członkowskich UE, a Mińskiem zostanie przedstawione jako formalne uznanie przez Zachód Łukaszenki za prezydenta) oraz budowa nacisków na USA w kwestii ustępstw względem Kremla. Wskazany aspekt można określić mianem celu „maksimum”.

Co zakłada cel „minimum”?

Drugi z celów odnosi się do wzmocnienia skutków innych operacji informacyjno-psychologicznych, prowadzonych od wielu miesięcy przez Rosjan w krajach takich jak Polska, Litwa czy Ukraina.

Kryzys migracyjny wykorzystywany jest bezpośrednio do stymulowania antyrządowych nastrojów w Polsce oraz na Litwie; przejawia potencjał do budowy napięć w relacjach polsko-ukraińskich. Nastroje antyrządowe ukierunkowywane są przez rosyjskie ośrodki wpływu w stronę stymulowania negatywnych uczuć wyborców względem partii politycznych optujących za bliską kooperacją z UE i NATO (m. in. lobbowanie narracji o odpowiedzialności „prozachodnich” elit politycznych za zaistnienie kryzysu migracyjnego - rzekomy efekt „antybiałoruskiej” i „rusofobicznej” polityki Warszawy i Wilna).

Warto w tym miejscu zwrócić również uwagę na zaistnienie w bieżącym miesiącu szeregu prowokacji, które odnosiły się do relacji polsko-ukraińskich. Za takowe uznać można akt wandalizmu, który miał miejsce w Krakowie (imitacja „ataku” ukraińskich nacjonalistów na pomnik Józefa Piłsudskiego – 6. listopada 2021) oraz atak na konto w sieciach społecznościowych prof. gen. Bogusława Packa (16 listopada 2021 roku). 

Aktywizacja strony rosyjskiej, by stymulować nastroje antyukraińskie w Polsce może stanowić formę testu reakcji polskiego społeczeństwa i elit politycznych na tego rodzaju zjawiska i informacje. Działanie to można interpretować jako przygotowanie do podjęcia poważniejszych aktywności przez stronę rosyjską w momencie skierowania migrantów na granicę ukraińsko-białoruską. Cel ten można interpretować jako jeden z założeń „minimum”.

Cel: budowa rozłamu wewnątrz UE

Trzeci z celów odnosi się do wykreowania sytuacji kryzysowej, która może wpłynąć na zaistnienie konfliktu pomiędzy Polską (oraz Litwą), a Niemcami czy Unią Europejską. Czynnikiem również związanym z próbami osiągnięcia tego celu jest nakłanianie Berlina przez Moskwę do bezpośrednich rozmów z Mińskiem – budowa rozłamu wewnątrz UE, kreowanie wrażenia budowy porozumienia przez Niemcy i Rosję ponad głowami Polaków.

Równolegle podejmowane są działania służące niszczeniu wizerunku Polski i Polaków na zachodzie Europy. Temu służyła m.in. prowokacja z udziałem „francuskich” dziennikarzy RT France (Russia Today), którzy zostali zatrzymani w związku z przebywaniem na obszarze objętym stanem wyjątkowym bez odpowiednich pozwoleń. Materiały na temat „bezprawnego aresztu” oraz „cenzurowania mediów” trafiły do Francji m.in. za pośrednictwem RT France. Ten aspekt również można interpretować jako realizacja celu „minimum”.

Cel czwarty

Czwarty z celów odnosi się do budowy obrazu przygotowań Polski do ataku na Białoruś i Rosję. Emitowanie przekazów na temat rzekomego formowania przez Siły Zbrojne RP zgrupowania uderzeniowego u granic Białorusi, czy na temat „chronicznego” ściągania przez Warszawę nad granicę brygad pancernych, wyposażonych w „niemieckie” Leopardy (budowa analogii pomiędzy obecnym stanem, a przygotowaniami III Rzeszy do realizacji planu Barbarossa) stanowi element kreowania Polski na „wroga zewnętrznego”.

Proces ten został intensyfikowany po sfałszowanych wyborach prezydenckich na Białorusi, co miało na celu deprecjację obrazu białoruskiej opozycji – „wróg wewnętrzny” kooperujący z „polskim agresorem”.

Obecnie kryzys przedstawiany jest zarówno przez rosyjskie i białoruskie ośrodki propagandowe (aktywnie ze sobą współpracujące, a wiodącą rolę w procesie ukierunkowywania przekazów odgrywa Moskwa) jako celowo stymulowany przez Polskę. Ma to rzekomo na celu uzyskanie przez Warszawę czynnika pozwalającego na rozpoczęcie wojny (ofensywy na Mińsk). Oprócz rzekomego wykorzystywania kryzysu przez Polskę do „militaryzacji wschodu kraju”, ma on służyć zwróceniu uwagi NATO i USA na potrzebę dofinansowania, wsparcia polskiej armii oraz budżetu MON.

Działanie to wpisuje się w kontekst zrzucania odpowiedzialności za kryzys na Polskę, eksponując rzekome korzyści, jakie Warszawa otrzymuje z prowadzonej przez siebie (jak to przedstawia się w rosyjskich i białoruskich mediach) eskalacji napięć. Długotrwałe i intensywne budowanie obrazu Polski jako wroga przygotowującego się do ofensywy (jak to się określa - "odzyskania zachodniej Białorusi" lub "rozbicia państwa białoruskiego") stanowi element tworzenia bazy informacyjnej związanej z planami budowy stałej obecności sił Federacji Rosyjskiej na obszarze Białorusi.

Warto w tym miejscu przypomnieć o niedawnej decyzji władz rosyjskich dotyczących wspólnych patroli lotniczych sił Federacji Rosyjskiej (obecność rosyjskich bombowców TU) z lotnictwem białoruskim oraz decyzji o przeprowadzeniu ćwiczeń sił desantowo-szturmowych pod Grodnem. Działania stanowiące element budowy zapotrzebowania w białoruskim społeczeństwie na ochronę ze strony Rosji przed „polskim zagrożeniem” stanowią jeden z elementów realizacji (jak się wydaje) kolejnego „celu maksimum”, którym jest zaspokojenie sztucznie wykreowanej potrzeby, tj. budowa rosyjskich baz wojskowych (sił powietrznych oraz lądowych) na obszarze tego kraju.

„Jeden krok w tył, dwa wprzód”

Bieżące przekazy wskazują na koncentrację strony rosyjskiej na „zachęceniu” Zachodu do dialogu z Mińskiem (realizacja pierwszego celu). Eksponowanie wątku rozpoczęcia lotów ewakuacyjnych z Mińska do Bagdadu oraz akcentowanie „pomocy”, jaką udziela migrantom strona białoruska (dyslokacja grup migrantów w centrum logistycznym) odnosi się do zagadnienia rozmów telefonicznych pomiędzy Angelą Merkel, a Aleksandrem Łukaszenką.

Budowany jest przekaz podprogowy, zgodnie z którym to dzięki rozpoczęciu „dialogu” pomiędzy Niemcami a Białorusią dochodzi do deeskalacji kryzysu. Jest to typowy przykład taktyki stosowanej przez Moskwę – „jeden krok w tył, dwa wprzód”.

Oznacza to, że strona rosyjska pragnie zademonstrować „wstępny sukces” proponowanej strategii rozwiązania palącej kwestii, co stanowić ma zachętę do dalszych rozmów (uregulowania innych „drażliwych zagadnień” – np. NS2). Rozszerzenie formatu „dialogu” o kolejne kwestie oraz o nowych uczestników, de facto będzie oznaczało zbliżenie się Rosji do osiągnięcia jednego z celów wykreowanego przez rosyjskie i białoruskie władze kryzysu.

Efektem rozwoju tego „formatu” stanie się ponadto uzyskanie przez Kreml kolejnego czynnika stymulującego dezintegrację UE oraz budowę napięć w relacjach pomiędzy krajami takimi jak Polska i Niemcy.

Autor: Michał Marek

Autor jest założycielem Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa. Doktorant WSMiP Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor monografii naukowej „Operacja Ukraina. Kampanie dezinformacyjne, narracje, sposoby działania rosyjskich ośrodków propagandowych przeciwko państwu ukraińskiemu w okresie 2013-2019”. Ekspert z zakresu bezpieczeństwa informacyjnego, działań hybrydowych, procesów społeczno-politycznych zachodzących na Ukrainie, w Rosji oraz na Białorusi.


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: redakcja@cyberdefence24.pl. Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Juras
poniedziałek, 22 listopada 2021, 05:56

Trzezwa analiza. Dodalbym, probe odwrocenia uwagi od Krymu i Donbasu, a takze Armeni…

gegroza
niedziela, 21 listopada 2021, 22:16

Generalnie gra na krótką metę. Społeczeństwo polskie sie zjednoczyło. Państwa zachodnie po raz wtóry zobaczyły ruską hipokryzję. Białoruś straci na tym finansowo. To wszystko byo zyt grubą nicią szyte więc ruscy propagandziści zrobili słabą robotę

olo
poniedziałek, 22 listopada 2021, 11:35

Po prostu został stracony element zaskoczenia. 2014 jak brygady rosyjskiej armii jechały na Krym i Donbas nikt nie spodziewał się takich szerokich operacji. Tym bardziej że Rosja jawiła się jeszcze jako gwarant spokoju w obrębie swoich granic. Dziś ten temat jest dobrze rozpoznany i wszystkie służby są dobrze przygotowane.

JSM
niedziela, 21 listopada 2021, 16:14

Bez prawa do posiadania broni (w tym długiej) dla każdego obywatela zapisanego w konstytucji nigdy w Polsce nie będzie klasy ludzi zainteresowanych czynną obroną kraju.

kto jest prezydentem Białorusi obecnie?
niedziela, 21 listopada 2021, 13:44

Łukaszenka sfałszował wybory i porwał polski samolot. Nie ma żadnego uznawania go jako głowy państwa. Facet nie istnieje. Ruskie go wybielają bo robią to samo co on a właściwie on robi to co Ruskie bo do nich należy. Możemy się bronić przed tymi ruskimi kłamstwami ale co z tego jak Merkel łamie zasady, że z terrorystą się nie rozmawia i daje mu reklamę na cały świat... to samo BBC...

Eee tam
niedziela, 21 listopada 2021, 20:00

Merkel to już polityczny emeryt może gadać z kim chce i tak bez znaczenia

a
niedziela, 21 listopada 2021, 14:33

A daj choć jeden przykład sfałszowania wyborów - a nie bajdurzenia dziennikarzy

gegroza
niedziela, 21 listopada 2021, 22:15

zmiana wyników wyborów przez komisję wyborczą

Fan desantu z Pn koreańskich An2
niedziela, 21 listopada 2021, 22:03

Opinia OBWE, ocena ONZ, sankcje UE i USA do których przyłączyły się inne kraje zachodnie, więccjak na razie mamy twoje bajdurzenia homosowietkusa.

Tropiciel
niedziela, 21 listopada 2021, 19:50

Wyniki wyborów. Jakby nie patrzeć w okolicach 1,5% oddanych głosów na kolejnego kandydata to takie rzeczy się nie zdarzają, bo żadne społeczeństwo nie jest tak jednorodne. Wybory też trzeba umiejętnie umieć sfałszować.

no to jedziemy
niedziela, 21 listopada 2021, 17:05

Chyba chodzi o dowód? A tłumy to co? Łajka z kosmosu? Te jego 80% przy tych protestach co były i zostały stłumione przez zaproszonych bandziorów specjalistów od tego z Rosji to wygląda jak jakiś smutny żart. A co do migrantów to przypomnę: "Od majowego incydentu z uprowadzeniem polskiego samolotu białoruskie linie lotnicze nie mają prawa do latania do portów w krajach UE" To z inicjatywy tego białoruskiego wataszki, który dalej żyje w 20 wieku czasów CCCP oraz pewnie też za małą radą ruskich zaczęły latać po uchodźców w odwecie. Ale to już ostatnie podrygi. Pewnie zrobi się tak że Ruskie się go wyprą a potem zajmą jego teren albo na odwrót :) Niestety Białorusini będą musieli przegonić ruskich jeśli chcą uzdrowić kraj tak jak Ukraina

poniedziałek, 22 listopada 2021, 01:38

Zgoda, z tym, że UA wcale się nie uzdrowiła. Choroba z fazy ostrej przeszła po prostu w fazę przewlekłą, aczkolwiek łagodniejszą.

spoko
niedziela, 21 listopada 2021, 16:47

Kreml jak zwykle morde drze gdie dokazatelstwa

ciekawy
niedziela, 21 listopada 2021, 16:28

Masowe protesty i manifestacje na całej Białorusi wystarczy?

Buczacza
niedziela, 21 listopada 2021, 15:44

Wystarczy twój komentarz. Oraz to ,że mln Białorusinów wyszło na ulice...

Fakty
niedziela, 21 listopada 2021, 13:36

Sytuacja wygląda tak że w sprawie sytuacji na granicy zachodnie media z Niemiec, Francji, wielkiej Brytanii, USA itd. plują bardziej na Polskę niż putinowska propaganda

Vald
niedziela, 21 listopada 2021, 19:38

To normalne poniekąd. Polska jako część Unii musi prezentować jakieś standardy. Tego się od niej oczekuje. Od satrapów typu Putin i Łukaszenka niczego się nie oczekuje.

FDolas
niedziela, 21 listopada 2021, 18:30

I wszędzie tam opinia publiczna, wbrew przekazom we mediów zdecydowanie popiera działania strony polskiej.

Tweets CyberDefence24