Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wyłudzano pieniądze od ukraińskich żołnierzy

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą odpowiedzialną za proceder wyłudzeń. Sprawcy wykorzystywali fałszywe tożsamości oraz techniki manipulacji emocjonalnej i zastraszania, by skłonić ofiary do przekazywania pieniędzy i kosztowności. Mechanizmy działania oszustów były wieloetapowe i oparte na presji psychologicznej, co pozwalało im skutecznie wprowadzać w błąd szczególnie młode i mniej doświadczone osoby. W wyniku skoordynowanej operacji zatrzymano cztery osoby.

"Jak wykazało śledztwo, przestępcy stosowali dwa schematy wyłudzeń pieniędzy, w zależności od wieku i możliwości finansowych potencjalnej ofiary." - czytamy w komunikacie SBU
"Jak wykazało śledztwo, przestępcy stosowali dwa schematy wyłudzeń pieniędzy, w zależności od wieku i możliwości finansowych potencjalnej ofiary." - czytamy w komunikacie SBU
Autor. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU)/ https://ssu.gov.ua/novyny/sbu-ta-natspolitsiia-vykryly-shakhraiskyi-koltsentr-yakyi-vyduriuvav-koshty-v-ukrainskykh-viiskovykh

We wtorek 28 kwietnia br. na stronie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) pojawił się komunikat o wykryciu i zlikwidowaniu fałszywego centrum telefonicznego zlokalizowanego w Sumach.

Oszuści, wykorzystując dwa schematy działania, wyłudzali pieniądze zarówno od ukraińskich żołnierzy, jak i osób cywilnych - najczęściej nastolatków. W swoich działaniach uwzględniali także wiek i możliwości finansowe potencjalnych ofiar.

W wyniku szeroko zakrojonych wspólnych działań SBU i Policji Narodowej, prowadzonych pod nadzorem Sumskiej Prokuratury Obwodowej, udało się zatrzymać czterech organizatorów przedsięwzięcia.

Schemat 1: oszustwa wymierzone w żołnierzy

Pierwszym ze sposobów było wykorzystywanie ukraińskich żołnierzy, którzy z oczywistych względów są szczególnie podatni na oszustwa oparte na budowaniu uczuciowych relacji.

Przestępcy kontaktowali się z nimi za pośrednictwem komunikatorów, podszywając się pod konta kobiet. Po dłuższej rozmowie i stopniowym wzbudzeniu zaangażowania emocjonalnego u ofiary kierowali oni temat rozmowy na trudną sytuację życiową kobiety - pilną potrzebę szkolenia lub leczenia, która miała być sfinansowana przez żołnierza.

Po wykonaniu przelewu kontakt był natychmiast zrywany, a profil „kobiety” znikał.

Reklama

Schemat 2: fałszywe randki

Drugi sposób był znacznie bardziej złożony i okrutny. Jak wynika z komunikatu, dotyczył głównie nastolatków, co ilustruje przykład przedstawiony przez służby.

Ponownie, w celu przeprowadzenia oszustwa, sprawcy wykorzystywali fałszywe profile kobiet (młodych dziewczyn) na Telegramie, za pośrednictwem których umawiali się z rozmówcami na „randki”.

Po przybyciu na miejsce osoba ta była proszona o wykonanie swojego zdjęcia i przesłanie go z włączoną funkcją geolokalizacji. Zaraz po wykonaniu tej czynności przestępcy „wysłali ofierze nagranie wideo, na którym mężczyzna w mundurze rosyjskiej armii groził atakiem w miejscu wskazanym przez współrzędne”.

Chwilę później ta sama osoba otrzymywała telefon od rzekomych ukraińskich funkcjonariuszy służb, którzy oskarżali ją o zdradę stanu, grożąc więzieniem, chyba że… zapłaci.

W efekcie spanikowany - najczęściej nastolatek - przekazywał gotówkę i biżuterię, które przestępcy odbierali za pośrednictwem taksówki.

Socjotechnika przestępców

Analizując sytuację „na chłodno” można stwierdzić, że nie jest ona logicznie spójna. Jak bowiem nastolatek miałby być zamieszany w zdradę stanu po wysłaniu jednego zdjęcia z lokalizacją?

Przede wszystkim zdrada stanu wymaga świadomego działania na szkodę państwa, na przykład współpracy z wrogiem lub przekazywania mu istotnych informacji. W opisywanych przypadkach ofiara w żadnym momencie nie przejawia takiej intencji. Wysłane swojego zdjęcia przypadkowym osobom (w opisywanej sytuacji), nie spełnia kryteriów poważnego przestępstwa przeciwko państwu. Cała sytuacja nie ma więc oparcia w rzeczywistych przesłankach prawnych.

Cały proceder opiera się na zastraszaniu: nagła informacja o rzekomej „zdradzie państwa” wywołuje uzasadnioną panikę u wytypowanej ofiary, która pod wpływem silnych emocji nie jest w stanie racjonalnie ocenić, że w rzeczywistości nie zrobiła niczego nielegalnego.

W takiej sytuacji silny stres skłania do podejmowania szybkich decyzji w celu uniknięcia rzekomych konsekwencji. Dodatkowo pojawia się tzw. efekt autorytetu - do ofiary dzwoni „policjant”, „prokurator” lub, co gorsza, „funkcjonariusz SBU”, mówiący stanowczym, urzędowym tonem. W takiej sytuacji osoba zaczyna wątpić w siebie, pojawia się więc u niej myśl: „może jednak zrobiłem/am coś złego”.

Brak wiedzy prawnej dodatkowo pogłębia problem. Młoda osoba często nie wie, jak w rzeczywistości działają służby i że nie żądają żadnych opłat za „uniknięcie kary”. Oszuści wzmacniają ten efekt poprzez presję i izolację: zakazują mówić o sprawie, podkreślają jej rzekomą pilność i nie dają czasu na konsultację z kimś zaufanym. Ofiara zostaje więc sama ze strachem. Pojawia się więc myśl, że lepiej zapłacić, niż ryzykować spełnienie groźb.

Po dokładniejszej analizie można dostrzec, jak wiele mechanizmów socjotechnicznych było przez przestępców wykorzystywanych do manipulacji swoimi ofiarami.

Dodatkowym skutkiem tego procederu było podważanie zaufania do ukraińskich służb oraz zniechęcanie do kontaktu i współpracy z nimi w sytuacjach potencjalnego, faktycznego zagrożenia.

Reklama

Zatrzymania i zabezpieczenie dowodów

Przeszukania domów czterech zatrzymanych osób oraz ich siedziby skutkowały zabezpieczeniem sprzętu komputerowego, telefonów komórkowych, kart bankowych (wraz z dowodami nielegalnej działalności), a także gotówki i biżuterii.

Zatrzymanym zarzuca się popełnienie przestępstwa na podstawie części 5 artykułu 190 Kodeksu karnego Ukrainy (oszustwo na szczególnie dużą skalę popełnione przez zorganizowaną grupę).

Przestępcom grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności oraz konfiskata mienia. Zostali oni zatrzymani przez służby.

Zobacz również

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany