Cyberbezpieczeństwo

Tygodnik "Sieci" pisze o aferze Pegasusa. "Sprawa bardziej dęta, niż się komukolwiek wydaje"

Fot. USA-Reiseblogger / Pixabay

Tygodnik "Sieci" w najnowszym wydaniu publikuje artykuł o aferze Pegasusa, w którym twierdzi, że "sprawa z Pegasusem wydaje się bardziej dęta niż się komukolwiek wydaje". Zdaniem gazety, chodzi o "obronę kilku osób, które mają problemy z prawem".

Artykuł Marka Pyzy i Marcina Wikło "Mity o Pegasusie" zawiera twierdzenie, jakoby powołana w Senacie komisja specjalna ds. Pegasusa "nie skupiała się na ustalaniu faktów i dociekaniu prawdy".

"Nie mamy tu do czynienia z żadnym śledztwem, a raczej ze wzmożoną pracą na rzecz udowodnienia postawionej tezy o >>aferze<<" - piszą autorzy.

Opozycja, inwigilacja i finansowanie George'a Sorosa

Autorzy tekstu łączą działalność Citizen Lab, które wykryło nielegalną inwigilację osób powiązanych z opozycją w Polsce, z osobą George'a Sorosa i jego fundacją Open Society Foundation.

"Pojawienie się w tej historii George'a Sorosa, któremu ością w gardle stoją samodzielnie myślące w Europie Polska i Węgry, musi zapalać lampkę alarmową. To w zasadzie daje gwarancję, że jak w tym przypadku, cała „akcja" zyska międzynarodowy wymiar, że ruszą natychmiast do ataku wszelkie organizacje „wolnościowe". Jak choćby wspomniane Amnesty International. To międzynarodowa organizacja, która konsekwentnie atakuje polski rząd. W maju 2017 r. wraz z innymi NGO-sami (również tymi Sorosa) wystosowała apel, w którym wzywa do >>podjęcia najsilniejszych możliwych środków, by przywrócić Polskę do funkcjonowania w zgodzie z prawem UE<<, czego rezultatem miały być sankcje. We wrześniu ub.r. po „cyfrowym śledztwie" dowodziła, że >>Polska naruszyła prawa uchodźców. (...) od tygodni w okrutny sposób przetrzymuje tę grupę ludzi na swojej granicy w przerażających warunkach<<" - napisano w tygodniku.

Pegasus w Polsce

Przypomnijmy, że użycie Pegasusa w Polsce nagłośniono w końcu grudnia ub. roku. Z wykorzystaniem tego systemu szpiegowskiego inwigilowani byli prok. Ewa Wrzosek, mec. Roman Giertych oraz sen. Krzysztof Brejza.

Każda z tych osób prezentuje nastawienie krytyczne względem obecnego obozu rządzącego.

Polskie władze początkowo zaprzeczały, jakoby Pegasus był w posiadaniu służb, jednakże fakt korzystania z tego systemu również w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" potwierdził prezes PiS i wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński.

Według dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez "Gazetę Wyborczą", zanim doszło do użycia Pegasusa wobec senatora Krzysztofa Brejzy, mecenasa Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek, narzędzie szpiegowskie izraelskiej firmy NSO Group miało zostać "przetestowane" w sprawie byłych już polityków PiS: Bartłomieja Misiewicza (były szef gabinetu szefa resortu obrony Antoniego Macierewicza) oraz Mariusza Antoniego K., którzy są oskarżeni o m.in. działanie na szkodę PGZ (Polskiej Grupy Zbrojeniowej).

Wskazani politycy, powiązani w przeszłości z partią rządzącą, mieli wykorzystać objęcie władzy przez PiS na swoją korzyść, czerpiąc z tego tytułu zyski finansowe. Chodzi o tzw. układ wrocławski.

Chcemy być także bliżej Państwa - czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać - zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.