- WIADOMOŚCI
Duże zmiany w mObywatelu. Dane użytkowników zostaną w Polsce
Wszystkie dane, które mamy w Polsce, pozostają w Polsce – powiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, zaprzeczając jakoby dane użytkowników korzystających z europejskich dokumentów w mObywatelu miały trafiać za granicę. Nie istnieje również żaden europejski system, który miałby te dane zbierać, zaś Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej to jednolite standardy.
Autor. CyberDefence24
Środowa konferencja prasowa zorganizowana przez Ministerstwo Cyfryzacji była odpowiedzią na zamieszanie powstałe wokół projektu ustawy wdrażającej unijne rozporządzenie eIDAS 2.0. Jak opisywaliśmy na naszych łamach pod koniec lutego, w uzasadnieniu znalazły się budzące wątpliwości zapisy dotyczące mObywatela.
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski dementował wówczas informacje dotyczące wygaszania rządowej aplikacji i podkreślił, że będzie ona dalej rozwijana.
„mObywatel pozostanie bramą do usług publicznych w Polsce” – zaznaczał w rozmowie z naszą redakcją.
Nadchodzi mObywatel Europa
Na środowej konferencji prasowej wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski doniesienia o zamknięciu mObywatela określił mianem kłamstwa. Przypomniał również, że w 2025 roku nowe funkcjonalności w aplikacji pojawiały się co 10 dni.
„Będziemy rozwijali mObywatela, wzbogacając go o wersję europejską” – ogłosił przedstawiciel rządu w swoim przemówieniu. Nowy moduł ma się nazywać mObywatel Europa.
Dane użytkowników nie wyjdą poza Polskę
Dokumenty europejskie mają się pojawić w mObywatelu w 2027 lub 2028 roku. Nasza redakcja otrzymała jednak sygnały, że zapowiedzi wzbudziły niepokój wśród niektórych osób co do możliwego przekazywania ich danych poza Polskę.
Zapytany o tę kwestię przez CyberDefence24 wiceminister Standerski zaprzeczył, jakoby jakiekolwiek dane Polaków związane z mObywatelem miały trafiać poza Polskę. Nie istnieje również żaden unijny system, do którego rzekomo miałyby być przekazywane.
Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej to jednolite standardy. Wszystkie państwa Unii Europejskiej umawiają się, jakie dane są dla nich ważne. Jeżeli ja swoją legitymację nauczyciela akademickiego pokażę w pociągu we Francji czy w Hiszpanii, bo będą uznawali taką zniżkę, to mój dokument będzie uznany, ponieważ ten sam standard potwierdzenia informacji będzie w urządzeniach konduktora pociągu. Wszystkie te dane pozostają w Polsce.
Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji
Zobacz też

„Unijny system” to dezinformacja
Według Standerskiego, wprowadzenie europejskich rozwiązań nie oznacza przekazywania danych do kogokolwiek. Inaczej jest, gdy pojawia się chęć przekazania tych danych samodzielnie danej instytucji z zagranicy.
„Zakładając konto we Włoszech, przekażemy bankowi te dane, które są konieczne do założenia konta i co do których sami zadecydujemy, aby je przekazać. Nie ma żadnego europejskiego systemu. To wszystko dezinformacja, która ma zniechęcać do stosowania rozwiązań, które jednocześnie usprawniają nam życie i zachowują naszą suwerenność” – odpowiedział wiceminister na pytanie CyberDefence24.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?