- WIADOMOŚCI
Walka o Trybunał Konstytucyjny rozgrzewką przed wyborami. Fejki pójdą w ruch
Autor. Wistula - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=202594014
Za mało mówi się o tym, że sami infekujemy infosferę brakiem odpowiedzialności, politycznymi interesami i brakiem refleksji wśród decydentów – mówi w rozmowie z CyberDefence24 Marcel Kiełtyka, dyrektor Stowarzyszenia Demagog ds. Komunikacji i PR. Wydarzenia związane z Trybunałem Konstytucyjnym wywołały falę reakcji w sieci, także tych związanych dezinformacją. Według eksperta, bez zaufania społecznego centra walki z dezinformacją i skuteczne rozwiązania nie zadziałają. Ośrodek Dezinformacji NASK przyznaje: szeroka dostępność AI może zwiększyć skalę oddziaływania aktorów dezinformacji w nadchodzącym okresie wyborczym.
W ostatni piątek października na nowo wybuchły kontrowersje związane z Trybunałem Konstytucyjnym. Pośród krytyki i słów wsparcia dla każdej ze stron sporu, pojawiły się również treści nieprawdziwe, nagłaśniające fałszywe narracje. Jak opisywaliśmy na naszych łamach, wykorzystano w nich sztuczną inteligencję, a także przedstawiano stare materiały w nowym kontekście.
Dziesiątki fałszywych narracji. Na szali zaufanie do instytucji
Zapytany przez nas o tę sprawę Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK stwierdził, że między godz. 19 w piątek i godz. 21 w niedzielę zidentyfikowano w sumie 42 fałszywe narracje w polskiej infosferze – włącznie z wygenerowanym przez AI zdjęciem prezydenta Karola Nawrockiego.
W większości dotyczyły one działań policji pod Trybunałem, prowokatora czy planach rządu o prowokacji na granicy z Rosją bądź wprowadzeniu stanu wyjątkowego lub wojennego.
Z kolei Marcel Kiełtyka, dyrektor Stowarzyszenia Demagog ds. Komunikacji i PR w komentarzu dla CyberDefence24 zwrócił uwagę na wspomniane zdjęcie wygenerowane przez AI z Karolem Nawrockim, a konkretnie kwestię oznaczenia, że stworzyły go algorytmy.
Jego zdaniem, zawarcie informacji w poście, a nie na zdjęciu okazało się niewystarczające w momencie rozpowszechnienia go przez polityków, którzy dopisali do niego nową historię.
Kiełtyka wskazał również na propozycje zgłoszeń fałszywego zdjęcia do konkursu Grand Press Photo. Był to dowód nieświadomości ich autorów co do nieautentycznego charakteru materiału. Zabrakło odpowiedzialności w postaci tworzenia dobrych standardów, przestrzegania przepisów Aktu o sztucznej inteligencji oraz pokazywania działania nowych technologii informacyjnych.
„Dziś mieliśmy do czynienia z bardzo podobnym do rzeczywistości obrazem, choć nieprawdziwym zdjęciem. Za chwilę mamy wybory i nieodpowiedzialne podejście może prowadzić do podważania zaufania do instytucji państwowych i erozji procesów demokratycznych” – podkreślił przedstawiciel Stowarzyszenia Demagog, wspominając o zagranicznych przypadkach wpływu deepfake’ów na procesy wyborcze.
Zagranica nie próżnuje
Na aktywność dezinformacyjną poza granicami kraju zwrócili uwagę zarówno Marcel Kiełtyka, jak i Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK. Popularne stało się powielanie filmu z Marszu Niepodległości sprzed 9 lat z informacją o 300 tys. Polaków na ulicach w obronie wartości. OAD wskazał przy tym, że w działaniach autorów narracji nie było widać preferencji co do źródeł materiałów wykorzystywanych w zmanipulowanych treściach.
„Podobna narracja (o 300 tys. protestujących – red.), rozpowszechniana przez te same konta, pojawiła się już w 2024. Obecna kampania rozpoczęła się tydzień przed wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym, które pozwoliły jej ponownie zaistnieć” – dodał Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK w odpowiedzi dla CyberDefence24.
Dyrektor Stowarzyszenia Demagog ds. Komunikacji i PR wspomniał także o podejrzanym koncie, którego autor podawał się za polskiego żołnierza „gotowego do obrony Trybunału Konstytucyjnego”.
„Takie przekazy mogą służyć wzmacnianiu napięć społecznych i pogłębianiu polaryzacji wokół sytuacji politycznej w Polsce” – podkreślił Kiełtyka.
Oskarżenia obu stron to prezent dla Rosji i Chin
Zbliżający się 2027 rok będzie istotny ze względu na wybory parlamentarne w Polsce. Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK przyznaje, że trudno jest przewidywać, co się wydarzy w najbliższych miesiącach, aczkolwiek powszechność AI obniżającej koszty operacji dezinformacyjnych spowoduje wzrost ilości tego rodzaju materiałów.
„W tym okresie aktywność aktorów dezinformacji znacząco się zwiększa – nie tylko w Polsce, mogą oni wykorzystywać kontrowersyjne wydarzenie do budowania swoich narracji i wpływania na opinię publiczną. Szeroka dostępność narzędzi AI może dodatkowo zwiększyć skalę ich odziaływania” – podkreślił OAD.
Istotne stało się również wykorzystywanie dezinformacji oraz nowych technologii do walki politycznej w Polsce.
Marcel Kiełtyka zwrócił uwagę na pojawiające się często informacje o wpływach zewnętrznych oraz ingerencji innych krajów w polską infosferę. Jego zdaniem, za mało mówi się o roli, jaką odgrywają wewnętrzne działania wynikające m.in. z braku odpowiedzialności czy braku refleksji wśród polityków. To z kolei sprzyja ruchom Rosji, Chin oraz Białorusi.
Wzajemne oskarżenia o bycie agentami wpływu szczególnie bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów mogą prowadzić do pogłębiania polaryzacji i podważają zaufanie do debaty publicznej, instytucji państwowych, mediów i polityków a przez to wpływać na poziom naszej demokracji. Co więcej takie działania mogą odwracać uwagę od rzeczywistych operacji wpływu i utrudniać ich identyfikowanie oraz skuteczne przeciwdziałanie.
Marcel Kiełtyka, dyrektor Stowarzyszenia Demagog ds. ds. Komunikacji i PR
Politycy muszą wykazać odpowiedzialność
Kluczem do walki z dezinformacją jest zaufanie społeczne. Jak zauważył przedstawiciel Demagoga, można planować funkcjonowanie kolejnych centrów walki z dezinformacją czy rozwiązania mające zwalczać fałszywe narracje, ale brak zaufania obywateli do instytucji państwowych i polityków nie doprowadzi do oczekiwanych rezultatów.
„Ważna jest nie tylko koordynacja działań instytucji państwowych, organizacji fact-checkingowych, mediów, organizacji społecznych i biznesu, ale przede wszystkim konsekwentne budowanie wiarygodności i zaufania. Niestety wydarzenia minionego weekendu to zaufanie poważnie naruszyły. Uważam to za ogromny błąd, tym bardziej że nawet po jego wskazaniu zabrakło odpowiedniej refleksji i wyciągnięcia wniosków wśród niektórych polityków” – podkreślił Marcel Kiełtyka w odpowiedzi dla naszej redakcji.
W walce z dezinformacją pomocne są też skuteczne regulacje – a te, które już zostały wdrożone, trzeba zdaniem Kiełtyki egzekwować. Według eksperta, dobrym wyjściem byłoby znalezienie porozumienia w zakresie drugiej ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych, która obecnie oczekuje na podpis prezydenta Karola Nawrockiego.
Dyrektor Stowarzyszenia Demagog przyznał jednocześnie, że sama legislacja nie rozwiąże problemów stworzonych przez dezinformację.
„Potrzebujemy działań wielowymiarowych, od edukacji i wzmacniania odporności społecznej, przez współpracę międzysektorową, po odpowiedzialność platform internetowych, skuteczne regulacje i odbudowę zaufania do instytucji publicznych. A teraz, jak się okazuje, przede wszystkim po odpowiedzialność wśród polityków” – zaznaczył.




Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].