Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosyjska operacja wpływu wykorzystywała ChatGPT. OpenAI ujawnia kulisy

OpenAI zablokowało grupę kont ChatGPT, które z dużym prawdopodobieństwem pochodziły z Rosji i były wykorzystywane w tajnej operacji wpływu.
OpenAI zablokowało grupę kont ChatGPT, które z dużym prawdopodobieństwem pochodziły z Rosji i były wykorzystywane w tajnej operacji wpływu.
Autor. DimitroSevastopol / Pixabay / Free to use, https://pixabay.com/photos/putin-the-president-russia-power-5277284/

OpenAI zablokowało grupę kont ChatGPT, które z dużym prawdopodobieństwem pochodziły z Rosji i były wykorzystywane w tajnej operacji wpływu. Jej centrum stanowił International Burke Institute (IBI), przedstawiany jako izraelska społeczność ekspercka, którego witryna publikowała skopiowane prace naukowe i własny „indeks suwerenności” prezentujący Rosję w korzystnym świetle.

  • Operatorzy wydawali ChatGPT polecenia po rosyjsku, a wygenerowane treści były następnie publikowane na Telegramie, X, Facebooku, LinkedInie i Substacku.
  • W przeanalizowanej przez OpenAI próbce 36 artykułów przypisanych ekspertom IBI aż 34 zostały skopiowane z innych miejsc w internecie, a część materiałów przypisano niewłaściwym autorom.
  • Większość treści osiągała niewielkie zasięgi, jednak powiązane z operacją kanały na Telegramie miały zazwyczaj od 10 do 20 tys. obserwujących.

Dochodzenie OpenAI rozpoczęło się od analizy generowanych przez AI postów w mediach społecznościowych. Finalnie doprowadziło jednak do wykrycia znacznie bardziej rozbudowanej infrastruktury, której częścią były strona internetowa wyglądająca na zaplecze eksperckie, profile w serwisach społecznościowych, kilkanaście kanałów na Telegramie oraz raporty przedstawiające zachodnie państwa w negatywnym świetle.

Według OpenAI mamy do czynienia z wcześniej nieopisaną ukrytą operacją wpływu. Firma podkreśla, że wyróżniała się ona stopniem rozbudowania na tle innych powiązanych z Rosją kampanii.

Reklama

ChatGPT generował treści promujące instytut

Jak wskazuje w komunikacie OpenAI, zablokowano grupę kont, które z bardzo dużym prawdopodobieństwem były obsługiwane z Rosji. Operatorzy wydawali ChatGPT polecenia po rosyjsku, ale większość generowanych komentarzy powstawała po angielsku.

Użytkownicy mieli również instruować model, aby usuwał językowe wskazówki mogące zdradzać ich pochodzenie. Jako że usługi OpenAI nie są dostępne z terytorium Rosji, operatorzy korzystali z VPN.

„Głównym sposobem wykorzystywania ChatGPT w ramach tej operacji było generowanie postów do mediów społecznościowych, które promowały artykuły publikowane na stronie IBI. Zidentyfikowaliśmy takie wpisy na platformach X, LinkedIn, Facebook, Substack i Telegram. Część z nich publikowały konta posługujące się nazwą i logo IBI, inne wyglądały na profile zwykłych użytkowników, prawdopodobnie nieautentyczne, których aktywność polegała głównie na udostępnianiu artykułów IBI” – czytamy w publikacji OpenAI

Operatorzy wykorzystywali AI również do tworzenia odpowiedzi pod wpisami prawdziwych użytkowników Substacka. Komentarze zazwyczaj zachęcały do obserwowania kanału IBI.

Jeden z operatorów generował dodatkowo niemieckojęzyczne wpisy dla telegramowego kanału „Lahme Ente”. Publikowane tam treści krytykowały Ukrainę, Unię Europejską i niemiecki rząd oraz promowały poprawę stosunków z Rosją.

Kanały skierowane także do Polski

Drugi z operatorów wykorzystywał narzędzia AI do przygotowania logotypów dla 12 kanałów na Telegramie skierowanych do odbiorców w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Francji, Polsce i Turcji. Niektóre z nich rozpowszechniały materiały IBI lub odsyłały do jego publikacji.

Operator wielokrotnie prosił też o przygotowywanie po rosyjsku podsumowań aktywności tych kanałów.

Jeden z profili przeznaczonych dla amerykańskich odbiorców działał pod nazwą „American Observer” i sprawiał wrażenie amerykańskiego medium. OpenAI wskazało jednak na nienaturalne sformułowania w jego opisie.

Reklama

Czym jest IBI?

International Burke Institute przedstawiał się jako mająca siedzibę w Izraelu „społeczność ekspercka”. Jego strona została zarejestrowana w lutym 2025 roku, a wśród osób przedstawianych na stronie jako eksperci wymieniano znane nazwiska.

OpenAI zbadało próbkę 36 artykułów opublikowanych między wrześniem 2025 a majem 2026 roku i powiązanych z osobami przedstawianymi przez IBI jako eksperci. Ustalono, że 34 teksty zostały skopiowane z innych miejsc w internecie. Część pochodziła sprzed kilku lat, a w niektórych przypadkach zmieniono autorów.

Jeden z artykułów dotyczących Chińsko-Pakistańskiego Korytarza Gospodarczego miał zostać zaczerpnięty z publikacji Cambridge University Press, ale na stronie IBI przypisano go profesor University of Nottingham. Oryginalnym autorem był emerytowany profesor Yunas Samad z University of Bradford.

Według OpenAI mogła to być próba stworzenia wrażenia, że IBI jest wiarygodnym ośrodkiem eksperckim dysponującym rozbudowanym zapleczem naukowym.

„Indeks suwerenności" promował Rosję

Obok skopiowanych publikacji naukowych IBI zamieszczał własne raporty dotyczące suwerenności poszczególnych państw. OpenAI zaznacza, że materiały te nie były generowane przy użyciu jego modeli.

Raporty koncentrowały się m.in. na Francji, Niemczech, Stanach Zjednoczonych i ogólnie Unii Europejskiej. Część z nich skupiała się szczególnie na państwach krytykujących rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie, takich jak Francja i Niemcy, a także na Unii Europejskiej.

W materiałach poświęconych Niemcom pojawiały się m.in. postulaty ograniczenia zależności od amerykańskich baz wojskowych i prowadzenia polityki ukierunkowanej na prawdziwą suwerenność”. Francję przedstawiano z kolei jako państwo, którego historyczny kapitał pod rządami Emmanuela Macrona jest stopniowo wyprzedawany.

OpenAI ocenia, że stworzenie pozornie eksperckiego „indeksu suwerenności” było najbardziej charakterystycznym elementem kampanii. Indeks miał nadawać promowanym narracjom pozory eksperckiego i analitycznego charakteru.

Firma nie jest jednak w stanie określić relacji między operatorami działającymi z Rosji a kilkoma rzeczywistymi osobami w Izraelu, które według dostępnych śladów mogły reprezentować IBI podczas konferencji lub zgłaszać publikacje.

Reklama

Niewielkie zasięgi, rozbudowana infrastruktura

Jak wskazuje OpenAI, bezpośrednie oddziaływanie kampanii pozostało ograniczone. Typowe wpisy publikowane w mediach społecznościowych osiągały niewielką liczbę wyświetleń, a oficjalne konta International Burke Institute miały niewielu obserwujących.

Większą publiczność zgromadziły kanały na Telegramie. Według OpenAI każdy z nich miał zazwyczaj od 10 do 20 tys. obserwujących. Firma umieściła operację w dolnej części trzeciej kategorii Brookings Breakout Scale, co oznacza działalność obecną na wielu platformach z pewnymi oznakami dotarcia do autentycznych odbiorców.

Zobacz również
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama