Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tajemnicza aplikacja na Androida. Google tłumaczy, użytkownicy nie ufają

Na telefonach z Androidem pojawiła się aplikacja sprawdzająca zdjęcia wysyłane w wiadomościach. Google mówi, że działa ona dla dobra użytkownika, jednak internauci nie ufają firmie.
Na telefonach z Androidem pojawiła się aplikacja sprawdzająca zdjęcia wysyłane w wiadomościach. Google mówi, że działa ona dla dobra użytkownika, jednak internauci nie ufają firmie.
Autor. Alex Dudar/Unsplash / Adrien/Unsplash

Internauci ostrzegają przed aplikacją Android System SafetyCore. Przygotowana przez Google’a apka ma oceniać zdjęcia wysyłane za pomocą Wiadomości Google pod kątem szkodliwych treści. Twórcy twierdzą, że szanuje ona prywatność i jest „dla dobra użytkownika”, jednak instaluje się ona bez jego wiedzy i ocenia zdjęcia wysyłane przez wiadomości pod kątem nagości. Teraz zaś firma udostępniła deweloperom API do korzystania z jej zasobów.

Gdy rząd Wielkiej Brytanii postawił przedsiębiorstwom technologicznym wymóg skanowania zawartości urządzeń mobilnych w celu ochrony dzieci przed pornografią i pedofilią, SIgnal zwracał uwagę, że tego rodzaju działania „nie przyczynią się do tych celów”. Jak opisywaliśmy na naszych łamach, zdaniem komunikatora działanie systemu byłoby uzależnione od „kaprysów rządu”, który mógłby rozszerzyć jego działanie np. na wypowiedzi polityczne.

Google: wszystko zostaje na urządzeniu

Problem w tym, że taki mechanizm w pewnym sensie jest obecny na urządzeniach z Androidem już od roku. Jak informuje serwis CyberNews, w 2025 roku na smartfonach pojawiła się aplikacja Android System SafetyCore. Zainstalowała się automatycznie, tak jak np. Usługi Google Play czy Android Developer Verifier.

Według oficjalnych informacji, SafetyCore ma za zadanie „chronić użytkowników przed szkodliwą zawartością”, taką jak nagie zdjęcia. W tym celu aplikacja skanuje obrazy wysyłane przez Wiadomości Google pod kątem tego rodzaju treści – jeżeli obraz zostanie oceniony jako „kontrowersyjna treść”, zostanie ocenzurowany przez filtr Ostrzeżeń poprzez rozmycie.

Google deklaruje, że klasyfikacja treści odbywa się tylko na urządzeniu, zaś żadna informacja co do przeanalizowanych materiałów nie opuszcza urządzenia. Opcja ostrzeżeń w Wiadomościach Google nie jest z kolei włączona automatycznie.

„Jako usługa systemowa SafetyCore jest aktywna tylko wtedy, gdy aplikacja integruje się z SafetyCore i wyraźnie prosi o oznaczenie treści jako kontrowersyjnych. Obrazy nie są oznaczane jako kontrowersyjne, chyba że zostaną wysłane w Wiadomościach Google z włączoną funkcją ostrzeżeń o kontrowersyjnych treściach” – czytamy w wyjaśnieniach zawartych w artykule Pomocy Google.

Reklama

Użytkownicy: to inwigilacja i dystopia

„Cicha” instalacja bez odpowiedniej informacji, a także brak wyjaśnień ze strony Google na stronie w Sklepie Play, spowodowały jednak brak zaufania wśród internautów. Okazało się, że po odinstalowaniu aplikacji, po jakimś czasie powróciła ona na urządzenia użytkowników. W sieci można znaleźć ostrzeżenia przed „działaniem bardzo szkodliwej aplikacji bez zezwolenia użytkownika”, a nawet przygotowaną przez społeczność wersję v2000000000 polegającą na tym, że jest ona pustą apką mającą zablokować automatyczne pobieranie właściwej wersji z serwerów amerykańskiej firmy.

Co jednak najistotniejsze, według Cybernews eksperci cyberbezpieczeństwa zwracali uwagę na możliwość rozszerzenia zakresu działania aplikacji w przyszłości do poziomu „obowiązkowego etapu skanowania”. Tymczasem w dokumentacji Androida pojawiło się nowe API, ContentSafetyManager. Ma ono umożliwić innym aplikacjom korzystanie z funkcji związanych z bezpieczeństwem treści, również tych niebędących zdjęciami. Nie wskazano przy tym na SafetyCore.

Najbardziej prawdopodobną wersją dotyczącą możliwego działania ContentSafetyManager jest przekazywanie informacji aplikacjom, czy dana treść została sklasyfikowana jako bezpieczna na urządzeniu. Problem polega na tym, że po przekazaniu danych Google może nie kontrolować tego, co inne apki zrobią z danymi…

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama