- WIADOMOŚCI
Fałszywe konto na FB uderzało w polsko-czeskie relacje. „Idź na protest”
Autor. CyberDefence24
Fałszywe konta na Facebooku, opłacone reklamy i nawoływanie do obrony czeskiego Śląska Cieszyńskiego przed „polonizacją”. CyberDefence24 dotarł do dokumentu opisującego kampanię dezinformacyjną, która ma na celu uderzenie w relacje polsko-czeskie.
Kampanię dezinformacyjną po raz pierwszy opisaliśmy 17 sierpnia na łamach CyberDefence24.pl. Opierała się na fałszywym żądaniu 600 hektarów ziemi przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Radio PiK poinformowało o włamaniu do systemu edycji portalu oraz opublikowaniu fałszywego artykułu. Podobną treść zamieściło tcz.pl.
Tekst o takim samym zdjęciu okładkowym opublikowała podrobiona strona czeskiego portalu „irozhlas.cz”, wykorzystująca małą literę „L” w adresie URL. W materiale zawarto sfałszowany dokument od polskiego MSZ, który był wygenerowany przez AI.
Fałszywy artykuł zawierał linkowanie do profilu podszywającego się pod Ambasadora Republiki Czeskiej w Polsce, Břetislava Dančáka. Na profilu znajdował się film wygenerowany przez AI, zaś w komentarzach odpowiadało fałszywe konto wiceministra spraw zagranicznych Artura Harazima, na którym próbowano „prostować czeską dezinformację”.
Kampania jest o tyle ciekawa, że wykorzystuje fakt historycznej korekty granic PRL i Czechosłowacji z 1958 roku, gdzie nasi południowi sąsiedzi zyskali 368,44 hektara. Zagadnienie szerzej opisywaliśmy na naszym portalu.
NASK o dezinformacji
Na nasze pytania prasowe dotyczące kampanii dezinformacyjnej błyskawicznie odpowiedział NASK. Wystąpiliśmy również z prośbą o komentarz do Meta, która dotychczas nie odniosła się do sprawy.
Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zapewnił nas, że „wszystkie fałszywe konta wykorzystane w tej operacji dezinformacyjnej były na bieżąco zgłaszane moderacji platformy (Facebooka, należącego do Meta Platforms – przyp. red.)”. Informacje o sprawie otrzymał również wiceminister Harazim.
Na pytanie o działania podjęte przez Meta otrzymaliśmy następujące stanowisko OAD NASK, które – niestety – nie powinno nas dziwić, szczególnie znając historię oszukańczych reklam z wizerunkiem Rafała Brzoski:
Platformy informują OAD o swoich działaniach w sposób niekonsekwentny, a ich działania są co do zasady nietransparentne. W związku z tym pytania dotyczące działań platform należy kierować bezpośrednio do ich przedstawicieli.
OAD NASK
Wiemy również, że Polska i Czechy współpracowały na „poziomie operacyjnym oraz wymiany danych”.
Sama kampania miała mieć charakter „niszowy”, ponieważ najbardziej wyświetlany materiał miał 13 tysięcy wyświetleń. Kluczowe pytanie brzmi jednak: kto za nią stoi?.
OAD NASK przekazał nam, że „sposób działania adwersarzy odpowiada znanym metodom wykorzystywanym przez stronę rosyjską. Na tym etapie nie dokonano jednoznacznej atrybucji incydentu”.
W trakcie redagowania materiału nawiązał z nami kontakt Janusz Konieczny, analityk Czeskiej Partii Piratów, posiadającej obecnie 18 z 200 miejsc w izbie niższej czeskiego parlamentu. Przekazał nam informacje o kolejnym elemencie kampanii, która ma na celu antagonizowanie Polaków i Czechów.
"Pan Adam spod Trzyńca"
Nasza redakcja dotarła do dokumentu będącego zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa, skierowanego do Komendy Policji Kraju morawsko-śląskiego (czeski „kraj” to odpowiednik polskiego województwa – przyp. red.).
Zgłoszenia dokonali Janusz Konieczny oraz posłanka Andrea Hoffmannová, zastępczyni prezydenta Ostrawy w latach 2018-2026.
Zawiadomienie dotyczy fałszywego profilu „Adam Sikora”, stworzonego w lutym 2026 roku na Facebooku. Nazwisko ma być popularne w okolicach Śląska Cieszyńskiego, regionu znajdującego się na terenie zarówno Czech, jak i Polski. W momencie pisania artykułu konto ma ok. 430 obserwujących (oraz nadal jest aktywne).
„Wyniki analizy ukierunkowanej na wykrywanie deepfake potwierdzają, że jest to obraz utworzony syntetycznie, który został sklasyfikowany jako fałszywy. Obraz wykazuje typowe cechy generowania za pomocą sztucznej inteligencji, w szczególności nienaturalne połączenie włosów z otoczeniem i drobne niezgodności geometryczne w okolicy kołnierza i zamka błyskawicznego” – czytamy w opinii amerykańskiego Resemble AI, odnośnie zdjęcia profilowego „Adama Sikory”.
„Mapa manipulacji obejmuje nie tylko twarz, ale cały obraz. Oznacza to, że nie była to zmodyfikowana fotografia prawdziwego człowieka – nikomu nie skradziono tu twarzy. Ta twarz po prostu nigdy nie istniała. Wraz z krajobrazem w tle została wytworzona w jednym celu: aby wyglądała jak sąsiad” – podkreśla Eva Klusova, pracownik naukowy Instytutu Psychologii Akademii Nauk Republiki Czeskiej.
Autor. Janusz Konieczny, Andrea Hoffmannová (zawiadomienie na policję)
"Sprzedaż domu"
Pierwszą treścią na profilu było ogłoszenie o sprzedaży domu we wsi Ropica koło Trzyńca – czeskiego miasta położonego tuż przy polskiej granicy. Właśnie taki wątek – strachu powodującego sprzedaż nieruchomości – próbowano wykorzystać w kampanii omawianej wcześniej na naszym portalu.
Problem w tym, że dom – podobnie jak konto – po prostu nie istniał. „Ponadto już na pierwszy rzut oka jest oczywiste, że chodzi o budynek sztucznie stworzony za pomocą AI. Na jednej fotografii przed domem znajduje się płot, a na drugiej całkowicie go brakuje. Istnieje cały szereg innych podobnych różnic” – czytamy w dokumencie.
Poniżej znajdują się zrzuty ekranu z policyjnego zawiadomienia, obrazujące wygenerowany dom.
Autor. Janusz Konieczny, Andrea Hoffmannová (zawiadomienie na policję)
"Chodź na demonstrację!"
19 sierpnia profilu opublikowano post zapraszający do udziału w manifestacji „Śląsk Cieszyński jest czeski!”. W Bibliotece Reklam Meta można zweryfikować, że treść była promowana na Facebooku – niestety nie możemy dowiedzieć się, jakie środki na nią przeznaczono.
Kampania promowała rzekomą demonstrację. która – według posta – ma odbyć się 29 sierpnia br. w Trzyńcu. W poście nie zawarto żadnych informacji o tym, kto ją organizuje.
„Tutaj żyjemy, tutaj zostajemy” oraz „Śląsk Cieszyński jest czeski” – głosiły posty na Facebooku.
Kampania zebrała 831 polubień, 41 komentarzy i 48 udostępnień. Poniżej znajdują się oryginalnie zamieszczone zdjęcia (po lewej) wraz z polskim tłumaczeniem (po prawej, wykonanym za pośrednictwem sztucznej inteligencji).
Autor. Oskar Klimczuk / CyberDefence24 / Facebook / AI
Śląsk Cieszyński jest podzielony między Polskę a Czechy – poniżej znajduje się mapa.
Autor. Kamil Czaiński, CC 4.0, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en
Fałszywe konta
Poniżej pragniemy przytoczyć wybrane fragmenty dokumentu, który otrzymaliśmy od członków Czeskiej Partii Piratów.
Fałszywe konto „Adam Sikora” wskazywało na rzekomy polski rewizjonizm granic. „(…) jeśli Polska po dziesiątkach lat zacznie ponownie otwierać kwestię granic, trudno postrzegać to inaczej niż jako próbę zdobycia części czeskiego terytorium pod pretekstem „historycznej sprawiedliwości”. To nie jest niewinna debata o przeszłości, lecz bardzo niebezpieczna gra z roszczeniami terytorialnymi” – wskazywało konto w jednym z komentarzy.
”(…) postępuje polonizacja czeskiego Śląska Cieszyńskiego. Stale rozszerzają się żądania polskiej mniejszości dotyczące dwujęzycznych napisów, komunikatów, programów itd. Wszyscy się tutaj urodzili, dorastali, pracują i rozumieją po czesku, mają czeskie obywatelstwo. Większość z nas to Czesi, trzeba to podkreślać” – przekonywało inne konto, które zostało zakwalifikowane jako fałszywe.
Nie był to jedyny profil, który zaczął angażować się pod postami „Sikory”. Jego nazwa była zapisana cyrylicą. Użytkownik stwierdził… „Cieszyn zawsze Polska!” (pisownia oryginalna).
Jest to o tyle ciekawe, że użytkownik wcześniej angażował się w serbską infosferę (oraz ma flagę tego kraju na zdjęciu profilowym), aż nagle przeniósł się na polską politykę – rzekomą „banderyzację” życia w Polsce.
Autor. Janusz Konieczny, Andrea Hoffmannová (zawiadomienie na policję)
Zarzuty
Omawiane zawiadomienie z Czech dotyczy możliwego złamania dwóch artykułów tamtejszego kodeksu karnego. Pierwszy z nich dotyczy działania na rzecz obcego państwa ze szkodą dla Republiki Czeskiej (§318a kodeksu karnego), za co grozi od jednego do pięciu lat więzienia.
Drugi zarzut dotyczy podżegania do nienawiści (§ 356 KK), za co grozi pozbawienie wolności do lat 3.
Co zrobiła Meta?
W przypadku kampanii omawianej w zeszłym tygodniu, dotyczącej podszywania się pod ambasadorów, konta propagowały swoje treści minimum przez 5 dni. Sprawcy zdążyli jeszcze podmienić zdjęcie opublikowanego wcześniej fałszywego dokumentu na takie, gdzie nie widać nagłego przejścia na inny język (przycięto je w odpowiednim miejscu).
Poniżej zamieszamy zrzuty ekranu, które wykonano 20 sierpnia o godzinie 16:47. Oznacza to, że jeszcze 19 sierpnia (dwa dni po naszym artykule) ktoś po prostu dostosował przekaz do tego, co pojawiało się w mediach. Tak samo poczyniono na fałyszywej stronie czeskiego radia (aktywnej w momencie pisania artykułu).
Autor. Meta / Facebook / Oskar Klimczuk / CyberDefence24
Jeżeli chodzi o fałszywe konto Adama Sikory, profil w momencie pisania tych słów (24 sierpnia, godz. 20:02) profil nadal jest dostępny na Facebooku (tutaj), zaś tutaj znajduje się zrzut profilu z poziomu portalu archive.is – aby każdy z Was mógł zobaczyć post na własne oczy.
Na naszych łamach szeroko opisywaliśmy sprawę oszukańczych reklam z wizerunkiem Rafała Brzoski. Jednocześnie warto przypomnieć, że około 10% przychodów Meta miało pochodzić z „scamowych” reklam.
Podsumowanie
Choć konta są fałszywe, kampania dezinformacyjna jest jak najbardziej realna.
Nie wiemy ile osób uwierzyło lub mogło uwierzyć w propagowane treści. Warto podkreślić, że widniały w Bibliotece Reklam Meta przez 4 dni (między 20 a 23 sierpnia br.).
Serdecznie dziękujemy Januszowi Koniecznemu za poinformowanie nas o sprawie. Gwarantujemy, że będziemy śledzić rozwój wydarzeń – dla dobra Czech i Polski.
Obecnie nieznane jest pochodzenie zleceniodawców kampanii. Wiele wskazuje na Rosję, lecz warto wstrzymać się z jednoznacznym osądem.
Meto, kluczowe pytanie: kto zapłacił za dezinformację i czemu wisiała tak długo? Zadam je Wam tuż po odpowiedzi na poprzednie pytania prasowe.
Dlaczego ktoś próbował przenieść wyimaginowany spór na realny rynek czeskiego miasta, oraz… kto za tym stoi?
Wszystkim chętnym polecamy anonimowy kontakt z nami – należy użyć formularza „Zgłoszenia anonimowe” u dołu strony.




Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie