Zachód produkuje broń biologiczną w Gruzji? Dezinformacyjne macki Kremla dosięgają Kaukazu

21 listopada 2019, 11:28
Gruzj1
Fot. Lance Cpl. Glen E. Santy/marines.mil

Gruzja miejscem produkcji amerykańskiej broni biologicznej? To tylko jeden z wątków prokremlowskiej dezinformacji. Rosja wciąż nie rezygnuje z prób zatrzymania prozachodniego kursu Tbilisi. Gruzja nie pozostaje jednak bierna na wrogie działania w sferze informacyjnej.

Unijny program walki z dezinformacją EUvsDisinfo wykrył ponad 300 przypadków rosyjskiej dezinformacji, której celem była Gruzja. To tylko 5% wszystkich przypadków działań, które zostały zidentyfikowane od 2015 roku. Liczby jednak nie odzwierciedlają powagi i agresywności operacji prowadzonych przez Rosjan. Gruzja była ostatnio przedstawiana jako miejsce testów z bronią biologiczną przeprowadzanych przez Pentagon, jako bezbronna ofiara geopolitycznej inżynierii Zachodu oraz oskarżana o wszelkiego rodzaju antyrosyjskie działania. Przykładowo, wypuszczono nieprawdziwą informację, jakoby podczas wizyty w Gruzji, rosyjscy turyści wizytujący Gruzję mieli zostać zarażeni groźnym wirusem.

Powyższe przypadki to przykład dezinformacji rozprzestrzenianej przez prokremlowskie media , których celem jest podważanie gruzińskiej demokracji, kwestionowania integralności terytorialnej państwa oraz sensu proeuropejskiego i protransatlantyckiego kursu. Większość z  odnotowanych przypadków przez zespół EUvsDisinfo skupiało się na relacjach Gruzji z UE i NATO. Ostatnio, jak zauważono, wzrasta liczba ataków dezinformacyjnych wymierzonych w misję obserwacyjną Unii Europejskiej w Gruzji. Oskarżają one członków misji UE o prowokacje, naruszenia granicy, zachęcanie do wandalizmu oraz inne działania, które mogą sprowokować władzę Osetii Południowej do niewłaściwego zachowania.

Te skoordynowane działania mają na celu zdyskredytować misję Unii Europejskiej i zaszkodzić jej reputacji, która działa na rzecz poprawy stabilności w regionie od 2008 roku, kiedy to miała miejsce rosyjska agresja przeciw Gruzji. Rosjanie wykorzystują bardzo często stosowany przez nich schemat ofiary - przedstawienie Rosję jako niewinnej ofiary nikczemnych działań innych podmiotów. Klasyczne przykłady takich zachowań to informacje o prowokacjach NATO względem Rosji na Morzu Czarny czy to, że protesty w Gruzji są antyrosyjską prowokacją wywołaną przez Zachód.

Rosyjska dezinformacja próbuje również doprowadzić do pogorszenia się relacji pomiędzy Gruzją a UE. Dąży się do pokazywania Wspólnoty jako zagrożenia dla tradycyjnych, konserwatywnych wartości wyznawanych przez mieszkańców Gruzji. Jedna z narracji szerzona przez rosyjską propagandę zakładała, że europejscy liberałowie wyciągną ręce po gruzińskie dzieci i zamierzają rozdzielać rodziny.  Jednocześnie, Rosjanie przypominali, że gruzińska kultura była chroniona za czasów ZSRR. Próbuje wmówić się  również Gruzinom, że nie mają oni żadnych korzyści z wolnego handlu z UE i powinni skupić swoje relacje gospodarcze na Rosji. W rzeczywistości to UE jest największym partnerem handlowym Gruzji. Atakowany jest również ruch bezwizowy - wykorzystywany jako straszak, który zwiększy on ryzyko ataków terrorystycznych oraz doprowadzi do masowego napływu syryjskich uchodźców. Oczywiście nie wspomina się o tym, że 300 tysięcy gruzińskich obywateli odniosło korzyści z funkcjonowania tego programu. Propaganda Kremla chce pokazać, Unią Europejską jako chorobę a Rosję jako lekarstwo.

W rosyjskiej propagandzie nie mogło również zabraknąć postaci George Sorosa, którym straszy się gruzińskie społeczeństwo prognozując, że multimiliarder dąży do jego unicestwienia. Dostało się również Partnerstwu Wschodniemu. Projekt jest przedstawiany jako rusofobiczny. Powtarzają się również stałe wątki rosyjskiej propagandy w tym pokazywanie Gruzji jako amerykańskiego protektoriatu, lenna feudalnego zarządzanego przez Zachód czy nawet niewolnika Turcji. Oczywiście, według rosyjskiej narracji, jedyna droga do prawdziwej niepodległości Gruzji płynie przez Moskwę.

Gruzja nie pozostaje bierna przeciwko tej zmasowanej kampanii dezinformacyjnej. Rząd, niezależni aktywiści i media podejmują działania, które mają wzmocnić odporność społeczeństwa na dezinformację. Starają się zapewnić, żeby wszyscy Gruzini nawet w najodleglejszych górskich rejonach, mieli dostęp do prawdziwych informacji na temat polityki Europy i Gruzji. Dąży się również do zaangażowania miejscowych liderów i autorytetów, którzy budzą zaufania w lokalnych społecznościach. Gruzja uruchomiła również swoje organizacje fact-checkingowe.

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Arcetron
czwartek, 21 listopada 2019, 20:32

O broni biologicznej w Polsce, przed wejściem do unji Europejskiej w aptekach była cała masa lekarstw na rożne rodzaje pasożytów , dziś są tylko podstawowe leki, pytanie ? Czy ludzie mieszkający na terytorium Polski nagle zmienili nawyki i źródło pożywienia w konsekwencji jest mniej pasożytów w ich organizmach ? NIE . Pasożytów jest cala masa i jest ich więcej i używa się jako broni w Polsce, są nawet na to dowody Wszystkie rodzaje raka oprócz czerniaka skóry i raka tarczycy są wynikiem działalności pasożytów w człowieku. Lekarze leczą obiawy a nie przyczynę RAKA, biorąc po uwagę prywatyzacje szpitali i przychodni od wejścia do Unji tym placówkom zależy aby było jak najwięcej chorych bo mają z tego niezły biznes. Kuracja rakowa jest droga i nie skuteczna a leki trzeba kupić i tak bez końca. Na Ukrainie w aptekach są takie same leki co kiedyś u nas, produkowane są w Niemczech. Na czym polega wojna na kupowaniu broni ? na szkoleniu żołnierzy ? mamy konia trojańskiego i nikt tego nie widzi ?

Taka prawda
czwartek, 21 listopada 2019, 20:28

Jedyne co może pomóc to używanie modeli Huawei wolnych od google i fecebooka.

Demaskownik
czwartek, 21 listopada 2019, 20:24

Ale niech red. Kozłowski wyjaśni po co, bo przecież faktowi nie zaprzeczy, USA zamieściło ogłoszenia o skupie próbek DNA "czystych etnicznie Rosjan"? Po co na terenie byłych Sowietów armia USA otworzyła placówki badań mikrobiologicznych niedostępne dla lokalnych naukowców? Skąd wkrótce po tym przypadki w Gruzji i na Ukrainie chorób, których tam nie było lub zostały dawno wyeliminowane jak gorączka zachodniego nilu, febra, malaria, cholera? Może autor na to odpowie?

łukaszone
czwartek, 21 listopada 2019, 20:19

Przepraszam najmocniej ,że się wtrącę ale Saddam Husajn miał mieć broń chemiczną... Wojnę w Wietnamie sprowokowano w taki sposób ,że Amerykanie okłamali w Zatoce Tonkijskiej ,że są atakowani przez kutry Wietnamu Północnego, a ataku takiego nigdy nie było.

wikary
czwartek, 21 listopada 2019, 19:55

jak nie tam produkcji broni biologicznej to niech wpuści misję OBWE do swoich laboratoriów . i wtedy będzie wiadomo kto sieję propagandę