Technologie

Sztuczna inteligencja. Uczy się na doświadczeniach artystów?

Fot. Kelly Sikkema / Unsplash

Artyści podejrzewają, że sztuczna inteligencja uczy się na ich procesach twórczych i projektowych. Oskarżają firmę Adobe o nadużywanie zaufania do środowiska Photoshop. Kontrowersje wywołało jedno z ustawień prywatności, które sugeruje, że algorytmy mogą uczyć się tego, jak pracują twórcy.

Czy artyści wkrótce zostaną zastąpieni przez roboty? Do tej pory zwykliśmy uważać że nie, wskazując, że sztuczna inteligencja – niezależnie od tego, ile istniejących już prac przetworzy i jak wiele stylów wizualnej twórczości pozna – nie będzie w stanie wykrzesać z siebie tego, co najważniejsze: kreatywności.

Algorytmy, takie jak Midjourney, i zagrożenia przez nie stwarzane opisaliśmy już na łamach naszego serwisu w tym tekście. Najnowsze doniesienia ze świata sztuki cyfrowej jednak sprawiają, że optymizm względem zdolności środowisk twórczych do obrony przed ekspansją nowych technologii nieco rzednie.

Czytaj też

Kontrowersyjne ustawienia

Serwis Fast Company opisuje przypadek francuskiej rysowniczki komiksów Claire Wendling, która na swoim koncie w serwisie Instagram zamieściła zrzut ekranu z ustawień prywatności pakietu Adobe. Chwilę później post znalazł się na Twitterze, gdzie zamieścił go inny artysta – Jon Lam. Podano go dalej wiele tysięcy razy, sam wpis odnotował ponad 2 mln odsłon.

Kontrowersyjne ustawienia prywatności Adobe
Fot. Claire Wendling - Instagram

Z treści opisów ustawień, które wzbudziły niepokój artystów, wynika, że pakiet Adobe automatycznie włącza zgodę na analizę pracy artystów przez algorytmy uczenia maszynowego, które mogą w ten sposób uczyć się rozpoznawania wzorów i tendencji w podejmowanych przez nich działaniach. Oficjalnie celem jest „rozwój i poprawa działania produktów i usług" Adobe. Oczywiście, zgodę można wycofać – co nie zmienia faktu, że domyślnie jest ona włączona.

Artyści wskazują, że w ten sposób ich praca może stać się materiałem szkoleniowym dla sztucznej inteligencji, która nie tylko już wykorzystuje dorobek artystyczny tysięcy twórców do powielania stylów, generując swoje „dzieła", ale też może – na podstawie tak gromadzonych danych – uczyć się różnych technik kreatywnych wykorzystywanych na co dzień w pracy twórczej.

Czytaj też

Adobe zaprzecza

Firma Adobe, wywołana do tablicy przez rosnącą w internecie kontrowersję, oświadczyła, że nie wykorzystuje materiałów z kont klientów do trenowania sztucznej inteligencji.

„Jeśli chodzi o generatywną AI, Adobe nie wykorzystuje żadnych danych gromadzonych na kontach Creative Cloud klientów" – oświadczyła firma w przesłanym do redakcji Fast Company liście. „Obecnie przyglądamy się naszej polityce, aby lepiej zdefiniować przypadki użycia generatywnej AI" – dodała spółka.

Na swoich stronach i w polityce korzystania np. z programu Photoshop, Adobe wyjaśnia, że sztuczna inteligencja działająca w tych produktach wykorzystywana jest np. do korekty perspektywy na zdjęciach, albo sugerowania użycia funkcji właściwych dla danego kontekstu pracy z obrazem.

Strach artystów jednak wydaje się być całkiem uzasadniony.

Czytaj też

Nikt nie pytał o zgodę

W przypadku algorytmu Midjourney, twórca tego generatora obrazów David Holz w rozmowie z magazynem „Forbes" przyznał, że nie pytał o zgodę artystów, których prace zostały wykorzystane do trenowania sztucznej inteligencji.

Wzbudziło to powszechny sprzeciw w środowisku, które zaczęło bojkotować obrazy generowane przez algorytmy, wskazując, iż to nieuprawnione i naruszające zasady dozwolnego użytku na podstawie praw autorskich wykorzystywanie ich pracy.

Sama firma Adobe wcześniej już ściągnęła na siebie krytykę społeczności artystycznej, zapowiadając że pozwoli na obecność obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję w swojej bibliotece tzw. zdjęć stockowych (obrazów do wykorzystywania np. w ilustracjach materiałów medialnych, etc.). Tymczasem, artyści zajmujący się dostarczaniem tego rodzaju zdjęć i grafik, to duża grupa zawodowa, która natychmiast zobaczyła zagrożenie dla swojego istnienia i dobrostanu.

Czy sztuczna inteligencja wkrótce zastąpi artystów? Niewiele na to obecnie wskazuje, jednak nie możemy być pewni, że w nadchodzącym roku z powodu algorytmów również i zawody kreatywne nie znajdą się na liście zagrożonych przez rosnącą automatyzację i "inteligentne" ulepszenia.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu.Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także