Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • WAŻNE

Chiny szturmują rynek robotów humanoidalnych. Oto co nas czeka

Roboty humanoidalne przestały być futurystyczną ciekawostką z laboratoriów i pokazów technologicznych. Dziś stają się realnym narzędziem przemysłu, usług i opieki, a ich rozwój coraz wyraźniej dzieli świat na tych, którzy chcą nadążyć za tempem automatyzacji i tych, którzy ryzykują pozostanie w tyle. W tle tej technologicznej rewolucji rozgrywa się cichy wyścig systemów. Wyścig, gdzie Chiny wysunęły się na wyraźne prowadzenie.

chiny robot humanoidalny
„Stwórzmy humanoidalne roboty tak proste, niezawodne i praktyczne jak komputery osobiste” - Cheng Hao, założyciel Booster Robotics
Autor. Canva
  • Roboty humanoidalne coraz prężniej wchodzą do przemysłu, usług i opieki, oferując zdolności poruszania się w środowisku człowieka, interakcji i uczenia się na podstawie obserwacji.
  • Liczba tego typu robotów gwałtownie rośnie, a prognozy wskazują na miliony sprzedanych sztuk rocznie.
  • Ekosystem humanoidów dzieli się na „mózg" (AI i oprogramowanie), „ciało" (mechanika i sensory) i firmy-integratory, które łączą technologie w gotowe produkty. Na ich czele stoją chińskie AgiBot, Unitree, UBTECH i Leju Robotics oraz amerykańska Tesla.
  • Rynek humanoidów to pole zarówno szybkiego wyścigu innowacji, jak i realnych ograniczeń technologicznych.

Roboty humanoidalne to precyzyjnie zaprojektowane maszyny, które wiernie odwzorowują zarówno wygląd, jak i zachowanie ludzi. Potrafią odtwarzać funkcje takie jak percepcja, podejmowanie decyzji oraz interakcja z otoczeniem, a ich antropomorficzna forma umożliwia korzystanie z infrastruktury zaprojektowanej dla człowieka, takiej jak schody, drzwi czy stanowiska pracy.

Podobieństwo robota do człowieka sprawia, że wydaje się on bardziej „znajomy”, dzięki czemu ma szanse znaleźć zastosowanie chociażby w opiece nad starszymi osobami, w szpitalach, ale też codziennym funkcjonowaniu biur czy domostw.

Kształt robota ułatwia mu także komunikację i naukę poprzez gesty, mimikę i mowę ciała. Fundamentem dobrze prosperującego robota humanoidalnego są jego zaawansowane zdolności poznawcze, takie jak rozpoznawanie obiektów i sytuacji, uczenie się na podstawie obserwacji, adaptacja do zmiennych warunków oraz wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań, wymagających koordynacji ruchowej.

Dzięki właśnie tym możliwościom postrzegane są jako rozwiązania o wyjątkowo szerokim potencjale zastosowań w praktycznie każdym sektorze gospodarki: od przemysłu i logistyki, przez handel detaliczny i rolnictwo, aż po usługi i badania naukowe.

Eksperci podkreślają ich szczególną przydatność w realizacji „niebezpiecznych, brudnych i nudnych” zadań, takich jak górnictwo, ratownictwo w sytuacjach katastroficznych, konserwacji reaktorów jądrowych czy produkcja chemikaliów.

Jednak, według analizy Goldman Sachs Research, największe zapotrzebowanie jest prognozowane w środowiskach ustrukturyzowanych, takich jak produkcja (w Chinach już około 70% procesów przemysłowych odbywa się automatycznie).

Nadchodzi era robotów humanoidalnych

W ostatnich latach, wraz z postępem w zakresie wydajniejości baterii, rozwoju sztucznej inteligencji i coraz szerszego dostępu do tańszych komponentów, inwestycje i produkcja robotów humanoidalnych gwałtownie wzrosły.

Według raportu Humanoid Robot Research firmy Counterpoint Research, w 2025 roku na świecie zainstalowano 16 000 tego typu robotów.

Analitycy Bank of America Institute przewidują, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat ich sprzedaż może wzrosnąć do 10 milionów rocznie.

Z kolei raport „Humanoid 100” Morgana Stanley’a, w jeszcze bardziej dalekosiężnych prognozach szacuje, że w 2050 roku Chiny będą posiadały 302,3 miliona robotów humanoidalnych, a USA 77,7 miliona, nie podając przy tym danych dla Europy.

Wynosząc te cyfry na jeszcze wyższy poziom, dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, wyraził przekonanie, że:

(...) stosunek humanoidalnych robotów do ludzi wyniesie prawdopodobnie co najmniej dwa do jednego, coś w tym rodzaju. Na pewno będzie to stosunek jeden do jednego. Oznacza to więc, że będzie około 10 miliardów humanoidalnych robotów. Być może nawet 20 lub 30 miliardów.
Elon Musk, dyrektor generalny Tesli

Na ten moment, według Fortune Business Insights, wartość rynku robotów humanoidalnych jest szacowana na prawie 5 miliardów dolarów, a w 2026 roku ma ona wzrosnąć do prawie 6,3 mld.

Nie ulega więc wątpliwości, że liczba robotów humanoidalnych będzie rosnąć w najbliższej i dalszej przyszłości. Warto jednak zwrócić uwagę, że rynek jest głównie skondensowany w regionie Azji i Pacyfiku – obszarach, które posiadają udziały w rynku na poziomie 42,6% (2,68 mld USD w 2025).

Reklama

Mózg, ciało, integrator - anatomia rynku robotów humanoidalnych

Aby lepiej zrozumieć wspomniany rynek, warto przyjrzeć się strukturze produkcji tego typu robotów. Ich wszechstronność wymaga bowiem doskonalenia maszyn na różnych płaszczyznach i współpracy wielu sektorów.

Raport Morgan Stanley porządkuje łańcuch zależności, dzieląc go na trzy kluczowe warstwy: Brain, Body oraz Integrators:

Chińskie firmy wykazują najbardziej imponujący postęp w dziedzinie robotyki humanoidalnej
Chińskie firmy wykazują najbardziej imponujący postęp w dziedzinie robotyki humanoidalnej
Autor. Morgan Stanley Research
  • Brain" (mózg) obejmuje oprogramowanie i półprzewodniki odpowiadające za inteligencję robota od modeli AI, analizy danych i symulacji po układy obliczeniowe, pamięci oraz projektowanie i produkcję chipów, które umożliwiają percepcję, uczenie się i podejmowanie decyzji;
  • Body" (ciało) to warstwa fizyczna, czyli czujniki, baterie, silniki, aktuatory i komponenty mechaniczne, pozwalające humanoidom poruszać się, manipulować obiektami i bezpiecznie funkcjonować w realnym środowisku;
  • Integrators" (integratorzy) to firmy rozwijające kompletne roboty humanoidalne poprzez łączenie "mózgu" z „ciałem".

To właśnie te ostatnie firmy-integratory odgrywają najbardziej widoczną rolę w ekosystemie robotów humanoidalnych, łącząc technologie, komponenty i oprogramowanie w gotowe produkty trafiające na rynek.

Jak wynika z raportu, 73% podmiotów ogólnie zaangażowanych w rozwój humanoidów oraz 77% firm-integratorów działa w Azji, z czego około połowa w Chinach.

Przyglądając się działalności pięciu firm, które według Counterpoint Research miały największy roczny udział w rynku instalacji humanoidalnych według producentów OEM w 2025, można lepiej zrozumieć obecny układ sił na rynku.

Z przedstawionej listy, jedynie Tesla nie jest azjatycką firmą
Z przedstawionej listy, jedynie Tesla nie jest azjatycką firmą
Autor. Counterpoint’s Robot Research

AgiBot - chiński startup ruszył na podbój rynku

AgiBot to najmłodszy na liście, bo założony w 2023 roku, chiński startup z siedzibą w Szanghaju. Założona przez byłych pracowników Huawei firma szybko zdobyła rozgłos, stając się pierwszą, która masowo rozpoczęła produkcję robotów humanoidalnych.

Już od 2024 roku wytwarza modele AGIBOT X2 i G5, co w 2025 roku zapewniło jej 31% udziałów w rynku instalacji humanoidalnych według producentów OEM, plasując firmę na pierwszym miejscu. Jak podaje Counterpoint Research, w ubiegłym roku roku AgiBot wprowadził na rynek ponad 5 000 robotów.

Firma od początku była nastawiona na produkcję tylko i wyłącznie tego typu robotów. Ich pierwszy humanoid był rozwijany pod kątem poruszania się w przestrzeni i chwytania przedmiotów. Następnym krokiem było dopasowanie robota do potrzeb rynku przemysłowego.

Jak podaje portal Chiny24, firma produkowała też roboty edukacyjne dla szkół i uczelni. Następnie przedsiębiorstwo rozwija „usługowe” umiejęności robotów, tak aby znaleźć ich zastosowanie m.in. w hotelarstwie, gastronomii lub szpitalnictwie.

Na obecnym etapie rozwoju AgiBot pracuje nad doskonaleniem robota Agibot GO-1, wyposażonego w algorytmy sztucznej inteligencji, pozwalające interpretować otoczenie i uczyć się na podstawie obserwacji, podobnie jak człowiek.

Android.com.pl wyjaśnia, że funkcja ta opiera się na połączeniu wizualnych modeli językowych z architekturą Mixture of Experts oraz modelem ViLLA (Vision-Language-Latent-Action). Dzięki analizie setek godzin nagrań ludzkich działań, robot potrafi przenosić zdobytą wiedzę na własne zachowanie.

Dodatkowo, integracja systemu „poznawczego” z Internetem Rzeczy (IoT) pozwala Agibot GO-1 koordynować pracę w różnych środowiskach, a zaawansowane algorytmy planowania umożliwiają szybkie dostosowanie do nowych zadań i optymalizację kolejnych ruchów.

Reklama

Roboty Unitree znajdziesz w Polsce

Unitree to producent prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnego modelu robota czworonożnego na świecie – Go2, który zdobył popularność zarówno wśród entuzjastów technologii, jak i w sektorach przemysłowych.

Według SemiAnalysis, w 2023 roku model Unitree Go2 sprzedał się w prawie 24 tysiącach egzemplarzy. Wraz ze sprzedażą innych robotów firma osiągnęła roczne przychody rzędu 140 mln dolarów, co dało jej około 70% udziału w globalnej sprzedaży w segmencie robotów czworonożnych.

W 2025 roku Unitree wyprodukowało i sprzedało ponad 5 500 robotów humanoidalnych. Chociaż dokładne przychody nie są znane, Counterpoint szacuje, że firma ma 26,4% udziału w rynku humanoidów, co czyni ją drugą największą firmą w tym sektorze.

Według Wired, Unitree planuje wejście na giełdę w Szanghaju w ramach oferty publicznej o wartości 7 miliardów dolarów.

Duży wpływ na sukces firmy ma wysoka dostępność jej produktów oraz atrakcyjna cena, która bywa nawet dziesięciokrotnie niższa niż ta amerykański odpowiednika. Roboty Unitree są dziś oferowane w popularnych polskich sklepach internetowych z elektroniką, gdzie sprzedawane są jako „towarzysze” i platformy do eksploracji świata. Według strony sprzedawcy, zamówienie można otrzymać już następnego dnia. Jak możemy przeczytać w opisie:

Oto Twój pierwszy krok w świat prawdziwej robotyki. UNITREE Go2 Air to zaawansowany robot czworonożny, który łączy futurystyczny design z niesamowitą dynamiką. Stworzony dla entuzjastów technologii i przyszłych innowatorów, Go2 Air jest świetną platformą do eksploracji, nauki i doświadczania tego, co do niedawna było domeną laboratoriów badawczych.
mediaexpert.pl

Oprócz funkcji „towarzyskich”, roboty Unitree znajdują zastosowanie w budownictwie, fabrykach i przemyśle naftowo-gazowym, a ich rola obejmuje zarówno przenoszenie gruzu, jak i przeprowadzanie kontroli bezpieczeństwa w trudnych środowiskach.

Zwolennicy twierdzą, że robot wyprzedza konkurencję także w zakresie zwinności i dynamiki ruchu.

Podczas gdy Optimus Elona Muska chwieje się podczas swoich prób, roboty Unitree wykonują sprinty, kopnięcia kung-fu i akrobatyczne salta w tył” – mówi dziennikarz Wired, opisując swoją wizytę na Światowej Konferencji Sztucznej Inteligencji.

UBTECH, czyli chińska spółka na giełdzie

Następna na liście największych producentów robotów humanoidalnych - według Counterpoint - jest chińska firma UBTECH. Choć zajmuje trzecie miejsce, jej udziały w rynku są o około 20% mniejsze niż drugiej w kolejności Unitree i sięgają 5,2%.

Po 11 latach istnienia przedsiębiorstwo jako pierwsza chińska spółka zadebiutowała na giełdzie w Hongkongu w 2023 roku, a w 2025 wartość zamówień na ich roboty humanoidalne osiągnęła 201 mln dolarów.

Na sukces UBTECH wpływa wiele czynników, w tym specyfika oferowanych robotów i strategia biznesowa firmy. Roboty z serii Walker projektowane są jako autonomiczne systemy, zdolne do pracy zarówno w środowiskach przemysłowych, jak i usługowych, oferując szeroki wachlarz zastosowań.

Model Walker S2, dzięki możliwości samodzielnej wymiany baterii, może pracować praktycznie bez przerw, co czyni go idealnym do automatyzacji fabryk, magazynów i centrów logistycznych. Robot wykonuje takie czynności jak m.in. podnoszenie i transport elementów, inspekcje oraz obsługę produkcji.

Drugi model z tej linii, Walker C, jest przeznaczony do zastosowań serwisowych. Potrafi się autonomicznie poruszać w przestrzeniach publicznych i biurowych poprzez wykorzystanie algorytmów wizji komputerowej i dialogu, potrafi wspierać ludzi jako asystent gości czy przewodnik.

Strategia UBTECH koncentruje się na dużych kontraktach z dużymi firmami. W lipcu ubiegłego roku firma podpisała kontrakt o wartości 12,6 mln dolarów z Miyi Automotive Technology Co., a także umowę na 37 mln dolarów dotyczącą rozmieszczenia robotów humanoidalnych na przejściach granicznych między Chinami a Wietnamem. Roboty mają służyć do oprowadzania podróżnych, przeprowadzania kontroli i wsparcia logistyki.

Portal Rest of World podaje także, że UBTECH sprzedał roboty trzem centrom gromadzenia danych w prowincjach Jiangxi, Guangxi i Syczuan, w transakcji o wartości 80 mln dolarów.

Firma wkracza również na europejski rynek, nawiązując współpracę z Airbusem. Choć szczegóły zamówienia, w tym ceny i harmonogram dostaw, nie zostały ujawnione, informacja o kooperacji spowodowała wzrost akcji spółki o 8%.

Według Portalu Technologicznego, plany obejmują wysyłkę dziesiątek tysięcy robotów Walker S2 do Airbusa, aby przetestować je na liniach montażowych samolotów. Warto zaznaczyć bezprecedensowość tej sytuacji, zważywszy na rygorystyczne normy bezpieczeństwa w branży lotniczej oraz jej wysokie wymagania precyzji i rzetelności.

Dzięki połączeniu BrainNet 2.0 z technologią Co-Agent, roboty UBTECH mogą uczyć się od siebie nawzajem
Dzięki połączeniu BrainNet 2.0 z technologią Co-Agent, roboty UBTECH mogą uczyć się od siebie nawzajem
Autor. UBTech

Celem współpracy jest sprawdzenie skuteczności robotów we wspieraniu pracowników w wykonywaniu fizycznie obciążających i powtarzalnych zadań. Airbus podkreśla, że automatyzacja ma wspierać, a nie zastępować ludzi.

Reklama

Leju Robotics - kolejny gracz na rynku robotów

Leju Robotics to istniejąca od 10 lat firma, która plasuje się tuż za UBTECH, osiągając 4,9% udziałów w rynku instalacji robotów humanoidalnych. Firma generuje przychody zarówno ze sprzedaży edukacyjnych zestawów dla szkół (roboty AELOS, ROBAN, PANDO), jak i pełnowymiarowych humanoidów przemysłowych (KUAVO), wspieranych bezpośrednimi relacjami z klientami, programami pilotażowymi i partnerstwami z integratorami systemów.

Przedsiębiorstwo pozyskuje środki finansowe przede wszystkim poprzez zaawansowane rundy inwestycyjne oraz strategiczne partnerstwa. W 2025 roku Leju zamknęło dużą rundę finansowania o wartości około 200 mln dolarów, której środki przeznaczyła na dalszy rozwój technologii i skalowanie produkcji humanoidów.

Firma realizuje swoje cele komercyjne poprzez sprzedaż robotów i usług temu towarzyszących. Model biznesowy obejmuje sprzedaż jednostkową robotów w różnych segmentach (od edukacji po produkty przemysłowe), umowy serwisowe, programy pilotażowe oraz partnerstwa B2B z przedsiębiorstwami i dostawcami infrastruktury (np. współpraca z China Telecom w scenariuszach opieki domowej i inteligentnych środowisk, oraz joint venture z Haichen na rozwój robotów przemysłowych Sailian Aura).

Dodatkowo, Leju cechuje się dużym zaangażowaniem w projekty badawcze i demonstracyjne, takie jak roboty wykorzystujące łączność 5G z China Mobile i Huawei do zdalnego sterowania w czasie rzeczywistym oraz pilotaże integrujące roboty ze smart‑home i IoT, co wzmacnia ich ofertę i otwiera nowe źródła przychodów poprzez budowanie ekosystemu usług i aplikacji.

Tesla stawia na rozwój robotów

Tesla, jako jedyna niechińska firma, znalazła się w pierwszej piątce rankingu, posiadając 4,7% udziału w rynku. Według Counterpoint jest to efekt zwiększonej produkcji robotów Optimus (2. i 2.5 generacji).

Co wyróżnia Teslę na rynku humanoidów, to fakt, że roboty nie stanowią głównej dziedziny działalności firmy, a jedynie jej rozszerzenie. Tesla Optimus projektowany jest przede wszystkim jako narzędzie do automatyzacji własnych fabryk, wykonujące powtarzalne, fizycznie obciążające zadania produkcyjne i logistyczne.

Badania zespołu naukowców pod kierownictwem Mohammada Shamsuddoha wskazują, że kluczowym elementem przewagi Tesli jest silna pionowa integracja. Firma wykorzystuje kompetencje zdobyte w motoryzacji elektrycznej; własne napędy, systemy zasilania, sensory oraz architekturę AI rozwijaną pierwotnie dla systemów Autopilot i Full Self-Driving.

Dane zbierane z floty pojazdów oraz środowisk produkcyjnych służą do trenowania modeli uczenia maszynowego, które następnie są adaptowane do zastosowań humanoidalnych, znacząco skracając czas rozwoju technologii i obniżając koszty badania i rozwoju.

Z perspektywy rynkowej Tesla traktuje roboty humanoidalne jako potencjalnie masowy, długoterminowy produkt, który w przyszłości może przewyższyć skalą działalność motoryzacyjną firmy. Strategia zakłada początkowe wdrożenia wewnętrzne, następnie sprzedaż B2B do przemysłu, a w dalszym etapie wejście na rynek konsumencki wraz ze spadkiem kosztów jednostkowych.

Jak mówił Elon Musk inwestorom Tesli w 2022 roku:

(Roboty humanoidalne) mają potencjał, by z czasem okazać się ważniejsze niż działalność związana z pojazdami.
Elon Musk

Słowa te wydają się prorocze, gdyż 29 stycznia br. Tesla podjęła decyzję o zakończeniu produkcji samochodów Model S i Model X, koncentrując pozostałe moce produkcyjne na budowie i doskonaleniu Optimusów.

Dodatkowo, portal myNews podaje, że firma buduje nową linię montażową, która ma wyprodukować milion sztuk robotów, rozpoczynając produkcję pod koniec tego roku.

Chińska przewaga systemowa

Każda z opisanych wyżej firm ma swój unikalny sposób promocji i rozwoju robotów humanoidalnych. Razem zagarniają ponad 70% rynku. AgiBot priorytetyzuje rozwój sztucznej inteligencji, Unitree jest powszechnie dostępny dla konsumentów, UBTECH stawia na duże kontrakty, Leju angażuje się w edukację i projekty badawcze, a Tesla…

Tesla wyróżnia się na tle chińskich producentów nie tyle pod względem rynku, co dzięki pozycji swojego właściciela; globalnego celebryty, którego publiczne wizje i deklaracje bezpośrednio wpływają na postrzeganie firmy, jej wycenę i zainteresowanie inwestorów.

Chińscy producenci natomiast działają w modelu szybkiej komercjalizacji B2B, realizując zamówienia przemysłowe, kontrakty rządowe i projekty pilotażowe, generujące bieżące przychody.

Jednak, tak duży sukces chińskiej robotyki humanoidalnej nie zależy wyłącznie od konkurencji na rynku, lecz samych jego warunków. Kluczową rolę gra też polityka państwa, dostęp do zasobów, czy też społecznie nastawienie; wszystkie z tych rzeczy sprzyjają dynamicznemu rozwojowi tego sektora w Państwie Środka.

W 2015 roku chiński rząd ogłosił cel ograniczenia reputacji kraju jako producenta taniej siły roboczej. Państwo ma dążyć do przekształcenia „Made in China” z eksportu produktów w eksport technologii, wspierając rozwój robotyki. Istotną rolę odgrywa tu także polityka państwa wobec starzejącego się społeczeństwa.

W tym kontekście sektor robotyki został wskazany jako jeden z dziesięciu kluczowych do modernizacji. Według CNN w Chinach obecnie działa ponad 150 firm produkujących roboty humanoidalne. Co do Europy i Stanów Zjednoczonych, nie padają konkretne liczby, ale szacuje się, że jest ich około 50, w tym 16 w USA (za Wired).

CNN podkreśla też obecność humanoidów w sferze rozrywkowej. Już wcześniej wspominaliśmy o pokazie robotów Unitree na Światowej Konferencji Sztucznej Inteligencji w Szanghaju, ale roboty pojawiły się także na Gali Wiosny, wykonując tradycyjny taniec ludowy w synchronizacji z 16 ludzkimi tancerzami. W Pekinie odbyły się pierwsze na świecie Igrzyska Robotów Humanoidalnych, a media relacjonują m.in. udział robotów w półmaratonie oraz taniec robotycznych psów w rytmie tańca lwa, zwiększając społeczną akceptację i obeznanie obywateli z tego typu robotami.

Chińskie spółki korzystają z funduszy państwowych i samorządowych, co pozwala im prowadzić agresywną skalę produkcji i politykę cenową. Rest of World podaje, że w Państwie Środka powstaje ponad 40 lokalnych centrów szkolenia robotów, obsługiwanych przez prywatne firmy.

Według portalu 36kr Europe, rozwój sektora napędza też przewaga Chin w zakresie komponentów i łańcucha dostaw. SemiAnalysis podaje przykład czworonoga Unitree Go2, którego główne elementy (czujniki, silniki, skrzynia biegów, akumulator i komputer) kosztują zaledwie 3 272 dolary, przy cenie końcowej robota ok. 8 000 dolarów.

Sukces Unitree i innych chińskich firm możliwy jest dzięki szybkiemu rozwojowi modeli, który staje się realny tylko dzięki zintegrowanym procesom produkcyjnym i ścisłej współpracy z lokalnymi partnerami.

W wywiadzie dla Wired Tony Zhao, współzałożyciel i prezes kalifornijskiego startupu Sunday Robotics, przyznaje, że niechińskie firmy mają ograniczone szanse na rynku.

Jeśli chodzi o tempo iteracji, Stany Zjednoczone przegrywają w tym względzie. [...] I szczerze mówiąc, nie wiem, jak możemy wygrać
Tony Zhao

Dodaje też, że aby mieć bieżący wgląd w funkcjonowanie chińskiego łańcucha dostaw, musiał zatrudnić dyrektora wywodzącego się z chińskiej firmy zajmującej się robotami humanoidalnymi.

Jedynym sposobem na pokonanie chińskich firm jest zbudowanie chińskiego zespołu
Tony Zhao
Reklama

Strategiczna presja kontra technologiczna rzeczywistość

Przyszłość rynku robotów humanoidalnych kształtują dziś dwa konkurencyjne podejścia.

Pierwsze, reprezentowane głównie przez Chiny, traktuje rozwój robotów jako strategiczną konieczność. Presja konkurencji i tempo innowacji wymuszają szybkie wdrożenia, skalowanie produkcji i zdobywanie przewagi w kluczowych sektorach.

Jak podkreśla SemiAnalysis, jeśli Zachód nie nadąży za tym tempem, jego przemysł może pozostać w tyle w kontekście pełnej automatyzacji produkcji, podczas gdy Chiny nieustannie umacniają swoją pozycję globalnego lidera.

Drugie podejście wynika z samej natury technologii i skupia się na ograniczeniach obecnych robotów. Choć humanoidy potrafią biegać, tańczyć czy wykonywać akrobacje, wciąż brakuje im inteligencji pozwalającej na rozumienie otoczenia, podejmowanie złożonych decyzji i precyzyjne manipulowanie przedmiotami.

Jak wskazują badania i obserwacje dziennikarzy Wired, większość robotów wymaga jeszcze bezpośredniego sterowania przez człowieka, a ich zdolności manualne pozostają ograniczone. Nawet zaawansowane modele, jak Agibot GO-1 czy Optimus, dopiero wchodzą w fazę testów integrujących sztuczną inteligencję zdolną do samodzielnego uczenia się i adaptacji w nieznanych warunkach.

Moment prawdziwej rewolucji może nastąpić w ciągu najbliższych kilku lat. Jak przewiduje w wywiadzie z dziennikarzem Wired Wang Xingxing, dyrektor generalny Unitree:

Chwila ChatGPT dla robotów nadejdzie, gdy humanoid będzie mógł wejść do nieznanego pomieszczenia, podać komuś butelkę wody lub samodzielnie posprzątać po wydaniu prostego polecenia (...) może to być już w ciągu jednego do trzech lat, a maksymalnie pięciu.
Wang Xingxing

Rynek robotów humanoidalnych to jednocześnie pole strategicznej rywalizacji i technologicznego wyścigu, w którym zarówno presja konkurencji, jak i ograniczenia samej sztucznej inteligencji będą decydować o przyszłości tej branży.

Ostatecznie zwycięzcami nie będą ci, którzy najszybciej zaprezentują efektowne demonstracje, lecz firmy (i państwa) zdolne połączyć skalę produkcji z realną autonomią, użytecznością i zaufaniem ludzi do działających obok nich maszyn.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?