Reklama
  • WIADOMOŚCI

AI będzie trenowana na naszych danych? Szykują się duże zmiany w m.in. RODO

Firmy AI będą mogły wykorzystywać dane osobowe Europejczyków do treningu modeli. Państwa członkowskie zatwierdziły propozycję Rady. Eksperci ostrzegają, że to poważny błąd.
Firmy AI będą mogły wykorzystywać dane osobowe Europejczyków do treningu modeli. Państwa członkowskie zatwierdziły propozycję Rady. Eksperci ostrzegają, że to poważny błąd.
Autor. CyberDefence24/Canva

Państwa członkowskie Unii Europejskiej zatwierdziły zmiany w Cyfrowym Omnibusie, nowelizujące rozporządzenie RODO. Według projektu, twórcy AI będą mogli wykorzystywać dane mieszkańców Unii Europejskiej do treningu modeli sztucznej inteligencji. Jedynym warunkiem mają być „uzasadnione interesy” podmiotu. Max Schrems, honorowy przewodniczący NOYB, nazwał zmiany „cyfrowym wywłaszczeniem” Europejczyków.

Reklama

Prace nad Cyfrowym Omnibusem (Digital Omnibus) trwały w Unii Europejskiej od dłuższego czasu. Jak opisywaliśmy na naszych łamach, pod koniec listopada zeszłego roku na światło dzienne wyciekły dokumenty dotyczące prowadzonych prac.

Wśród propozycji zawartych w dokumentumentach znalazło się umożliwienie treningu sztucznej inteligencji na danych osobowych mieszkańców Unii. Spowodowało to wystosowanie przez organizacje pozarządowe listu otwartego do wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Henny Virkkunen oraz komisarza Michaela McGratha.

Przetwarzanie danych przez AI „w oparciu o uzasadniony interes”

Po 12 miesiącach poznaliśmy kształt dokumentu, nad którym pracowała Rada Unii Europejskiej.

Komitet Stałych Przedstawicieli zatwierdził w środę 21 października zmiany obejmujące m.in. przepisy RODO, ePrivacy oraz Data Act. W dokumencie, który zaprezentowano dzień później jako mandat Rady do negocjacji z Parlamentem Europejskim znalazł się artykuł 88 bis, dotykający kwestii AI oraz danych mieszkańców UE.

Reklama

Według obecnych zapisów, przetwarzanie danych osobowych w kontekście rozwoju i działania systemów lub modeli AI będzie mogło być prowadzone „w oparciu o prawnie uzasadniony interes administratora lub osoby trzeciej”. Ma to się odbywać zgodnie z art. 6(1)(f) rozporządzenia RODO, dotyczącego zgodności przetwarzania z prawem.

Zastrzeżono jednocześnie, że zasada ta nie ma wpływu na obowiązek wyboru odpowiedniej podstawy prawnej przetwarzania zgodnie z art. 6. Podtrzymano także podleganie przetwarzania danych odpowiednim środkom technicznym oraz zabezpieczeniom dla ochrony praw i wolności osoby, której dane mają być przetwarzane. Dotyczy to również prawa do wniesienia sprzeciwu określonego w art. 21 RODO.

NOYB: dane będzie można wykorzystać w dowolny sposób

Proponowane przepisy wywołały jednak niepokój wśród ekspertów. Organizacja pozarządowa NOYB, która w 2025 zwracała uwagę na szkodliwość zapisów z wycieku projektu, określiła zatwierdzone zmiany jako przedkładanie interesów zarobkowych firm nad podstawowe prawo mieszkańców UE do ochrony danych. Mają one wręcz zezwalać firmom na dowolne wykorzystanie danych osobowych, o ile miałoby się to odbywać „w kontekście sztucznej inteligencji”.

Reklama

„Przepis ten obejmowałby wszystkie dane osobowe, do których firma zajmująca się sztuczną inteligencją mogłaby w jakikolwiek sposób uzyskać dostęp. Nie byłoby potrzeby uzyskiwania zgody użytkowników. Zamiast tego automatycznie zakłada się, że firmy mają nadrzędny „uzasadniony interes”, jeśli wykorzystują lub szkolą jakikolwiek produkt oparty na sztucznej inteligencji” – czytamy w stanowisku NOYB.

Organizacja zwróciła także uwagę, że wprowadzone zabezpieczenia – takie jak prawo zawarte w art. 21 RODO – byłyby stosowane do każdego przetwarzania danych nawet wtedy, gdyby zabrakło odpowiedniego sformułowania. W ten sposób, art. 88 bis ma nie dodawać „żadnych istotnych zabezpieczeń”.

Śledzenie, dezinformacja i intymne treści

Według cytowanego w komunikacie honorowego przewodniczącego NOYB Maxa Schremsa, zatwierdzone zmiany są „największym prezentem” państw członkowskich UE dla amerykańskich Big Techów.

Reklama

„Ta zmiana prawna przynosi korzyści przede wszystkim największym graczom, czyli tym, którzy zgromadzili ogromne ilości europejskich danych. To całkowita wyprzedaż europejskich danych na rzecz globalnych korporacji. Spowodowałoby to też przepływ znacznej ilości know-how z przedsiębiorstw unijnych do Stanów Zjednoczonych lub Chin. Z punktu widzenia polityki przemysłowej takie podejście jest szaleństwem” – podkreślił.

Na tym jednak problemy się nie kończą. Według NOYB, dane będą mogły być wykorzystywane do dowolnych celów związanych z AI, w tym dezinformacji, generowania intymnych treści czy profilowania reklam bez zezwolenia, mimo, że część z nich jest zakazana.

Dodatkową sprawą jest zawężenie definicji danych osobowych, co wprowadza zamieszanie wokół śledzenia w sieci za pośrednictwem pseudonimów w postaci ID użytkowników czy adresów IP.

Reklama

„Decyzja o tym, czy dane nadal mają charakter »osobowy<<, należałaby przede wszystkim do przedsiębiorstw podlegających przepisom tej ustawy. Debaty tego rodzaju zazwyczaj ciągną się latami i powodują ogromne opóźnienia oraz ogromne koszty, a więc wszystko, tylko nie >>uproszczenie«” – stwierdziła noyb.

Propozycja Rady będzie teraz negocjowana z Parlamentem Europejskim. Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta najprawdopodobniej za kilka miesięcy.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama