Social media

Oszustwa na pomoc poszkodowanym w Turcji. Na celowniku PayPal i Twitter

Skutki trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii
Fot. EU Civil Protection and Humanitarian Aid / Flickr

PayPal i Twitter są używane przez oszustów, wykorzystujących katastrofalne trzęsienie ziemi w Turcji do wzbogacenia się i wyłudzania pieniędzy. Przestępcy działają w wyrafinowany sposób i uwiarygadniają się w mediach społecznościowych.

O licznych próbach oszustw na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii informuje serwis Bleeping Computer , który zidentyfikował wiele fałszywych profili na Twitterze należących do osób wykorzystujących katastrofę jako okazję do wyłudzenia środków finansowych.

Konta na Twitterze najczęściej odsyłają do stron umożliwiających wpłaty przez usługę PayPal. Oszuści posługują się bardzo emocjonalnym przekazem, silnie oddziałującym na osoby chcące wesprzeć ludzi poszkodowanych przez trzęsienie ziemi. Oprócz tego uwiarygadniają się, wykorzystując do tego media społecznościowe.

Jak działają oszuści?

Jeden z profili należących do oszustów, który zidentyfikowała redakcja serwisu, ma oficjalnie brzmiącą nazwę – „Pomoc Ofiarom Trzęsienia Ziemi w Turcji" (Turkey Earthquake Relief) i posługuje się taktyką podawania dalej wszystkich wpisów informacyjnych na temat usuwania skutków katastrofy i ratowania jej ofiar, aby się uwiarygodnić.

Warto przy tym zauważyć, że konto to podaje dalej przede wszystkim wpisy pochodzące z wiarygodnych serwisów informacyjnych i agencji prasowych, a w biogramie podaje adres internetowy odsyłający do płatności na PayPalu, którymi można wspierać rzekome „zbiórki".

Po publikacji serwisu konto zostało zawieszone, jednak link do zbiórek nadal jest aktywny. Do tej pory oszuści stojący za tym profilem zebrali 900 dolarów. Po to, aby zachęcić inne osoby do wpłat, na początku sami „wpłacili" 500 dolarów.

Czytaj też

Co na to PayPal?

Bleeping Computer poinformował PayPala o fałszywych zbiórkach i poprosił firmę o komentarz w tej sprawie.

W oświadczeniu przesłanym redakcji czytamy, iż usługa jest wykorzystywana przez ponad 50 tys. wiarygodnych organizacji charytatywnych i pozarządowych na całym świecie i „mimo tego, że znaczna większość osób korzystających z PayPala do przyjmowania darowizn ma czyste intencje, nieuchronnie zdarzają się podmioty próbujące żerować na dobroczynności i hojności innych".

Firma dodała, że jej zespoły pracują nad wykrywaniem i blokowaniem osób zakładających fałszywe zbiórki, szczególnie w okolicznościach takich, jak katastrofa trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii. „Zachęcamy społeczność do flagowania każdej podejrzanej aktywności i zgłaszania jej do firmy. Jak zawsze, rekomendujemy też aby każdy, kto chce wesprzeć zbiórki na rzecz ofiar katastrofy, robił to poprzez zweryfikowane, cieszące się dobrą reputacją organizacje lub kampanie korporacyjne" – przekazał PayPal.

Czytaj też

PayPal nie działa w Turcji

Warto przy okazji pamiętać, że PayPal nie działa w Turcji od 2016 roku, zatem wszelkie zbiórki na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w tym kraju prowadzone za pośrednictwem tej usługi powinny zapalić nam "czerwoną lampkę ostrzegawczą".

Z PayPala mogą jednak korzystać organizacje zlokalizowane w innych krajach, np. w Polsce, które fundusze zebrane z wykorzystaniem tej usługi przekażą istotnie na pomoc Turkom i Syryjczykom. Warto jednak zadać sobie trud i zweryfikować, czy faktycznie wpłacamy pieniądze na zbiórkę charytatywną, czy też przez przypadek wspieramy oszustów.

Czytaj też

Problem na Twitterze

Oszuści nie próżnują też na Twitterze, gdzie kwitną przede wszystkim scamy kryptowalutowe – w odpowiedziach na tweety zawierające informacje o akcji ratunkowej po trzęsieniu ziemi pojawiają się adresy fałszywych portfeli kryptowalutowych, gdzie rzekomo należy wpłacać wsparcie dla zbiórek pomocowych w bitcoinach.

Jeden z profili angażujących się w takie działania odpowiada metodycznie na tweety znanych osób, takich jak np. obecny właściciel Twittera Elon Musk i podaje linki do portfela krypto, w którym gromadzi fundusze. Technika taka pozwala mu znacząco zwiększyć zasięg swojego oszustwa, jak i skusić ludzi do przekazania środków.

Serwis pisze, że po sprawdzeniu adresu portfela krypto przez redakcję okazało się, iż był on powiązany już wcześniej z oszustwami internetowymi, w tym – takimi, w których tropy prowadzą do Rosji.

Problemem pozostają również fałszywe witryny organizacji pomocowych – oszuści podszywają się pod strony internetowe podmiotów takich, jak UNICEF czy Czerwony Krzyż i Półksiężyc, dlatego bardzo istotne jest, aby każdorazowo – chcąc wesprzeć jakąkolwiek zbiórkę w internecie – uważnie sprawdzać adres witryny. „Zalogowanie się" do formularza płatności widniejącego na stronie kontrolowanej przez internetowych oszustów może się bowiem skończyć utratą wszystkich środków na koncie i wyłudzeniem wrażliwych danych finansowych.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także