Social media

Meta blokuje dyskusje pracowników o orzeczeniu sądu najwyższego ws. aborcji w USA

Fot. Artapixel/Pixabay

Koncern Meta poinformował swoich pracowników, że nie powinni otwarcie dyskutować na temat orzeczenia sądu najwyższego w USA, w wyniku którego otwarto furtkę do delegalizacji i penalizacji aborcji na poziomie stanowym.

Dziennik „New York Times" informuje, że Meta (dawniej Facebook) zabroniła pracownikom dyskutować o orzeczeniu sądu najwyższego na wewnętrznych kanałach komunikacyjnych firmy.

Menedżerowie koncernu Marka Zuckerberga uzasadnili to polityką spółki, która stawia „silne granice wokół tematów społecznych, politycznych i innych tematów wrażliwych" w miejscu pracy – twierdzą źródła dziennika. 

Jak Meta unika trudnych tematów

Rozmówcy gazety wspominają, że kadry Mety powołują się przy tym na treść wewnętrznej notatki, która została wysłana do pracowników 12 maja, kiedy do mediów wyciekła treść jeszcze nie opublikowanego wówczas orzeczenia amerykańskiego sądu najwyższego.

W notatce stwierdzono, że „otwarte dyskusje o aborcji zwiększają ryzyko powstania nieprzyjaznego środowiska pracy", dlatego firma „przyjęła pozycję, w której nie pozwoli na otwarte dyskusje" w tym temacie.

Według pracowników, z którymi rozmawiał „NYT", decyzja spółki doprowadziła do wzrostu frustracji w zespole. Niektóre osoby zatrudniane przez Metę w związku z polityką spółki zdecydowały się napisać w tej sprawie do swoich przełożonych, aby wyrazić niezadowolenie z narzuconych przez firmę zasad zobowiązujących do milczenia w sprawie aborcji.

Menedżerowie, którzy otrzymali skargi zostali przez zarząd poinstruowani, aby zachować neutralność i empatię w rozmowach z pracownikami, ale jednocześnie wiadomości wysyłane przez pracowników na czatach służbowych, dotyczące orzeczenia sądu, zostały usunięte – pisze „NYT". 

Uciszanie pracowników

Dziennik podaje, że wewnętrzne narzędzia komunikacyjne Mety były często wykorzystywane przez pracowników do dyskusji na ważkie tematy społeczne i polityczne.

Do stosowanej przez firmę cenzury odniósł się w swoim publicznym wpisie na portalu LinkedIn inżynier oprogramowania Mety Ambroos Vaes. Jak stwierdził, zasmuca go, że pracownikom nie wolno dyskutować na temat orzeczenia sądu najwyższego. 

„Moderatorzy szybko usuwają posty i komentarze wzmiankujące aborcję" – stwierdził, odnosząc się do cenzury obowiązującej na służbowych komunikatorach.

„Ograniczona dyskusja może mieć miejsce jedynie w grupach pracowniczych liczących do 20 osób, które zdecydują się przestrzegać ściśle określonych reguł. W otwartej przestrzeni nie ma jednak na to miejsca" – dodał. 

Meta regularnie cenzuruje dialog pracowników na trudne tematy, co wielokrotnie przedostawało się do wiadomości opinii publicznej dzięki licznym wyciekom i informacjom przekazywanym przez anonimowych pracowników mediom.

Zakaz rozmów na tematy światopoglądowe i polityczne został w Mecie wprowadzony dwa lata temu, po zabójstwie czarnoskórego George'a Floyda przez policję w Minneapolis. 

Cenzura w firmie pojawiła się również po rewelacjach sygnalistki Frances Haugen, która w ubiegłym roku przekazała mediom wiele dokumentów zawierających poufne i niezbyt korzystne (ujmując rzecz delikatnie) dla wizerunku Mety informacje.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także