Social media

#CyberMagazyn: Meta złapała zadyszkę. Nadchodzi zmierzch Facebooka czy to przelotny kryzys giganta?

Fot. geralt / Pixabay

Spadek wartości firmy Zuckerberga o ponad 20 proc. kilka dni temu wstrząsnął światem Big Techów. W kontekście informacji o stratach finansowych i wizerunkowych Facebooka, malejącej liczbie użytkowników i problemach z przetwarzaniem danych nasi eksperci zastanawiają się, jaka przyszłość czeka firmę Meta, której rozwój wydawał się nie być zagrożony.

Jak podkreślają media i analitycy, żadna z wcześniejszych afer wokół Facebooka nie miała większego znaczenia dla rozwoju firmy. Ani w 2019 roku, kiedy gigant mediów społecznościowych otrzymał grzywnę w wysokości 5 miliardów dolarów za sprawę Cambridge Analytica. Ani zeszłej jesieni, kiedy sygnalistka Frances Haugen powiedziała Kongresowi o zagrożeniu, jakie Facebook stwarza nie tylko dla dzieci, ale i demokracji. Żaden kryzys wizerunkowy nigdy dotąd nie przylgnął do Facebooka na dobre i nie spowodował większych strat. Teraz stało się inaczej.

Czytaj też

Zuckerberg potrzebuje pieniędzy

W zeszłym tygodniu, kiedy po raz pierwszy w swojej historii Meta (dawniej Facebook) ogłosiła mniejsze przychody i malejącą liczbę użytkowników, wartość rynkowa spółki zmniejszyła się o ponad 20 proc., co oznaczało spadek o ponad 200 mld dolarów. Okazuje się, że jedyną rzeczą, której  inwestorzy nie akceptują to opcja, że Meta może nie zarabiać pieniędzy zawsze i w tym samym tempie. W 2022 roku w sumie wartość akcji spadła już o 35 proc., sam Zuckerberg stracił w tym roku ponad 40 mld dolarów.

David Pierce napisał w komentarzu na łamach Protocol: „Akcje Meta spadły o około 20 proc. od czasu ogłoszenia wyników. Meta już wcześniej miała duże wahania cen akcji, ale to jest szczególnie problematyczne: Zuckerberg potrzebuje czasu, pieniędzy i cierpliwości, aby wykonać swoją zabawę w metawersum, a może nie mieć tylu atutów, jak myślał".

Dominika Dycha, Deputy Operational Director w spółce JU odnosi wrażenie, że obserwujemy teraz bardzo istotny dla Meta moment biznesowy. "Oczy analityków kierują się na krach cen akcji, marketerów na tematy reklamowe, a wielu z nas coraz bardziej świadomie przygląda się sprawom związanym z transferem danych osobowych. Meta zdecydowanie złapała zadyszkę, jednak w przypadku takiego giganta technologicznego, może to być sytuacja przejściowa. Jest zdecydowanie za wcześnie, by dementować lub potwierdzać doniesienia, że Facebook umiera lub też serwisy znikną z Europy. Meta stanęło przed kilkoma wyzwaniami i to, w jaki sposób do nich podejdzie, wpłynie na całą sytuację biznesową firmy" – przekonuje.

Reklama dźwignią... Facebooka

Meta, znana wcześniej jako Facebook, podała niskie prognozy przychodów w pierwszym kwartale. Odnotowała również szybko rosnące koszty i wydatki w czwartym kwartale i ujawniła ponad 3 miliardy dolarów strat operacyjnych w swoim nowym segmencie biznesowym Reality Labs.

Facebook to biznes, który zarabia niemal wyłącznie na reklamach. Zmniejszone budżety reklamowe jego klientów oznaczają mniejsze przychody i zyski. „Mimo wszystkich ujawnionych notatek, naruszeń prywatności, mowy nienawiści i przeprosin, jedynym zagrożeniem, z jakim Meta kiedykolwiek musiała się zmierzyć, był jej model biznesowy. Szczególnie że jest wiele osób, które uważają, że  ten model biznesowy - spersonalizowana reklama - nie powinien istnieć" – napisała na portalu Protocol Issie Lapowsky.

Negatywny wpływ na biznes Facebooka będą mieć też zmiany w systemie operacyjnym iOS na iPhone'ach, które utrudniają reklamowe targetowanie użytkowników. W ten sposób spółka nie będzie w stanie sprzedawać klientom swoich usług reklamowych w takich cenach, jak zaplanowała.

Zdaniem Kamila Markiewki, Product Discovery & Design Manager  w agencji kreatywno-digitalowej JU, problemem dla Meta są też nowe funkcje kontroli prywatności, które wprowadziło Apple w iOS, co skutecznie uniemożliwiło śledzenie użytkowników.

"Zaledwie jedna czwarta z nich wyraziła zgodę na dostęp platformy do swoich danych. Podejrzewam, że mogą pojawić się kolejne takie rozwiązania na korzyść użytkowników, być może nawet wymuszone prawem, co zmusi Meta do zmiany swojej strategii biznesowej oraz algorytmów" – komentuje ekspert.

Odpływ użytkowników Facebooka

Meta nie tylko podała gorsze, niż oczekiwano, prognozy przychodów za pierwszy kwartał. Zgłosiła też pierwszy w historii spadek liczby aktywnych użytkowników dziennie. Spadek był stosunkowo niewielki - z 1,93 mld w trzecim kwartale - do 1,929 mld w czwartym kwartale, ale to wystarczyło.

Zdaniem Dominiki Dychy, w mediach społecznościowych zmienia się grupa docelowa. Coraz bardziej dojrzali użytkownicy Facebooka świadomie przestają z niego korzystać. Natomiast najbardziej aktywna grupa z generacji Z swój czas inwestuje w TikToka, który charakteryzuje się całkowicie inną specyfiką komunikacji i innymi mechanizmami reklamowymi.

Czytaj też

"Target Facebooka to wciąż spora grupa aktywnych konsumentów i powstaje pytanie, co jeszcze Facebook może im zaproponować i w jaki sposób kupi ich czas? Spadek użytkowników znacząco wpłynie na budżety reklamowe już w tej chwili nadszarpnięte przez inflację i ograniczenia ekonomiczne firm. Moim zdaniem Meta ma przed sobą długą i najistotniejszą jak dotąd drogę „po nowe" – komentuje Dominika Dycha, Deputy Operational Director w agencji kreatywno-digitalowej JU.

Natomiast Kamil Markiewka, Product Discovery & Design Manager w JU przekonuje, że zahamowanie wzrostu aktywnych użytkowników nie dziwi, ponieważ Meta łącznie na wszystkich platformach zgromadziła ich już ponad 3,6 miliarda, co stanowi prawie połowę populacji.

„Na tym etapie ciężko więc o duże wzrosty, tym bardziej, że Facebook na tle konkurencji nie jest już atrakcyjny dla młodszych pokoleń. Ponadto, zniechęcające jest również to, że pojawia się coraz więcej prób agresywnej moderacji treści na Facebooku, co swoją drogą, może być bardzo niebezpieczne przy tak ogromnym wpływie tej platformy na kreowanie poglądów" – podkreśla.

Jednak jego zdaniem pisanie o poważnych spadkach na ten moment jest przesadzone. „Mówimy obecnie o różnicy poniżej jednego promila w średniej, codziennie aktywnych użytkowników, w porównaniu do poprzedniego kwartału (1,929 mld względem 1,93 mld). Aby wysunąć poważniejsze wnioski, kluczowe będą kolejne miesiące, natomiast wydaje mi się, że taki gigant jak Facebook łatwo się nie podda. Z pewnością szansą dla platformy są rynki wschodzące, gdzie dostępność internetu jest coraz większa" -  zaznacza ekspert.

Europa bez FB? Groźby wycofania znanych serwisów

Gigant technologiczny jest wciąż krytykowany z powodu działań związanych ze śledzeniem i udostępnianiem danych, ponieważ eksperci twierdzą, że może to zagrażać prywatności użytkowników.

Ostatnio właściciel mediów społecznościowych w swoim rocznym raporcie ostrzegł, że jeśli Meta nie otrzyma opcji przesyłania, przechowywania i przetwarzania danych swoich europejskich użytkowników na serwerach w USA, Facebook i Instagram mogą zostać zamknięte w całej Europie.

Czytaj też

W swoim rocznym raporcie dla amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Meta ostrzega, że jeśli nowe ramy nie zostaną przyjęte, a firma nie będzie mogła już korzystać z obecnych wzorcowych umów lub „alternatyw", firma „prawdopodobnie nie będzie już w stanie oferować wiele swoich najważniejszych produktów i usług", w tym Facebooka i Instagrama, w Unii Europejskiej.

"Nie sądzę żeby Meta realnie rozpatrywała zamknięcie działalności w Europie, ani żeby UE zmusiła ją do definitywnego zamknięcia, ponieważ Facebook i Instagram są podstawą utrzymania wielu ludzi i biznesów. Mam nadzieję, że ustawodawcy UE zdają sobie z tego sprawę. Natomiast na pewno będziemy świadkami dalszych kontroli i próby uregulowania tego, w jaki sposób przetwarzane są dane Europejczyków" – podsumowuje Kamil Markiewka.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także