Prywatność

Zapytaj, zanim zarobisz? Twitter pozwany za bezprawne wykorzystanie danych

Fot. Jeremy Bezanger / Unsplash

Twitter dostał pozew w związku z wykorzystaniem numerów telefonów i adresów e-mail użytkowników platformy do celów reklamy profilowanej. Wcześniej serwis obiecywał, że dane te będzie wykorzystywał jedynie dla bezpieczeństwa kont.

Twitter otrzymał pozew od dwóch swoich użytkowników, niezadowolonych z faktu wykorzystania ich danych takich jak numer telefonu i adres e-mail do celów innych niż te, dla których miały być przeznaczone.

Platforma początkowo obiecywała, że informacje te będą używane jedynie do zwiększenia bezpieczeństwa kont użytkowników. W 2019 roku jednak poinformowała, że mogły zostać użyte inaczej – do celów marketingu ukierunkowanego.

Gdzie leży problem?

Przede wszystkim w tym, że Twitter wykorzystał te informacje bez wiedzy i zgody użytkowników. W praktyce – dostał dane, które miały służyć wyłącznie zwiększaniu bezpieczeństwa, a wraz z nimi – zaufanie osób korzystających z platformy, że tak właśnie się stanie.

Czytaj też

Ta umowa pomiędzy firmą a użytkownikami została jednak złamana – dokładnie w chwili, w której serwis postanowił użyć telefonów i maili do wygenerowania zysków z reklamy profilowanej i przekazał je reklamodawcom, nie prosząc użytkowników o zgodę, ani nawet ich o tym nie informując.

Naruszenia prywatności użytkowników platform internetowych mają zatem swoje konsekwencje, o czym firmy technologiczne zaczynają się w końcu przekonywać. Rośnie świadomość zagrożeń związanych z prywatnością i wykorzystaniem danych osobowych, tak samo jak i niechęć do wszechobecnego marketingu.

Jaki potencjał ma pozew przeciwko Twitterowi?

Osoby, które zdecydowały się pozwać Twittera, twierdzą, że gdyby wiedziały, jak zostaną wykorzystane ich numery telefonów i maile, nigdy by ich platformie nie przekazały.

To nie pierwsze kłopoty Twittera w związku z naruszeniami prywatności – w maju, jak przypomina serwis Cnet , serwis zgodził się zapłacić karę w wysokości 150 mln dolarów za naruszenie regulacji Federalnej Komisji Handlu, stanowiących ramy dla wykorzystania niepublicznych informacji kontaktowych użytkowników swoich usług.

Czytaj też

Twitter aktywnie zachęcał osoby korzystające z jego platformy do podawania e-maili i numerów telefonów po to, aby zabezpieczyć konta przed nieuprawnionym dostępem z wykorzystaniem uwierzytelniania wieloskładnikowego. Platforma jednak zataiła fakt, że informacje te będą wykorzystane w innych celach, generujących dla niej zyski – tu, do reklamy profilowanej.

W pozwie skierowanym przeciwko Twitterowi czytamy, że „w konsekwencji, konsumenci zostali pozbawieni możliwości kontrolowania tego, jak wykorzystywane są informacje na ich temat oraz tego, kto posiada do nich dostęp". „Im więcej prywatnych i intymnych danych Twitter może zebrać lub skłonić użytkowników, aby mu je przekazali, tym więcej pozyskuje przychodów" – dodano w treści pozwu.

Czytaj też

Osoby, które zdecydowały się pozwać Twittera, domagają się procesu przed sądem oraz podjęcia przez platformę wysiłku poinformowania swoich użytkowników na temat tego, jak ich dane były wykorzysytwane i w jakich celach. Twitter nie odniósł się do sprawy.

Dlaczego wykorzystanie e-maili i numerów telefonu jest groźne dla użytkowników?

Adresy e-mail i numery telefonów to dane, które mogą pozwolić reklamodawcom na zidentyfikowanie konkretnych osób i łączenie danych na ich temat, które są dostępne w sieci.

Przy założeniu, że korzystamy z jednego adresu i jednego numeru telefonu, najpewniej pojawiają się one w wielu miejscach w sieci – wówczas ich połączenie w spójny profil, dający informacje o preferencjach konsumenckich i zwyczajach osób, których dane dotyczą, nie stanowi żadnego problemu.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także