Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosjanie podsycają zamieszki we Francji?

Francuskie służby badają sprawę rosyjskiej ingerencji w ostatnie uliczne protesty. Prokremlowskie konta na portalach społecznościowych miały wpłynąć na charakter zamieszek.

Fot. Rog01/flickr
Fot. Rog01/flickr

Według Alliance for Securing Democracy (przyp. red. jednostka monitorująca działalność prorosyjską) około 600 kont na Twitterze, promujących poglądy Kremla, angażowało się w sytuacje wewnętrzną Francji. W celu uzyskania większego rozgłosu, posługiwały się one oznaczeniami za pomocą hasztagów  #giletsjaunes, czyli francuskiej nazwy ruchu "żółtych kamizelek" Yellow Vest. Jak poinformował w niedzielę minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian, służby bezpieczeństwa wnikliwie przyglądają się całej sytuacji.

Moskwa została publicznie skrytykowana za wykorzystywanie mediów społecznościowych do wywarcia wpływu na opinię publiczną podczas wyborów w Stanach Zjednoczonych oraz innych państwach. Próba użycia fake newsów,  a także bezpośrednich cyberataków w celu ingerencji w francuską kampanię wyborczą w 2017 roku nie powiodły się. Mimo nie udanych działań, Rosja nie zrezygnowała ze swojej ingerencji online.

Według Breta Schafera, analityka mediów społecznościowych, działalność kont powiązanych z Rosją wykazuje wysoką aktywność przez co najmniej tydzień. „To dość wyraźna wskazówka, że istnieje zainteresowanie nasileniem tego konfliktu” – zaznaczył. Zdaniem specjalisty sytuacja przypomina inne wspierane przez Kreml kampanie dezinformacyjne, których podstawowym celem było wzbudzenie nieufności wobec zachodnich rządów.

Większość treści pochodzących z twettów swoje źródło ma w rosyjskich mediach. Głównie z witryny informacyjnej Sputnika oraz sieci telewizji RT i Ruptly. Propagowały one wybrane przez Moskwę treści, które następnie były udostępniane za pomocą mediów społecznościowych.

Sputnik i RT donoszą w ostatnich dniach, że większość francuskiej policji przestało popierać politykę prezydenta Macrona dołączając do demonstracji. Opublikowały one również materiał wideo – szeroko udostępniany we francuskich mediach społecznościowych – jak policjanci w południowo-zachodniej części miasta Pau zdejmują hełmy, rzekomo na znak solidarności z protestującymi. Przedstawiciele instytucji oraz dziennikarze znajdujący się na miejscu zdarzenia stwierdzili, iż opublikowany materiał był nieprawdziwy. Faktycznie, funkcjonariusze zdejmowali hełmy, ale tylko po to, aby negocjować z niezadowolonymi obywatelami.

Wkrótce Sputnik poprawił swój materiał dotyczący policji z Pau dodając jedynie, iż sytuacja „nie została jak dotąd poparta dowodami”. Z kolei RT nie zdecydował się na modyfikację opublikowanej treści, ponieważ „artykuł był uzasadniony, o czym świadczy fakt, iż został cytowany przez inne serwisy informacyjne”.  

Emmanuel Macron wielokrotnie wspominał, iż podczas kampanii w 2017 roku kontrolowane przez Kreml konta na portalach społecznościowych publikowały fikcyjne treści na jego temat. Wynikało to z faktu, że obecny prezydent Francji propagował twardszą politykę wobec Rosji niż konkurenci – Marine Le Pen z skrajnie prawicowego Frontu Narodowego i François Fillon z konserwatywnych republikanów.

W jednym z przypadków fałszywa strona internetowa, przypominająca belgijską gazetę poinformowała, że kampania Macrona była finansowana przez Arabię Saudyjską. Źródła fake newsu nigdy nie zostały odkryte, ale specjaliści z grupy East Stratcom, zajmującej się rosyjską dezinformacją, stwierdzili, iż incydent był podobny do wcześniejszej sytuacji związanej z działalnością moskiewskiej „fabryki trolli”.

Kreml oficjalnie odniósł się do sprawy stwierdzając, iż nie angażował się w żadne fake newsy, ani innego typu cyberataki wymierzone w kampanię prezydencką Macrona, opisując takie oskarżenia jako jawne oszczerstwa.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?