Polityka i prawo

Pegasus w Polsce. UE: stworzono warunki dla nieograniczonej inwigilacji [7 WĄTKÓW]

sejm pegasus
Fot. Sejm RP🇵🇱 (@KancelariaSejmu)/Twitter / Fragmenty projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa / Modyfikacje: CyberDefence24.pl

W Polsce zgoda sądu na kontrolę operacyjną w praktyce nie służy jako mechanizm zabezpieczający przed nadużyciami, lecz stanowi środek legalizacji inwigilacji dla celów politycznych – czytamy w projekcie raportu komisji śledczej Parlamentu Europejskiego ds. Pegasusa. Nasza redakcja uzyskała do niego dostęp. 

Zagłębiając się w treść projektu raportu komisji śledczej Parlamentu Europejskiego ds. Pegasusa, uwagę przekuwa kilka wniosków, które dotyczą kwestii związanych z regulacjami, kontrolą, działaniem służb oraz prokuratury, a także skalą nadzoru w Polsce. Przedstawiciele PE skupili się np. na procesie kontroli operacyjnej i aktywności wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju. 

Uzyskaliśmy dostęp do draftu raportu i postanowiliśmy wyróżnić siedem najciekawszych – naszym zdaniem – ocen/stwierdzeń komisji.  

Czytaj też

1. Legalizacja inwigilacji

W projekcie wskazano, że w Polsce zgoda sądu na kontrolę operacyjną w praktyce nie służy jako mechanizm zabezpieczający przed nadużyciami, lecz stanowi środek legalizacji inwigilacji dla celów politycznych.

Fragment projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

2. Brak nadzoru nad służbami

W ocenie PE parlamentarny nadzór nad służbami w Polsce praktycznie nie istnieje. Ponadto, poważnie osłabiono kontrolę innych niezależnych organów, jak np. Najwyższej Izby Kontroli. 

„NIK posiada skuteczne instrumenty nadzoru, lecz członkowie Izby i personel są stale poddawani zastraszaniu i nękaniu, co poważnie wpływa na jej zdolność operacyjną” – wskazano w projekcie. 

Fragment projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa.
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

3. Prokuratura przeciąga dochodzenia

Europarlamentarzyści zaznaczyli, że sprawą prokurator Ewy Wrzosek zajął się sąd, jednak w wielu innych przypadkach prokuratura przeciąga dochodzenie, aby uniknąć konieczności wydania oficjalnej odpowiedzi, ponieważ jest świadoma, że jeśli to nastąpi, rośnie ryzyko wszczęcia procesu apelacyjnego.

Fragment projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa.
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

4. Ofiary mogą nigdy nie wiedzieć o inwigilacji

Obywatele, wobec których użyto Pegasusa mogą wnieść sprawę cywilną do sądu, lecz praktycznie niemożliwe jest udowodnienie nielegalnego użycia narzędzia szpiegującego bez współpracy z władzą. A więc wiele osób może nigdy nie dowiedzieć się, że było celem.

Fragment projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa.
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

5. Prokuratura nie podejmie działań

W projekcie zwrócono uwagę, że NIK złożył oficjalne zawiadomienie do prokuratury o naruszeniu prawa dotyczącego wykorzystania środków Funduszu Sprawiedliwości na zakup licencji Pegasusa w 2017 r. „Jednak w obecnej sytuacji instytucjonalno-politycznej nie należy oczekiwać, że prokuratora podejmie działania w tej sprawie” – czytamy.

Fragment projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa.
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

6. Publiczne media współwinne

Publiczny nadawca, który jest w dużej mierze kontrolowany przez partię rządzącą, w praktyce stał się współwinny afery Pegasusa w Polsce poprzez publiczne udostępnienie materiałów pozyskanych z urządzeń kilku osób, w tym np. senatora Krzysztofa Brejzy (szefa kampanii wyborczej KO).

„Upublicznianie informacji uzyskanych w ramach kontroli operacyjnej samo w sobie jest przestępstwem. Pomimo tego ani policja, ani prokuratura nie podjęły żadnych działań” – widnieje w projekcie, z którego treścią się zapoznaliśmy.

Fragment projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa.
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

7. Warunki dla nieograniczonego nadzoru

Komisja śledcza PE zwróciła uwagę na działalność m.in. Mariusza Kamińskiego (szef MSWiA, ministra koordynatora ds. służb specjalnych, wiceprezes PiS) oraz Zbigniewa Ziobry, który łączy w jednej osobie funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. 

Zdaniem europarlamentarzystów stworzono warunki prawne i instytucjonalne, aby umożliwić niemal nieograniczony nadzór przy użyciu narzędzi szpiegowskich. W efekcie zabezpieczenia (istniejące na papierze) nie mają praktycznie żadnego znaczenia.

Fragment projektu raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa.
Fot. Projekt raportu komisji śledczej PE ds. Pegasusa

Przewodniczący komisji Jeroen Lenaers w specjalnym komunikacie jeszcze raz podkreślił, że przedstawiono jedynie pierwszy projekt raportu, będącego efektem pracy europarlamentarzystów. „Nie jest to ostateczna wersja i nie może być w tym momencie postrzegana jako oficjalne wnioski czy stanowisko komisji” – zaznaczył.

Jak dodał, wszyscy członkowie komisji będą mieli możliwość przedstawienia poprawek do projektu.

Czytaj też

Żaryn: To polityka i publicystyka

W odniesieniu do działalności komisji śledczej PE i opracowaniu projektu wniosków dotyczących afery Pegasusa w m.in. Polsce, Stanisław Żaryn (zastępca ministra koordynatora ds. służb specjalnych) stwierdził, że: „Komisja PE nie ma żadnych uprawnień, by badać sposób funkcjonowania kontroli operacyjnej w Polsce. Od tego są polskie sądy. To od ich zgody zależą działania służb”. 

Aktywność unijnego organu nazwał jedynie „polityką i publicystyką", co „nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym”.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także