Reklama
  • KOMENTARZ

Jak walczyć z rosyjską propagandą? Kwestionować opinie, nawet jeśli pochodzą od autorytetów [KOMENTARZ]

Imperialistyczne idee Władimira Putina od dawna krążą w debacie publicznej - i niejednokrotnie wybrzmiewają pod postacią opinii wygłaszanych przez uznane autorytety, wypowiadające się na tematy polityczne i społeczne. W ten sposób świat ekspercki legitymizuje narracje Rosji, które przenikają do powszechnej świadomości jako równoprawne opinie.

Autor. Pavel Neznanov / Unsplash
Reklama

Operacje informacyjne bazujące na aktywności opłacanych przez Kreml trolli internetowych zostały przez Zachód dostatecznie dobrze zmapowane, by traktować je jako nieustająco poważne, ale w miarę rozpoznane zagrożenie. Ich moc sprawcza jest ograniczona - po rozpoznaniu krążącej w sieci narracji dezinformacyjnej, jej siła rażenia gaśnie i trzeba pracować nad kolejną strategią.

Reklama

Proputinowscy eksperci - gorsi niż trolle

Organiczne komentarze uwzględniające "rosyjski punkt widzenia" to znacznie poważniejszy problem. Eksperci amplifikujący prokremlowski przekaz i powielający narracje korzystne z punktu widzenia celów rosyjskiej polityki zagranicznej to zjawisko, z którym mamy do czynienia od dawna nie tylko w Europie, ale i w polskiej przestrzeni publicznej.

Reklama
Reklama

Kwestionowanie członkostwa Polski w Unii Europejskiej (i politycznego znaczenia całej tej formacji), skuteczności NATO w sferze obronności czy konieczności współpracy z państwami sojuszniczymi to główne wątki tego rodzaju wypowiedzi w polskich mediach. Nie brakuje też postaw wychwalających strategiczny geniusz Władimira Putina i podkreślających dziejową rolę Rosji sowieckiej w walce z nazizmem, stawiających Sowietów w roli "wyzwolicieli", a nie - zgodnie z prawdą - kolejnych okupantów.

Krytyka polityki unijnej i decyzji NATO nie jest oczywiście pozbawiona gruntu - rzecz leży jednak w proporcjach i argumentacji, a czas, w którym Putin dokonał inwazji kinetycznej na Ukrainę w trwającej osiem lat wojnie, to nienajlepszy moment na tego rodzaju dywagacje.

Reklama

Wojenna mitologia

Jednym z najpotężniejszych, kompletnie fałszywych mitów, które krążą w polskiej przestrzeni publicznej i nierzadko pojawiają się (od dawna, nie tylko po inwazji Putina) w wypowiedziach komentatorów, jest ten dotyczący tożsamości narodowej Ukrainy.

Reklama

Według prokremlowskich narracji, współczesna Ukraina to państwo, które nie powstałoby bez udziału Rosji sowieckiej, z niej się wydzieliło i istnieje tylko w wyniku przyzwolenia Kremla.

Ukraina to kraj z ponad tysiącletnią tradycją kulturową, z której wiele współdzieli z Rosją - przedstawianie państwowości ukraińskiej jako nowej, nieugruntowanej i nieosadzonej w realiach geopolitycznej jednak nie opiera się o prawdę, a o propagandę. Korzysta z niej chętnie nacjonalizm - zarówno rosyjski, jak i polski, odwracając do góry nogami argumentację i oskarżając Ukraińców o "faszyzm".

Reklama

Jeśli faszyzmem jest dziś obrona własnej państwowości i prawa do życia, a nacjonalizmem, o który oskarżani są przez prokremlowski komentariat Ukraińcy - patriotyzm, to czym w takim razie był przełom roku 1989, dzięki któremu powstała wolna Polska? Warto zadać sobie i to pytanie, zanim powieli się w swoich wypowiedziach kolejną tezę lejącą wodę na młyn Putina.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]. Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?