Polityka i prawo

Głośny apel do platform społecznościowych: nie bierzcie współudziału w wojnie

Fot. www.maxpixel.net/CC0

„Wzywamy do znaczącego wzmożenia wysiłku, w celu wykrycia rosyjskich fałszerstw i zapobiegnięciu wykorzystania waszych platform w konflikcie. Wzywamy was do aktywnego zawieszania lub blokowania wszystkich kont zaangażowanych w zaprzeczanie, gloryfikowanie albo usprawiedliwianie agresywnych wojen” – zwracają się do Big Techów szefowie Komisji Spraw Zagranicznych parlamentów europejskich. 

Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych parlamentów europejskich skierowali do mediów społecznościowych list w związku z wojną w Ukrainie rozpoczętą przez Rosję. Wskazują w nim, że Kreml kontynuuje działania „z wykorzystaniem jawnych i niejawnych środków do siania zamętu i strachu na temat konfliktu i promowania dezinformacji, która ma na celu usprawiedliwienie i zracjonalizowanie nielegalnych rosyjskich działań wobec Ukrainy pośród społeczności międzynarodowej, a także wewnątrz rosyjskiej przestrzeni informacyjnej”. 

Przedstawiciele rządów zwracają uwagę, że Moskwa dążyła do przejęcia kontroli informacji dotyczących wojny, aby w ten sposób zmniejszyć ryzyko pojawienia się antywojennych protestów. Pojawiały się także materiały uderzające w Kijów, mówiące, że ukraińskie władze dopuściły się ludobójstwa na cywilach.

Czytaj też

„Twierdzenia te nie były kwestionowane ani na Twitterze ani na Facebooku. Materiały wideo autorstwa rosyjskiego rządu, włączając w to przemówienia Władimira Putina, zarabiały na YouTube pieniądze od zachodnich reklamodawców. Niezweryfikowane materiały wideo na TikToku przedstawiające niby dziejące się w czasie rzeczywistym walki, były tak naprawdę materiałami historycznymi, włączając w to spreparowane obrazy i dźwięki ze strefy konfliktu. Pięć najważniejszych międzynarodowych, wpieranych przez Rosję mediów używało Facebooka i Twittera do rozprzestrzeniania nieprawdziwych twierdzeń o armii ukraińskiej, mającej atakować rosyjskie siły, bez żadnej prowokacji. Sugerowały także, że państwa NATO miałyby przeprowadzić ataki chemiczne pod tzw. fałszywą flagą w Doniecku i Ługańsku, by zniszczyć reputację Rosji” – czytamy w liście przewodniczących komisji SZ.

Dodają, że Rosja cały czas kontynuuje swoje działania w zakresie dezinformacji. Ich zdaniem robi to za pomocą m.in. opłacanych przez państwo mediów, których zadaniem jest rozpowszechnianie narracji wspierających trwająca inwazję. Chodzi o np. twierdzenia jawnie uderzające w suwerenność Ukrainy oraz konieczność jej „denazyfikacji” i „demilitaryzacji”.

Czytaj też

By nie być współwinnym

W związku z tym szefowie komisji apelują o „natychmiastowe działanie, by zapobiec wykorzystywaniu (...) platform, które w ten sposób mogą stać się winne współudziału w przestępczej wojnie, która już teraz przyniosła niewyobrażalne cierpienia, śmierć i zniszczenie". 

„Wzywamy do znaczącego wzmożenia wysiłku, w celu wykrycia rosyjskich fałszerstw i zapobiegnięciu wykorzystania Waszych platform w konflikcie. Wzywamy was do aktywnego zawieszania lub blokowania wszystkich kont zaangażowanych w zaprzeczanie, gloryfikowanie albo usprawiedliwianie agresywnych wojen, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, oficjalnych kont rosyjskich i białoruskich instytucji rządowych, kontrolowanych przez państwo mediów, jak również osobistych kont przywódców państwowych i ich bliskich współpracowników, przestrzegania decyzji o ograniczeniu kontrolowanych przez rząd mediów rosyjskich i powstrzymania ich od używania dostarczanych przez Was usług, do obchodzenia tych restrykcji” – zwracają się do platform  Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych parlamentów europejskich.

Czytaj też

Listy do BigTechów podpisali:

  • Marek Kuchciński, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP;
  • Marko Mikhelson, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Riigikogu Republiki Estonii;
  • Rihards Kols, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Saeimy Republiki Łotewskiej;
  • Laima Liucija Andrikiené, przewodnicząca Komisji Spraw Zagranicznych Seimasu Republiki Litewskiej;
  • Pavel Fischer, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, Obrony i Bezpieczeństwa Senatu Republiki Czeskiej;
  • Nikoloz Samkharadze, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Gruzji;
  • Jussi Hallo-aho, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Eduskunty Finlandii;
  • Bogdan Klich, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej Senatu RP;
  • Marek Ženíšek, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Poselskiej Republiki Czeskiej;
  • Marián Kéry, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Rady Narodowej Republiki Słowackiej;
  • Oleksandr Merezhko, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Rady Najwyższej Ukrainy;
  • Ventsislava Lyubenova, przewodnicząca Komisji Spraw Zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Republiki Bułgarii;
  • Martin Lidegaard, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Folketinget Królestwa Danii;
  • Zsolt Németh, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Węgier;
  • Titus Corlățean, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Senatu Rumunii;
  • Pau Marí-Klose, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Kongresu Deputowanych Królestwa Hiszpanii.

Czytaj też

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także