Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • WAŻNE

Cyberatak na Arabię Saudyjską. Irański odwet za działania Waszyngtonu?

Cyberatak na saudyjskie organizacje i instytucje państwowe miał miejsce w momencie eskalacji napięcia na linii Teheran-Waszyngton. Jego celem było trwałe zniszczenie konkretnych baz danych o kluczowym znaczeniu. Specjaliści sugerują, że za złośliwą kampanię prawdopodobnie odpowiadają irańscy hakerzy działający na zlecenie rządu. Czy amerykańscy sojusznicy „zapłacą” za politykę Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie?

Fot. The White House/Wikimedia Commons/Domena Publiczna
Fot. The White House/Wikimedia Commons/Domena Publiczna

29 grudnia 2019 roku Arabia Saudyjska padła ofiarą złośliwego cyberataku. Incydent miał miejsce w momencie eskalacji napięcia irańsko-amerykańskiego. Specjaliści podejrzewają, że autorem złośliwej kampanii jest jedna z grup hakerskich wspierana przez rząd w Teheranie – donosi serwis CyberScoop.

Złośliwe oprogramowanie, które wykorzystali cyberprzestępcy podczas cyberataku zostało nazwane przez specjalistów „Dustman”. Jak informuje Yahoo News, eksperci przeanalizowali incydent, znajdując podobieństwa z poprzednimi kampaniami prowadzonymi przez irańskich hakerów. W świetle uzyskanych dowodów Teheran jest głównym podejrzanym.

Cyberatak został wykryty przez Saudi Arabia’s National Cybersecurity Authority (NCA). Specjaliści państwowego organu wskazują, że podczas kampanii wykorzystano jeden z rodzajów złośliwego oprogramowania, przeznaczonego do trwałego usunięcia danych wybranych celów. Nie ujawniono jednak podmiotów, które padły ofiarą cyberataku.

Incydent pokazuje, w jaki sposób irańscy hakerzy wykorzystują złośliwe oprogramowanie do prowadzenia operacji, których celem jest wymazywanie baz danych konkretnych instytucji oraz organizacji, działających w regionie Bliskiego Wschodu. Najnowsza kampania jest potwierdzeniem ewoluującej taktyki prowadzonych przez Teheran operacji w cyberprzestrzeni.

Jeden ze specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, zajmujący się cyberatakami w tej części świata, wskazał w rozmowie dla CyberScoop, że ślady najnowszej kampanii prowadzą na trop irańskich grup hakerskich. Dodał, iż w porównaniu z poprzednimi złośliwymi operacjami skutki analizowanego incydenty są znacznie ograniczone. „Jednak szkody były ograniczone w porównaniu z poprzednimi latami” – podkreślił ekspert, który pragnął pozostać anonimowym.

Z kolei Adam Meyers, wiceprezes CrowdStrike, stwierdził, że niektóre elementy najnowszej kampanii zostały zaczerpnięte z operacji prowadzonych przez Teheran już w 2012 roku. „Cyberatak jest zgodny z irańskimi operacjami sięgającymi 2012 roku” – wskazał ekspert dla CyberScoop. „To jeden z wariantów narzędzi, których celem jest zniszczenie danych i wywołanie zakłóceń”.

Złośliwa kampania miała miejsce dwa dni przed amerykańskim uderzeniem na irańskie cele, w wyniku którego śmierć poniósł Qassem Soleimani, dowódca elitarnej jednostki „Al Kuds”. W wyniku rosnącego napięcia Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA ostrzegł przed możliwością nagłego wzrostu aktywności grup hakerskich, sponsorowanych przez Teheran – informuje Yahoo News.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że operacje w cyberprzestrzeni są bardzo tanim i równocześnie efektywnym narzędziem odwetowym, redukującym możliwość wszczęcia konwencjonalnego konfliktu. Arabia Saudyjska, jako sojusznik Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, może być jednym z głównych celów złośliwych kampanii ze strony irańskich hakerów.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?