Armia i Służby

MON zainteresowane pozyskaniem nowych pocisków ulotkowych

Bomba lotnicza do przenoszenia ulotek AGITAB-500-300. Fot. George Chernilevsky - Wikipedia / CC3.0
Bomba lotnicza do przenoszenia ulotek AGITAB-500-300. Fot. George Chernilevsky - Wikipedia / CC3.0

Inspektorat Uzbrojenia (IU) zamieścił informację dotyczącą zamiaru przeprowadzenia dialogu technicznego, którego celem jest doradztwo oraz pozyskanie niezbędnych informacji związanych z przygotowaniem wymagań taktyczno-technicznych oraz rekomendacją sposobu pozyskania rakietowego pocisku ulotkowego.

Dialog techniczny pozwoli na realną ocenę spełnienia wymagań stawianych przez Gestora tego sprzętu, oszacowanie kosztów i terminów dostaw oraz sprecyzowanie wymagań związanych z przyszłą eksploatacją, jak i sposobem realizacji samego zadania. Procedura ma się rozpocząć 29 września 2017 roku, jednak IU zastrzega sobie zmianę tego terminu w wypadku nie osiągnięcia celów określonych w jego przedmiocie.

Rakietowy pocisk ulotkowy (RPU) powinien mieć kaliber w przedziale 120÷150 mm, donośność 6000 metrów (pożądana 12 000 metrów) z rozcaleniem w granicach już od 1000 metrów na wysokości od 100 do 600 metrów. Wymaga się też kompatybilności RPU z zasobnikami amunicyjnymi przyczepy transportowej do przewożenia i elaboracji pocisków FLG-5000. Pociski powinni spełniać wymagania niezawodności działania zgodnie ze STANAG 4375 oraz być użytkowane w zakresie temperatur od -400 do +500C.

MON przewiduje pozyskanie 1400 takich pocisków w latach 2019-2022. Sama wyrzutnia ma mieć zgodnie z wymogami podwójne zastosowanie, jako element służący do wprowadzenie nastaw i oddania strzału oraz jednocześnie jako pojemnik do hermetycznego przechowywania pocisku. Z kolei sam pocisk powinien być również wyposażony w zaelaborowany pakiet ulotkowy, jako zamiennik ładunku ulotkowego do prowadzenia szkoleń w czasie pokoju.

W skład wymaganego pakietu szkoleniowego, oprócz samej obsługi procesu szkoleń instruktorów i zespołu operacyjnego powinny wejść plansze, przekroje i makiety RPU oraz instrukcje i opisy.

Nie wiadomo na ile dla MON jest ważne posiadanie RPU, ale wobec wielu innych potrzeb oraz samej koncepcji wykorzystania takiej broni nie wydaje się, by był to jakiś szczególny priorytet. Obecnie przekazywanie informacji, dezinformacji czy prowadzenie różnych form działań agitacyjnych wykonuje się raczej z użyciem nowoczesnych środków informatycznych czy audio-wizualnych. Szeroko stosowana jest do tego cyberprzestrzeń.

Otwarte pozostaje pytanie, czy przez zaangażowanie w prowadzenie takiego zadania nie zostaną osłabione inne zespoły realizujące ważniejsze projekty, na przykład poprzez rozdrobnienie potencjału czy środków finansowych.

Czytaj też: MON na froncie propagandy. Kupuje...broń agitacyjną

 

Komentarze (1)

  1. Willgraf

    idiotyzm ...debilizm to adekwatne słowa ...Czasy Dziwnej Wojny minęły ...no chyba ,że to ma być metoda do informowania ludności po drugiej stronie Wisły o zamierzeniach MON i Ministra Wojny w czasie W