Polityka i prawo

Główny ekspert ds. Rosji w Stanach Zjednoczonych celem cyberataku

Fot. AgnosticPreachersKid/Wikipedia Commons/CC 3.0
Fot. AgnosticPreachersKid/Wikipedia Commons/CC 3.0

Prywatne skrzynki pocztowe oficera tajnej jednostki wywiadu ds. Rosji Departamentu Stanu padły ofiarą cyberataku. Wiadomości poczty elektronicznej mają pochodzić z ostatnich dwóch lat i zawierać informacje m.in. o współpracy z CIA, mediami głównego nurtu, organizacjami pozarządowymi i międzynarodowymi funduszami

Rzecznik Departament Stanu nie potwierdził ani nie zaprzeczył autentyczności wykradzionych wiadomości. Podkreślił jedynie, że pracownicy tej instytucji są świadomi niebezpieczeństwa. Dodał również, że poszczególne incydenty nie są publicznie omawiane.

Ofiara ataku, która jest głównym ekspertem Departamentu Stanu ds. Rosji jest przez wielu określana jako jedna z najlepiej poinformowanych osób w Stanach Zjednoczonych na temat reżimu Putina, dlatego wydaje się być naturalnym celem dla rosyjskich hakerów.

Nie wiadomo czy włamanie to jest częścią większej operacji. W ostatnim czasie ofiarą cyberataku padł również australijski ekspert ds. Rosji, który w swojej karierze współpracował z rządem.  

Czytaj też: USA: Kontrowersje po ujawnieniu maili Trumpa juniora

Wcześniej rosyjscy hakerzy dokonali szeregu ataków na serwery Komitetu Partii Demokratycznej oraz osoby powiązane z Hillary Clinton. Departament Spraw Wewnętrznych odpowiedzialnych za sferę cywilną cyberbezpieczeństwa wystosował również oficjalne ostrzeżenie przed cyberatakami dla think-thanków. Podkreślono w nim, że w 2016 roku doszło do wielu udanych operacji hakerskich wymierzonych w takie organizacje.

Wprawdzie nie ma żadnych dowodów wskazujących na zaangażowanie rosyjskich hakerów, ale należy podkreślić, że pierwsza strona, na której pojawiły się treści e-maili była zarejestrowana na Krymie. Według jednego ze źródeł miała ona być finansowana przez rosyjskie służby specjalne.

Jeffrey Car w rozmowie z Foreign Policy ostrzega jednak przed wyciąganiem pochopnych wniosków. W jego opinii włamanie się do skrzynki pocztowej na gmailu nie wymaga bardzo zaawansowanych umiejętności hakerskich.

 

Komentarze