Strona główna

Firmy ARM oraz Symantec chcą chronić internet rzeczy

  • Fot. China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC)

Koalicja największego giganta technologicznego urządzeń mobilnych i IoT wraz z jedną z największych firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem może oznaczać, że niedługo nie będziemy martwić się o poziom bezpieczeństwa w sferze internetu rzeczy.

Firma ARM nie produkuje procesorów obecnych w niemal wszystkich urządzeniach mobilnych obecnie dostępnych na rynku. Za to odpowiada ze ich oprogramowanie, rozwój oraz udzielanie licencji podmiotom je wytwarzającym. Wsparcie ze strony firmy zajmującej się rozwiązaniami cyberbezpieczeństwa i produkcją antywirusów może okazać się dla obu stron lukratywne. Jednocześnie mechanizmy wypracowane w czasie takiego porozumienia mogą znacznie poprawić bezpieczeństwo urządzeń mobilnych, być może nawet wprowadzić odpowiednie standardy na tym rynku. Decyzja może wynikać z powodu ruchów biznesowych jakie obie korporacje w ostatnim czasie dokonały, Symantec kupił firmę Blue Coat specjalizującą się w bezpieczeństwie chmury obliczeniowej, z kolei ARM niedługo zostanie przejęte przez SoftBank - jednym z większych japońskich przedsiębiorstw w sektorze telekomunikacyjnym.

Gartner przewiduję że codziennie na całej naszej planecie pojawia się ponad 5,5 mln nowych urządzeń internetu rzeczy, obecnie narzędzi tego typu podłączonych do globalnej sieci jest 5 mld. Według Gartnera, w 2020 roku ilość IoT ma wynieść nawet 20 miliardów.

W ramach współpracy pomiędzy ARM, Intercede, Solacia oraz firmą Symantec powstał Open Trust Protocol (OTrP), protokół, którego zadaniem ma być standaryzacja elementów bezpieczeństwa w zarządzaniu architekturą procesorów, która ma poprawić ogólny poziom cyberzabezpieczeń urządzeń. Protokół korzysta już z rozwiązań technologicznych używanych przy tworzeniu bezpiecznych elementów dla aplikacji bankowych czy przechowywania poufnych danych.

OTrP ma współpracować z już obecnymi rozwiązaniami takimi jak choćby te oferowane w procesorach ARM, oprócz tego protokół będzie oparty na obsłudze kluczy publicznych. Developerzy, twórcy aplikacji, czy nawet producenci sprzętów będą mogli wykorzystywać nowe możliwości jakie daję to narzędzie i przeprowadzać autoryzację zaufanego oprogramowania.

OTrP realizowany jest w technologii open-source i dlatego będzie dostępny dla wszystkich firm wprowadzających nowe rozwiązania technologiczne w swoich urządzeniach bądź wytwarzających przyrządy działające w sferze Internetu Rzeczy.

Czytaj też: Odpowiedzią na ransomware jest ochrona behawioralna

Komentarze