Strona główna

#CyberMagazyn: Technomistycyzm. Dlaczego duchowość w erze cyfrowej przeżywa renesans?

fot. Fot. Mark Tegethoff / Unsplash/ Domena publiczna
fot. Fot. Mark Tegethoff / Unsplash/ Domena publiczna

Pandemia koronawirusa to jeden z czynników, które przyspieszyły widoczny od kilku lat trend fascynacji mistycyzmem, magią i różnymi formami duchowości, która dzięki popularności mediów społecznościowych zyskała nieznany wcześniej wymiar i skalę. Technomistycyzm, cyfrowe wiedźmy i internetowi poganie kształtują dziś nie tylko prywatne kwestie duchowości użytkowników sieci, ale także inspirują powstawanie nowych usług i produktów.

Czy płatna aplikacja do liczenia faz księżyca, oferująca horoskopy na każdy dzień razem z zestawem porad na tematy sercowe, ogrodnicze i biznesowe to program, który ma szansę zawojować rynek? W 2021 roku okazuje się, że tak. Przykładem aplikacji tego rodzaju może być pobrana ponad 20 mln razy Co-Star - program astrologiczny oparty o sztuczną inteligencję. 

Innym przykładem może być aplikacja Moonly, oferująca „duchowe uzdrowienie” i możliwość nawiązania lepszego kontaktu z sobą samym, dzięki życiu zgodnemu z fazami księżyca. W programie znajdziemy również sekcje dźwięków pomagających przy medytacji czy propozycje rytuałów magicznych, które można wykonywać w odpowiednich fazach cyklu lunarnego. Wszystko to okraszone pięknymi, pastelowymi grafikami, przywodzącymi na myśl tajemnicę, ale i spokój, odprężenie oraz wewnętrzną energię.

Ze wszystkich funkcji aplikacji można korzystać oczywiście za opłatą, która rocznie wynosi 89,99 zł miesięcznie. Abonament ten cieszy się dużą popularnością, podobnie jak sama aplikacja, która w App Store (Apple) zbiera niemal same pozytywne recenzje i okazuje się być bardzo pomocna.

Wielki powrót magii

Według ostatniego sondażu CBOS, około 6 mln Polaków w swoim codziennym życiu bierze pod uwagę to, co wyczytało w horoskopach. 

Choć jestem spod znaku lwa, nie cenię sobie astrologicznych przepowiedni, lecz ochoczo konsumuję chińskie ciasteczka z wróżbami - te ostatnio doradziły, abym „odważnie wyciągała rękę po szczęście, nie stroniąc od dobrze skalkulowanego ryzyka”. Z tak uniwersalną radą życiową oczywiście nie można się kłócić.

Dlaczego astrologia, magia i duchowość wracają na salony, tym razem w wersji cyfrowej? Oczywiście, że przyczyn można upatrywać w wielu zjawiskach, począwszy od trudnego czasu pandemii COVID-19, kryzysu wielkich religii do tej pory rządzących umysłami swoich wiernych, aż po niepewność geopolityczną, która - jak pisze Jakub Dymek w swojej książce „Nowi Barbarzyńcy” (wyd. Arbitror, 2018 r.) zawsze indukowała zwiększone zainteresowanie mistycyzmem, czego przykładem może być Rosja po rozpadzie Związku Radzieckiego. 

Przyczyny mogą leżeć również w innym miejscu - w tym, jak działa współczesny internet, który najpierw nas masowo odczłowieczył i zdepersonalizował, traktując jak towar (to właśnie uświadomiły ogromnym rzeszom użytkowników afery takie, jak ta dotycząca Cambridge Analytica - kontrowersyjnej firmy z Wielkiej Brytanii, która nielegalnie pozyskała dane 87 mln osób korzystających z Facebooka, a potem wykorzystała je w celach marketingu politycznego). 

Odpowiedzią na to odczłowieczenie jest zwrot w stronę tego, co osobiste - a czy jest coś bardziej prywatnego, niż nasze marzenia, plany i pragnienia? Internetowa astrologia i magiczne aplikacje to bezpośrednia reakcja na tę potrzebę - bycia podmiotem, odzyskania sprawstwa i władzy nad rzeczywistością (taki jest przecież cel magicznych rytuałów).

Kosmiczna żyła złota 

Personalizacja, która upodmiotawia osoby korzystające z internetowych magicznych gadżetów i aplikacji, oferujących możliwość nawiązania kontaktu z własną transcendentną częścią istnienia, bazuje przede wszystkim na danych osobowych.

To, co w przypadku aplikacji Co-Star jest dopasowanym do nas horoskopem i spersonalizowanymi poradami na temat tego, jak najlepiej wykorzystać czas trzeciej kwadry księżyca, nie mogłoby powstać, gdyby nie dane osobowe wpisywane w aplikacje - od miejsca zamieszkania, przez daty urodzenia, a także inne szczegóły - często związane z koniecznością odpowiedzi na bardzo osobiste pytania, dotyczące życia emocjonalnego czy problemów psychicznych. 

Oczywiście, że spersonalizowane treści w aplikacjach - jak to ma miejsce w Co-Star - generują algorytmy. Podobnie, jak motywacyjny przekaz, pomagający użytkownikom poczuć się wyjątkowo. 

Rytuały są potrzebne - twórcy aplikacji astro o tym wiedzą 

Niełatwe czasy, w których żyjemy, dostarczają nam codziennie nie tylko negatywnych przekazów w serwisach informacyjnych - problemy, z którymi na co dzień styka się większa liczba ludzi, niż jeszcze trzy lata temu, są całkiem realne. Podobnie, jak ich oddziaływanie na naszą psychikę, o czym świetnie wiedzą psychologowie, w pandemii zarabiający dużo więcej, niż to miało miejsce wcześniej. 

Poświęcanie sobie uwagi, troska o własny dobrostan, to internetowe mantry, które powtarzają niemal wszystkie influencerki (łącznie z piszącą te słowa). W trend wpisują się aplikacje astrologiczne, które oprócz horoskopów przypominają o regularnym zażywaniu relaksujących kąpieli i dbaniu o właściwą pielęgnację cery akurat ze względu na szczególnie oddziałującą na kobiecą urodę koniunkcję planetarną. 

Kręgi cyfrowych wiedźm

Polaryzacja społeczna to problem nie tylko w Polsce. Rosnące podziały polityczne oraz nierówności społeczne, a także izolacja spowodowana pandemią sprawiły, że chętniej niż wcześniej sięgamy po aktywności, które mogą nas w takiej sytuacji jednoczyć. 

Kręgi kobiet, uprawiających wspólnie jogę, taniec brzucha czy inne aktywności kojarzące się z budowaniem wspólnoty, więzi i wsparcia, popularne były już przed pandemią. Ta ostatnia sprawiła jednak, że wspólnotowość przeniosła się do sieci i znalazła wyraz w rytuałach, metafizycznej bliskości z innymi, mającymi podobne problemy, cyfrowymi wiedźmami, czarownicami i interpretatorkami kart tarota, a także wspólnej medytacji i innych praktykach.

Choć astrologia to jeden z wielu filtrów, przez które możemy dziś spojrzeć na świat, jej jednoczący charakter i zdolność przenoszenia naszej uwagi na wewnętrzną, bardziej uduchowioną stronę rzeczywistości, jest niezwykle kojąca i dlatego właśnie tak popularna. 

Bardzo często rytuały są również odpowiedzią na cyfrową transformację naszego życia - ich wspólnym mianownikiem jest powrót do natury, jej moc, wpływ, który wywiera na życie człowieka będącego ostatecznie niczym więcej, niż cząstką makrokosmosu.

Kryzys klimatyczny, wspominana wielokrotnie już pandemia, problemy polityczne i dekoniunktura nie odejdą za sprawą kilku zaklęć i zgromadzonych na szafce nocnej kryształów - ale świat widziany przez różowe, stylizowane na czarodziejskie okulary może być przez chwilę - choć odrobinę bardziej znośny. 


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama

Komentarze