- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Bezpieczeństwo danych Polaków. Tyle zgłoszeń naruszeń jeszcze nie było
Cyberprzestępcy na masową skalę polują na dane Polaków. Z najnowszych raportów CERT Polska oraz UODO za 2025 rok wynika, że liczba zgłoszonych incydentów przekroczyła barierę 600 tys. Statystyki dotyczące naruszeń ochrony danych biją kolejne rekordy. To pokazuje, że zagrożenie jest realne i może dotknąć każdego.
Autor. Canva
- W 2025 r. CERT Polska odnotował 600 tys. zgłoszeń incydentów, z czego obsłużono 250 tys. Z kolei w przypadku UODO mówimy o ponad 22 tys., co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do 2024 r.
- Polacy są coraz bardziej świadomi i chętniej zgłaszają incydenty. Co ważne, wiedzą jak i gdzie to robić, co potwierdzają statystyki.
- „Cyberprzestępcy nie hakują systemów; hakują ludzi" – to hasło, które powinniśmy wszyscy zapamiętać. Dlaczego?
Cyberprzestępcy polują na dane Polek i Polaków. Na naszych łamach regularnie informujemy o kolejnych przypadkach wycieków danych. Pliki z nierzadko wrażliwymi danymi możemy znaleźć np. w darknecie.
Schemat w wielu przypadkach jest podobny: cyberatak lub przejęcie danych w inny sposób —> publikacja próbki —> żądanie okupu za niepublikowanie całego pakietu. To pokazuje, że strefa ochrony danych i cyberbezpieczeństwa są ze sobą ściśle związane.
Polacy zgłaszają incydenty. Znamy najnowsze statystyki
W środę 28 stycznia br., podczas Kongresu Ochrony Danych Osobowych i Nowych Technologii, Iwona Prószyńska, kierownik Zespołu Strategicznej Komunikacji Cyberbezpieczeństwa NASK przekazała, że w 2025 r. odnotowano 600 tys. zgłoszeń incydentów, z czego obsłużono 250 tys. Dla porównania w 2024 r. ta liczba wyniosła 100 tys., co pokazuje znaczny wzrost.
W odniesieniu do ransomware, czyli rodzaju ataków, który często ma na celu właśnie m.in. kradzież danych i żądanie okupu, obsłużono 179 przypadków.
Z kolei według danych przekazanych przez Andrzeja Zielińskiego, Naczelnika w Departamencie Kontroli i Naruszeń w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych (UODO), instytucja odnotowała ponad 50-procentowy wzrost liczby zgłoszeń dotyczących naruszeń ochrony danych osobowych: w 2025 r. było ich ponad 22 400, z kolei w 2024 r. – ok. 14 000.
Naruszenia ochrony danych - jak naczęściej do nich dochodzi?
Rozbijając te dane na mniejsze części, na czele plasują się naruszenia wynikające z przejęcia lub ujawnienia poświadczeń. Tego typu przypadków było najwięcej, bo 1/3 wszystkich zgłoszeń.
„Najczęstszą przyczyną były ataki phishingowe” – zaznaczył przedstawiciel UODO podczas wydarzenia. Jak dodał, przestępcy korzystają również z baz wycieków oraz ataków typu brute force, choć zdarza się to zdecydowanie rzadziej.
Warto korzystać z uwierzytelniania dwuskładnikowego, jeśli jest to tylko możliwe. Część firma posiada taką opcję, lecz jej nie stosują. Tu jest problem.
Andrzej Zieliński, Naczelnik w Departamencie Kontroli i Naruszeń w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych
W dalszej kolejności znajdują się naruszenia związane z:
- wykorzystaniem podatności w aplikacjach;
- używanym oprogramowaniem i brakiem jego aktualizacji;
- wykorzystaniem sztucznej inteligencji, np. wrzucanie przez pracowników danych osobowych do narzędzi AI oraz używaniem inteligentnych asystentów w czasie spotkań w celu transkrypcji i tworzenia podsumowania.
Hakerzy hakują ludzi. Polacy coraz bardziej świadomi
Przedstawione powyżej liczby to mix skali cyberzagrożeń w Polsce oraz wzrostu świadomości społeczeństwa. Działania edukacyjne przynoszą efekt: coraz więcej osób potrafi np. rozpoznać atak phishingowy oraz wie, jak i gdzie go zgłosić.
Większość z tego, co do nas wpływa to phishing i socjotechnika, a nie zaawansowane technicznie ataki.
Iwona Prószyńska, kierownik Zespołu Strategicznej Komunikacji Cyberbezpieczeństwa NASK
To niezwykle ważne, ponieważ człowiek odgrywa kluczowe znaczenie w cyberbezpieczeństwie. Inż. Tomasz Izydorczyk, członek zarządu, audytor i doradca w spółce NewTechLaw.eu, wprost stwierdził, że „cyberprzestępcy nie hakują systemów; hakują ludzi”.
Według eksperta, błędy, jakie popełniamy prowadzą do incydentów. Mogą to był zaniedbania związane z wdrażaniem oprogramowania, obsługą systemu, aktualizacji czy brakiem świadomości zagrożenia. Atakujący starają się wykorzystać ludzkie słabe punkty, np. pośpiech, lenistwo, presję.
Incydenty trudno ukryć. Lepiej się z nimi zmierzyć
W trakcie swojego wystąpienia Iwona Prószyńska zwróciła uwagę na kwestię komunikacji wokół incydentu.
Jak podkreśliła, wciąż można spotkać się z praktyką organizacji, która polega na próbie „zamiecenia sprawy pod dywan”. Ma to jednak „krótkie nogi”, ponieważ – zgodnie z tym, co pisaliśmy wcześniej – pozyskane przez przestępców dane trafiają do darknetu (czy to w postaci próbek, czy pełnego pakietu). A osoby, które znają się na poszukiwaniach (np. media branżowe czy badacze), wiedzą, gdzie ich szukać. W ten sposób sprawa wychodzi na światło dzienne.
Nie warto zatem ukrywać incydentów, lecz odpowiednio jest zgłaszać i komunikować. Tu przedstawicielka CERT Polska zaapelowała nie tylko o spełnienie wymogów prawa, ale też podjęcie próby dotarcia do zwykłego użytkownika. Dla wielu język techniczny lub prawniczy jest zbyt skomplikowany i jedynie wywołuje chaos.
Jej zdaniem o problematycznych sytuacjach należy pisać prostym językiem, by był zrozumiały dla wszystkich. Z kolei media, poza spełnieniem wcześniejszego warunku, powinny informować, wyjaśniać i przekazywać dobre praktyki.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?