Cyberbezpieczeństwo

Walka z patostreamami. Jak wygląda w praktyce?

Fot. Pxhere/CC0

Skuteczna walka z patostreamami wymaga koordynacji prac wielu instytucji. Jakie działania podejmuje administracja publiczna w celu ograniczania szkodliwych treści? Postanowiliśmy się temu przyjrzeć.

W październiku 2022 r. opisywaliśmy zjawisko patostreamingu, w sposób szczególny skupialiśmy się wtedy na psychologicznych konsekwencjach oglądania tego typu treści. Wnioski z poczynionych obserwacji były jednoznaczne – ekspozycja na brutalne, wulgarne i obsceniczne filmy destrukcyjnie wpływa na psychikę najmłodszych.

Brak wykształcenia odpowiednich mechanizmów, broniących przed urazem psychicznym sprawia, że u młodego odbiorcy znacząco wzrasta ryzyko traumatyzacji po ekspozycji na wspomniane treści.

Wiedząc o skutkach, jakie dla ludzkiej psychiki niosą za sobą patostreamy, postanowiliśmy przyjrzeć się temu, jak w teorii i w praktyce wygląda walka z tym zjawiskiem. O komentarz poprosiliśmy dwie instytucje zajmujące się tym problemem.

NASK: wymagana współpraca

Według Martyny Różyckiej, kierownik działu reagowania na nielegalne treści w internecie Dyzurnet.pl skuteczna walka z opisywanym zjawiskiem wymaga współpracy kilku podmiotów. Poza działaniami edukacyjnymi, prowadzonymi szczególnie przez placówki edukacyjne, potrzebne jest zaangażowanie wielkich platform streamingowych w tworzenie kodeksu dobrych praktyk, a także nadzorowanie działalności operacyjnych, których celem ma być eliminacja nieodpowiednich treści.

Kolejną rzeczą, na którą wskazuje eksperta NASK jest dostosowanie odpowiednich urządzeń i kontroli rodzicielskich, które umiejętnie filtrowałyby określone treści.  

KPRM chce edukować

Odpowiedzi otrzymane od Kancelarii Premiera wskazują na to, że działania administracji publicznej ukierunkowane są w dużej mierze na edukację. To różnego rodzaju programy i platformy edukacyjne (m.in Program Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej) i stawianie na profilaktykę mają stanowić podstawę walki z opisywanym zjawiskiem.

KPRM podkreśla, że istnieje szereg gotowych scenariuszy lekcji, materiałów dla rodziców oraz dla nauczycieli, które bezpośrednio dotykają problemu patostreamów. Zostaliśmy także poinformowani o zainicjowaniu cyklu spotkań edukacyjnych dla młodzieży, w których uczestniczą przedstawiciele administracji rządowej, samorządowej oraz osoby z wydziałów walki z cyberprzestępczością policji oraz NASK.

Poza aspektem edukacyjnym, Kancelaria Premiera zwraca także uwagę na narzędzia, umożliwiające zgłaszanie treści, które powinny zostać zablokowane. Przykładem jest tu strona Dyzurnet.pl. Oprócz tego, wymienia się działania mające na celu wzmocnienie roli infolinii zrzeszonych w ramach INHOPE, czyli ws. zapobiegania niegodziwemu traktowaniu dzieci w celach seksualnych.

Czytaj też

Unijna pomoc legislacyjna

W komentarzu przesłanym nam przez KPRM znajduje się jeszcze jeden, bardzo istotny aspekt w kontekście walki z patostreamami. Chodzi o unijne regulacje. Ich celem ma być m.in. walka z nielegalnymi i szkodliwymi treściami.

Jedną z nich jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE w sprawie jednolitego rynku usług cyfrowych oraz zmian dyrektywy 2000/31/WE (Akt o usługach cyfrowych). A o tym, że Digital Services Act zawiera szereg rozwiązań, które rzeczywiście mogą wpłynąć na ograniczenie szkodliwego zjawiska, świadczą konkretne zapisy, jakie będą wdrażane do polskiego porządku prawnego.  

DSA doprowadzi m.in. do tego, że ujednolicone zostaną procedury zgłaszania nielegalnych treści w Internecie. Podlegać temu będą też mechanizmy dalszego postępowania przez hostingodawcę (platformę internetową).

Według art. 34 i 35 największe platformy i wyszukiwarki będą zobowiązane do wdrażania dodatkowych działań, chroniących użytkowników przed zidentyfikowanym ryzykiem płynącym z korzystania z ich usług. Kolejnym czynnikiem pomagającym walczyć z patotreściami w sieci ma być usprawnienie procedur usuwania nielegalnych treści z internetu.

Czytaj też

Marginalizacja zjawiska jest możliwa?

Patostreaming to problem, który istnieje w sieci od lat. Wiele wskazuje na to, że – niestety – będzie on nadal istniał. Dopóki nie stanie się zjawiskiem nieopłacalnym, dopóty będą chętni do produkcji wspomnianych materiałów. Musi tu realnie zadziałać współpraca z platformami i stronami umożliwiającymi publikowanie oraz zarabianie na takich filmach. Bez tego, skuteczna walka będzie znacząco utrudniona.

Istotne są także działania edukacyjne, które doprowadzą do tego, że najmłodsi nie będą zainteresowani „traceniem czasu" na tego typu rozrywki. Tu pewnym promykiem nadziei są opisywane w tym tekście działania odpowiednich instytucji.

Najbliższe miesiące i lata pokażą nam, czy zaimplementowane przez nie procesy edukacyjne, a także odpowiednie dyrektywy, realnie ograniczą dostęp do patotreści i skutecznie wyrugują je z przestrzeni internetowej.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

/MG

Komentarze

    Czytaj także