- WIADOMOŚCI
Rosja podsyca podziały w Niemczech. Wpłynie na wynik wyborczy?
Autor. ChatGPT/CyberDefence24
Niemieckie służby bezpieczeństwa monitorują rosyjskie kampanie dezinformacyjne prowadzone przed wrześniowymi wyborami regionalnymi. W sieci pojawiają się sfabrykowane materiały podszywające się pod znane media i zawierające fałszywe oskarżenia wobec lokalnych polityków.
- Operacja Matrioszka wykorzystuje logotypy uznanych mediów, zmanipulowane nagrania i treści częściowo generowane przez sztuczną inteligencję.
- Fałszywe publikacje mają dyskredytować kandydatów oraz pogłębiać podziały polityczne i napięcia między wschodnimi a zachodnimi Niemcami.
- Niemieckie władze oceniają, że kampania nie osiąga obecnie znaczących zasięgów, ale nadal stanowi poważne zagrożenie dla debaty publicznej.
We wrześniu tego roku odbędą się wybory w czterech niemieckich krajach związkowych. Mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą 6 września przedstawicieli do parlamentu krajowego. Tydzień później, 13 września, w Dolnej Saksonii zostaną przeprowadzone wybory samorządowe. Z kolei 20 września mieszkańcy Berlina wybiorą deputowanych do Izby Deputowanych oraz przedstawicieli zgromadzeń dzielnicowych, a w Meklemburgii-Pomorzu Przednim odbędą się wybory do parlamentu krajowego.
Ich wyniki staną się ważnym testem nastrojów społecznych oraz poparcia dla najważniejszych niemieckich ugrupowań. W kampanię wyborczą coraz wyraźniej próbują ingerować rosyjskie operacje wpływu.
Szczególną uwagę przyciąga Saksonia-Anhalt, gdzie według sondaży Alternatywa dla Niemiec może osiągnąć bardzo dobry wynik, a nawet uzyskać możliwość przejęcia władzy. AfD liczy także na znaczące zyski w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Kampanie dezinformacyjne są natomiast często kierowane przeciwko lokalnym rywalom politycznym ugrupowania.
Operacja Matrioszka przed wyborami
Niemieckie służby wiążą nową falę fałszywych materiałów z kampanią określaną jako Matrioszka lub Operation Overload. Ten sam mechanizm był obserwowany przed wyborami federalnymi w 2025 r., a także podczas kampanii wyborczych i wydarzeń politycznych w innych państwach.
Operacja polega przede wszystkim na tworzeniu sfabrykowanych nagrań i wpisów, które mają wyglądać jak materiały profesjonalnych redakcji. W publikacjach wykorzystywane są logotypy m.in. BBC, ARD, Frankfurter Allgemeine Zeitung, Spiegel TV czy Stern TV.
Część nagrań zawiera głos wygenerowany przez sztuczną inteligencję, skradzione ujęcia i elementy graficzne imitujące autentyczne formaty informacyjne. Materiały rozpowszechniane są głównie na platformie X, ale pojawiają się również na TikToku i Bluesky.
Zespół fact-checkingowy DW, korzystając z dokumentacji prowadzonej przez kolektyw Antibot4Navalny, zidentyfikował ponad 180 fałszywych publikacji związanych z wrześniowymi wyborami regionalnymi i samorządowymi w Niemczech. Aktywność była zauważalnie mniejsza w weekendy, co może wskazywać na zorganizowany charakter działań.
Zmyślone przestępstwa i skandale
Jednym z głównych celów kampanii został Eric Stehr, niemiecki student i kandydat partii Lewica do parlamentu Saksonii-Anhalt. Zajmuje drugie miejsce na liście wyborczej ugrupowania, dlatego ma duże szanse na zdobycie mandatu w wyborach zaplanowanych na 6 września.
Jak wskazuje DW, w publikacjach rozpowszechnianych w mediach społecznościowych fałszywie twierdzono, że Stehr:
- zamordował swoją babcię, aby odziedziczyć jej mieszkanie;
- z zazdrości zabił modelkę występującą przed kamerą internetową;
- organizował nielegalne imprezy seksualne dla osób LGBTQ+ na jednym z niemieckich uniwersytetów;
- pomagał Uniwersytetowi Bauhausu w Weimarze przyznawać lepsze oceny studentom z zachodnich Niemiec.
Policja potwierdziła, że wobec Stehra nie ma podejrzeń dotyczących zabójstwa i nie jest prowadzone postępowanie w związku z rozpowszechnianymi zarzutami. Uniwersytet Bauhausu w Weimarze również zaprzeczył informacjom dotyczącym rzekomych imprez oraz manipulowania ocenami.
Fałszywe materiały przygotowano tak, aby przypominały publikacje największych niemieckich mediów. Nagrania nie zawierały jednak żadnych wiarygodnych dowodów potwierdzających przedstawiane w nich zarzuty.
Fałszywe oskarżenia wobec kolejnych polityków
Podobny materiał dotyczył burmistrza Berlina, Kaia Wegnera z CDU.
Według DW, polityka fałszywie oskarżono o zamordowanie zawodowego tenisisty. W nagraniu wykorzystano głos wygenerowany przez sztuczną inteligencję, ale nie przedstawiono żadnych dowodów.
Berlińska policja przekazała, że nie prowadzi postępowania dotyczącego Wegnera, a w mieście nie doszło do opisywanego zabójstwa.
Fałszywe oskarżenia kierowano także wobec kandydatów CDU, SPD, Zielonych, Lewicy i FDP. Zarzuty dotyczyły m.in. korupcji, defraudacji, zażywania narkotyków, molestowania oraz udziału w zmyślonych skandalach seksualnych.
Według źródeł Reutersa materiały są częścią działań mających dyskredytować partie polityczne i ich kandydatów, a także pogłębiać polaryzację przed wrześniowymi wyborami regionalnymi.
AfD i BSW poza głównym kierunkiem ataku
Analiza opisana przez DW wskazuje, że fałszywe materiały uderzały w przedstawicieli wielu partii, ale nie w kandydatów AfD oraz lewicowo-populistycznego Sojuszu Sahry Wagenknecht.
Eksperci interpretują ten schemat jako element długoterminowej strategii polegającej na wspieraniu ugrupowań postrzeganych jako bardziej przychylne Rosji i osłabianiu ich konkurentów.
Agencja Reutera, powołując się na cztery źródła związane z bezpieczeństwem, informuje, że niemieckie władze są przekonane o centralnym koordynowaniu kampanii z Rosji za pośrednictwem sieci przedsiębiorstw.
Rosyjska ambasada w Berlinie odrzuciła te oskarżenia, określając je jako przejaw „antyrosyjskiej histerii” i zapewniając, że Moskwa nie ingeruje w wewnętrzne sprawy Niemiec.
Badacze dostrzegają jednak ślady wskazujące na rosyjskie pochodzenie treści. W jednym z hiszpańskojęzycznych wpisów FDP określono rosyjskim skrótem „SvDP”. Grupa OSINT Gnida Project wskazywała również na techniczne i operacyjne powiązania Matrioszki z operacją Storm-1516, którą według doniesień łączono z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.
Próba pogłębiania podziału między wschodem a zachodem
Kampania nie ogranicza się do atakowania konkretnych polityków. Druga grupa narracji ma wzmacniać napięcia między mieszkańcami dawnych Niemiec Wschodnich i Zachodnich.
W jednym ze sfabrykowanych nagrań, podszywającym się pod materiał Eurostatu, twierdzono, że większość mieszkańców zachodniej części kraju uważa zjednoczenie Niemiec za historyczny błąd. Eurostat zaprzeczył, aby przygotował taki materiał lub prowadził opisywane badanie.
Inne publikacje przekonywały, że mieszkańcy wschodnich Niemiec są systematycznie dyskryminowani, otrzymują mniej inwestycji, a państwo może ponownie zostać podzielone. Pojawiły się nawet zmyślone informacje o planach budowy nowego muru berlińskiego i hasztag wzywający do podziału kraju.
Celem nie musi być przekonanie odbiorców do jednej konkretnej wersji wydarzeń. Ważniejsze jest podważanie zaufania do mediów, instytucji publicznych i procesu wyborczego oraz wzmacnianie istniejących konfliktów społecznych. Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznaje rosyjskie działania informacyjne za część szerszego zagrożenia hybrydowego.
Zasięgi pozostają ograniczone
Rzecznik niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych potwierdził, że rząd monitoruje kampanię Matrioszka. Według resortu materiały nie osiągają obecnie znaczących zasięgów, ale nie oznacza to, że zagrożenie można zlekceważyć.
Niektóre publikacje odnotowują dziesiątki tysięcy wyświetleń, a część przekracza 100 tys. Jednocześnie liczba komentarzy, udostępnień i innych autentycznych reakcji pozostaje niewielka, co wskazuje na sztuczne wzmacnianie zasięgu. Według badaczy część materiałów była stosunkowo szybko usuwana z TikToka i Bluesky. W przypadku X zgłoszenie jednego z filmów dotyczących Erica Stehra nie doprowadziło do jego usunięcia.
Ograniczona skuteczność nie oznacza jednak braku ryzyka. Wielokrotnie powtarzane fałszywe oskarżenia mogą szkodzić reputacji lokalnych kandydatów, utrwalać nieprawdziwe skojarzenia i zmuszać polityków oraz instytucje do poświęcania zasobów na dementowanie fikcyjnych historii.
Rosja aktywna także przed wyborami federalnymi
Warto przypomnieć, że podobne działania obserwowano także przed wyborami do Bundestagu w lutym 2025 r., o czym pisaliśmy na łamach CyberDefence24.
Rosyjskie operacje wpływu wykorzystywały wówczas fałszywe materiały, strony podszywające się pod media oraz treści uderzające w konkretnych polityków i zaufanie do procesu wyborczego.
W przekazie pojawiały się tematy migracji, sytuacji gospodarczej, energetyki oraz bezpieczeństwa. Część publikacji miała wspierać ugrupowania postrzegane jako bardziej przychylne Rosji, a jednocześnie osłabiać ich politycznych konkurentów.
Powtarzalność takich działań pokazuje, że okresy wyborcze są dla Moskwy szczególnie dogodnym momentem do pogłębiania podziałów społecznych i próby wpływania na debatę publiczną. Obecna kampania przed wyborami regionalnymi wpisuje się więc w szerszy i długoterminowy schemat rosyjskiej aktywności informacyjnej w Niemczech.




Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie