Cyberbezpieczeństwo

Dezinformacja a proces wyborczy. Kto jest podatny na fake newsy?

Co zakłada wprowadzenie Centralnego Rejestru Wyborców?
Co zakłada wprowadzenie Centralnego Rejestru Wyborców?
Fot. Element5 Digital/ Unsplash/ Domena publiczna

Dezinformacja stała się zjawiskiem powszechnym we współczesnym świecie. Często stanowi element operacji wpływu, aby oddziaływać na określone grupy społeczne. Czy fake newsy wpływają na nasze zachowania przy urnie wyborczej?

International Republican Institute przeprowadził analizę dotyczącą ewentualnego wpływu dezinformacji na procesy wyborcze w państwach demokratycznych. Na tapet wzięto wybory parlamentarne w Czechach, które odbyły się w 2021 roku.

Fake newsy istniały już dużo wcześniej i ich wpływ na życie polityczne był zauważalny od lat. Zdaniem twórców raportu, momentem przełomowym w kontekście dezinformacji oraz wyborów był rok 2016 i wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu różne grupy badawcze zaczęły wnikliwiej przyglądać się fake newsom i ich oddziaływaniu na procesy polityczne. Jakie są spostrzeżenia International Republican Institute, który wspólnie z agencją badań socjologicznych STEM, przyjrzały się wyborom parlamentarnym w Czechach rok temu?

Czytaj też

Kto jest podatny?

Twórcy raportu podkreślają, że dezinformacja negatywnie oddziałuje na poziom debaty publicznej i może dyskredytować wyniki wyborów. Ich zdaniem trudne jest zbadanie wpływu dezinformacji na sam proces wyborczy, dlatego zdecydowano się na sprawdzenie współczynnika wyborców, którzy ufają teoriom spiskowym. Ważną adnotację stanowi informacja, że badanie nie dotyczyło motywacji osób rozpowszechniających sprawdzone fake newsy, ich intencje nie były oceniane.

Czytaj też

Instytucja przeprowadzająca badania podzieliła respondentów na cztery grupy (w zależności od ich umiejętności rozróżniania wiarygodności przedstawionych stwierdzeń). Założono, że mniejsza zdolność rozróżniania prezentowanych wypowiedzi jest równoznaczna z mniejszą umiejętnością orientowania się w środowisku informacyjnym i wpływa na ograniczone rozumienie wydarzeń politycznych. Według badających była to grupa najbardziej podatna na dezinformację.

Co ciekawe, sytuacja ekonomiczna badanych, poziom ich wykształcenia, wiek czy płeć okazały się nie być czynnikami, które w głównej mierze decydowałyby o ewentualnie zwiększonej podatności na dezinformację. Czymś, co „łączyło" grupę badanych najbardziej podatnych na dezinformację była niechęć do instytucji demokratycznych oraz pesymistyczne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość i przyszłość.  

Dezinformacja to skutek

Jednym z ciekawszych wniosków przeprowadzonego badania było stwierdzenie, że dezinformacja nie jest przyczyną zachowań wyborczych, ale jest ich konsekwencją. Okazuje się zatem, że akceptacja fałszywych stwierdzeń stanowi kolejny sposób wzmocnienia stanowiska, które było już wcześniej sformułowane.

W przypadku wyborów mówimy zatem o większym wpływie dezinformacji na możliwe podważanie danych wyników, a nie na same procesy i decyzje wyborcze. Wspomniane wnioski nie są jest jednak najbardziej istotnymi w badaniu. Najważniejszy jest fakt, że dezinformacji może ulec każdy z nas. Bardzo dużo w tym przypadku zależy od tematu i kontekstu danego zdarzenia.

Czytaj też

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

/MG

Komentarze

    Czytaj także