Reklama

Atak na Charlie Hebdo. Microsoft: odwet irańskiego rządu

Charlie Hebdo
Charlie Hebdo
Autor. Pascal Rey/Flickr/CC BY-NC-SA 2.0

Za kradzieżą danych czytelników francuskiego tygodnika „Charlie Hebdo” stoi irańska grupa powiązana z rządem – wynika z analizy Microsoftu, który w ten sposób dokonał atrybucji ataku. Według specjalistów był to odwet za kontrowersyjny konkurs zorganizowany przez francuski tygodnik.

Reklama

4 stycznia br. na jednym z forów hakerskich pojawił się wpis, w którym autor twierdzi, że posiada 250 tys. dokumentów (w tym tajne pliki) oraz dane osobowe 230 tys. klientów francuskiego tygodnika „Charlie Hebdo”. 

Reklama

Wskazywał, że baza obejmuje takie informacje jak m.in. nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów, adresy zamieszkania i informacje finansowe. Dane wystawiono na sprzedaż za 20 bitcoinów (ok. 340 tys. dol.). Do wpisu załączono screeny z plikami, mającymi być w rękach autora oferty. Jak podaje CyberScoop, gazeta Le Monde zweryfikowała ujawnione informacje i potwierdziła ich prawdziwość

    Odwet Iranu

    Specjaliści Microsoftu twierdzą, że za kradzieżą i wystawieniem na sprzedaż danych „Charlie Hebdo” stoi „irański aktor powiązany z państwem”. Mowa o „Neptunium” (nazewnictwo Microsoft), którego Departament Sprawiedliwości USA nazywa „Emennet Pasargad”. Przypomnijmy, że na tę grupę Waszyngton nałożył sankcję za ingerencję w amerykańskie wybory. 

    Reklama

    „Uważamy, że omawiany atak jest odpowiedzią irańskiego rządu na konkurs rysunkowy prowadzony przez Charlie Hebdo” – czytamy w analizie Microsoftu. 

    Miesiąc przed incydentem francuski tygodnik poinformował, że zorganizuje międzynarodowy konkurs na stworzenie karykatury „wyśmiewającej” irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chameneiego. Wydanie ze zwycięskim dziełem miał zostać opublikowany na początku stycznia w 8. rocznicę ataku terrorystycznego na siedzibę Charlie Hebdo (7 stycznia 2015 roku).

    Reklama
      Reklama

      Groźba Teheranu

      Reklama

      „Atak zbiegł się w czasie z krytyką konkursu przez irański rząd” – podkreślają specjaliści. 

      4 stycznia br. szef irańskiego MSZ Hossein Amir-Abdollahian zadeklarował na Twitterze, że działania francuskiego tygodnika nie pozostaną bez odpowiedzi Teheranu. Dzień później zamknięto w Iranie Francuski Instytut Badań, co miało być pierwszym krokiem.

      Reklama
        Reklama

        Operacja w social mediach

        Reklama

        Po opublikowaniu oferty sprzedaży danych na różnych forach hakerskich, doniesienia o wycieku z „Charlie Hebdo" pojawiły się w mediach społczenościowych. Była to skoordynowana operacja prowadzona na wielu platformach przez powiązane z Iranem konta. 

        W postach pojawiały się nie tylko odniesienia do kradzieży danych tygodnika, ale również hasła krytykujące zorganizowanie konkursu na karykaturę, który uderzał w osobę irańskiego przywódcy. 

        Reklama
          Reklama

          Ostrzeżenie dla czytelników

          Reklama

          Eksperci koncernu ostrzegają, że kradzież danych czytelników francuskiego tygodnika może narazić ich na zagrożenia w postaci np. cyberataków lub fizycznej agresji ze strony „organizacji ekstremistycznych” (bo sprawcy posiadają ich adresy zamieszkania).

          Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

          Reklama
          Reklama

          Sztuczna inteligencja w Twoim banku. Gdzie ją spotkasz?

          Materiał sponsorowany

          Komentarze

            Reklama