Reklama
  • WAŻNE
  • WIADOMOŚCI

Tajwańczycy zainwestują miliardy w Miękini. „Dla nich liczy się obopólna korzyść”

Biznesowy uścisk dłoni na tle półprzewodników
Inwestycja Tajwańczyków to może być jedno z ważniejszych zagranicznych przedsięwzięć technologicznych w Polsce od lat.
Autor. CyberDefence24/Canva

Zamiast fabryki Intela pod Wrocławiem powstanie gigantyczne technologiczne miasto. Tajwańczycy wybrali Polskę na realizację swojej wielomiliardowej inwestycji. „Dla nich liczy się obopólna korzyść” – mówi nam ekspert. To może być przełom dla naszej gospodarki. Są jednak pewne warunki. 

Jak informowaliśmy na naszych łamach, pod Wrocławiem – dokładnie w Miękini – powstanie technologiczne miasto. W miejscu, gdzie kilka lat temu stanąć miała fabryka Intela, zrealizowana zostanie inna inwestycja o wartości miliardów dolarów

Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA), w którego skład wchodzi ponad 3 tys. firm, w marcu br. podjęło decyzję o zbudowaniu w Polsce parku technologicznego o powierzchni minimum 150 ha. To tam mają powstawać np. rozwiązania dla samochodów elektrycznych czy sztucznej inteligencji

Działka pod inwestycję jest już gotowa, a to oznacza, że prace mogą ruszyć już niebawem. 

Więcej niż jedna fabryka. Powstanie cały ekosystem

TEEMA określiło przedsięwzięcie „kamieniem milowym” w polsko-tajwańskich relacjach. Podobnie inicjatywę postrzegają przedstawiciele branży. 

To może być jedna z ważniejszych zagranicznych inwestycji technologicznych w Polsce od wielu lat” – mówi nam Michał Kanownik, Prezes Związku Cyfrowa Polska

Wskazuje, że w grę wchodzi nie pojedyncza fabryka, lecz stworzenie całego ekosystemu przemysłowego wokół nowoczesnej elektroniki, infrastruktury dla sztucznej inteligencji, elektromobilności i zaawansowanych technologii.

W związku z tym warto skupić się nie tylko na kwocie samej inwestycji, ale czym okaże się w praktyce.

Jeśli wokół parku rzeczywiście wyrośnie sieć dostawców, centra badawczo-rozwojowe i realna współpraca z uczelniami oraz polskimi firmami, to możemy zrobić duży krok w kierunku gospodarki opartej na wiedzy. To szansa na wejście do globalnych łańcuchów wartości w branżach, które będą napędzać wzrost przez najbliższe dekady” – ocenia Prezes ZCP. 

Reklama

Dlaczego model tajwański jest lepszy od amerykańskiego?

W podobnym tonie wypowiada się Rafał Magryś, Przewodniczący Rady Klastra 8Foundry Alliance. Jego zdaniem, współpraca z firmami z Wyspy to zdecydowanie dobra droga dla naszego kraju

Od lat uważam, że współpraca z Tajwanem to dla Polski najszybsza droga do realnego skoku technologicznego – i bieżące wydarzenia to potwierdzają” – podkreśla na naszych łamach.

Magryś współpracuje z tamtejszymi organizacjami i zwraca uwagę na podejście lokalnych firm do realizacji przedsięwzięć z zagranicznymi partnerami

W tajwańskim modelu biznesu obopólna korzyść jest fundamentem, a nie hasłem, więc interes polskich firm nie zostanie zepchnięty na margines, jak bywa przy amerykańskich koncernach, które często traktują nas jako lokalizację kosztową, a nie partnera” – zaznacza Rafał Magryś. 

Jak dodaje Michał Kanownik, nie należy porównywać inwestycji TEEMA z projektem Intela, ponieważ mają zupełnie inne modele biznesowe. Amerykańska firma planowała zbudować wyspecjalizowany zakład półprzewodnikowy, z kolei Tajwańczycy myślą szerzej i chcą stworzyć ekosystem wielu firm z różnych segmentów zaawansowanej elektroniki.

Półprzewodnikowy gigant otwiera Polsce drzwi do Azji

Przewodniczący Rady Klastra 8Foundry Alliance podkreśla na istotną rzecz: TEEMA oficjalnie wskazało Polskę jako priorytetowy kierunek ekspansji. Jego zdaniem dla naszego kraju to jasny sygnał: zyskujemy stabilnego ekonomicznie partnera, który rośnie razem z krajowymi dostawcami i łańcuchem dostaw. 

A przecież mówimy o Tajwanie, który wytwarza ok. 60 proc. wszystkich półprzewodników na świecie i aż 90 proc. tych najbardziej zaawansowanych

Znając tajwański styl ekspansji, za pierwszymi firmami przyjdą kolejne – w zaawansowanej elektronice, chemii, medycynie, narzędziach przemysłowych. Sama inwestycja otwiera też dla nas rynek Tajwanu, chłonny na ciekawe rozwiązania i produkty, również żywnościowe i przemysłowe. Zyskujemy wreszcie w wymiarze geopolitycznym, ponieważ technologia jest dziś jedną ze składowych pozycji państwa” – twierdzi Rafał Magryś. 

Jego zdaniem, Polska może przekształcić się z kraju pełniącego rolę zaplecza produkcyjnego dla zagranicznych podmiotów w ważnego gracza elektromobilności. Do tego dochodzi wzrost znaczenia w europejskim łańcuchu półprzewodników

Kanownik przyznaje, że poza miejscami pracy oraz środkami pochodzącymi z podatków, nasz kraj może zyskać także na transferze technologii. Dodatkowymi szansami są wzrost kompetencji, rozwój lokalnych firm i większa atrakcyjność dla kolejnych inwestorów z Azji.

Reklama

Wielka szansa niesie ryzyko. Skąd weźmiemy specjalistów?

Inwestycja tajwańskich firm to jedno. Aby faktycznie okazała się szansą i przysłowiową trampoliną dla naszego kraju, konieczne jest m.in. rozwijanie talentów – technologiczne miasto oznacza bowiem tysiące miejsc pracy, zwłaszcza dla osób posiadające odpowiednie kompetencje. Pytanie, ilu Polaków znajdzie tam zatrudnienie. 

Polska ma szeroki »talent pool« jednak bez jego rozwoju w stronę zapotrzebowania powstających fabryk może się okazać, że będziemy musieli te talenty sprowadzać z innych krajów co jest różnoznaczne z utratą wzrostu kompetencji naszych inżynierów” – zaznacza Rafał Magryś. 

Przykładem mogą być tutaj nasi sąsiedzi. Czesi, za sprawą tajwańskich inwestycji, rozpoczęli debatę o ich roli w europejskim łańcuchu półprzewodników oraz zaczęli wykładać środki i rozwijać kluczowe kompetencje (m.in. Advanced Chip Design Research Center). 

Ambitne deklaracje to nie wszystko. Co może pójść nie tak?

Prezes Związku Cyfrowa Polska radzi jednak, aby nie popadać w nadmierny entuzjazm. 

Na razie mamy przede wszystkim ambitne deklaracje. Powodzenie projektu będzie zależeć od tego, co faktycznie zostanie zbudowane. A to z kolei zależy od sprawności procedur administracyjnych, dostępności energii, infrastruktury transportowej i wykwalifikowanych pracowników” – tłumaczy nasz rozmówca. 

Historia dużych inwestycji uczy, że droga między zapowiedziami a uruchomieniem taśmy produkcyjnej potrafi być bardzo daleka.
Michał Kanownik, Prezes Związku Cyfrowa Polska

Ponadto, należy mieć świadomość, że o podobne projekty konkurują inne kraje europejskie. To oznacza, że nie wystarczy jedynie przyciągnąć kapitał; Polska musi pokazać, że jest w stanie zapewnić stabilne, przewidywalne warunki do prowadzenia biznesu przez lata.

Przyciągnięcie inwestycji jest wielkim sukcesem i jednocześnie.... dopiero pierwszym krokiem w umacnianiu technologicznej pozycji Polski.
Rafał Magryś, Przewodniczący Rady Klastra 8Foundry Alliance
Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama