- WAŻNE
- WIADOMOŚCI
Tajwańczycy zainwestują miliardy w Miękini. „Dla nich liczy się obopólna korzyść”
Autor. CyberDefence24/Canva
Zamiast fabryki Intela pod Wrocławiem powstanie gigantyczne technologiczne miasto. Tajwańczycy wybrali Polskę na realizację swojej wielomiliardowej inwestycji. „Dla nich liczy się obopólna korzyść” – mówi nam ekspert. To może być przełom dla naszej gospodarki. Są jednak pewne warunki.
Jak informowaliśmy na naszych łamach, pod Wrocławiem – dokładnie w Miękini – powstanie technologiczne miasto. W miejscu, gdzie kilka lat temu stanąć miała fabryka Intela, zrealizowana zostanie inna inwestycja o wartości miliardów dolarów.
Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA), w którego skład wchodzi ponad 3 tys. firm, w marcu br. podjęło decyzję o zbudowaniu w Polsce parku technologicznego o powierzchni minimum 150 ha. To tam mają powstawać np. rozwiązania dla samochodów elektrycznych czy sztucznej inteligencji.
Działka pod inwestycję jest już gotowa, a to oznacza, że prace mogą ruszyć już niebawem.
Miękinia będzie pierwszym Miastem Technologicznym w Polsce. Będą tam produkowane serwery AI, elektromobilność oraz zastosowania Smart City.
— Michał Jaros (@JarosMichal) June 22, 2026
Nie chcemy, żeby młodzi wyjeżdżali do fabryk przyszłości za granicę. Chcemy, żeby fabryki przyszłości przyjeżdżały do nich. pic.twitter.com/38PKaCYUnT
Więcej niż jedna fabryka. Powstanie cały ekosystem
TEEMA określiło przedsięwzięcie „kamieniem milowym” w polsko-tajwańskich relacjach. Podobnie inicjatywę postrzegają przedstawiciele branży.
„To może być jedna z ważniejszych zagranicznych inwestycji technologicznych w Polsce od wielu lat” – mówi nam Michał Kanownik, Prezes Związku Cyfrowa Polska.
Wskazuje, że w grę wchodzi nie pojedyncza fabryka, lecz stworzenie całego ekosystemu przemysłowego wokół nowoczesnej elektroniki, infrastruktury dla sztucznej inteligencji, elektromobilności i zaawansowanych technologii.
W związku z tym warto skupić się nie tylko na kwocie samej inwestycji, ale czym okaże się w praktyce.
„Jeśli wokół parku rzeczywiście wyrośnie sieć dostawców, centra badawczo-rozwojowe i realna współpraca z uczelniami oraz polskimi firmami, to możemy zrobić duży krok w kierunku gospodarki opartej na wiedzy. To szansa na wejście do globalnych łańcuchów wartości w branżach, które będą napędzać wzrost przez najbliższe dekady” – ocenia Prezes ZCP.
Dlaczego model tajwański jest lepszy od amerykańskiego?
W podobnym tonie wypowiada się Rafał Magryś, Przewodniczący Rady Klastra 8Foundry Alliance. Jego zdaniem, współpraca z firmami z Wyspy to zdecydowanie dobra droga dla naszego kraju.
„Od lat uważam, że współpraca z Tajwanem to dla Polski najszybsza droga do realnego skoku technologicznego – i bieżące wydarzenia to potwierdzają” – podkreśla na naszych łamach.
Magryś współpracuje z tamtejszymi organizacjami i zwraca uwagę na podejście lokalnych firm do realizacji przedsięwzięć z zagranicznymi partnerami.
„W tajwańskim modelu biznesu obopólna korzyść jest fundamentem, a nie hasłem, więc interes polskich firm nie zostanie zepchnięty na margines, jak bywa przy amerykańskich koncernach, które często traktują nas jako lokalizację kosztową, a nie partnera” – zaznacza Rafał Magryś.
Jak dodaje Michał Kanownik, nie należy porównywać inwestycji TEEMA z projektem Intela, ponieważ mają zupełnie inne modele biznesowe. Amerykańska firma planowała zbudować wyspecjalizowany zakład półprzewodnikowy, z kolei Tajwańczycy myślą szerzej i chcą stworzyć ekosystem wielu firm z różnych segmentów zaawansowanej elektroniki.
Półprzewodnikowy gigant otwiera Polsce drzwi do Azji
Przewodniczący Rady Klastra 8Foundry Alliance podkreśla na istotną rzecz: TEEMA oficjalnie wskazało Polskę jako priorytetowy kierunek ekspansji. Jego zdaniem dla naszego kraju to jasny sygnał: zyskujemy stabilnego ekonomicznie partnera, który rośnie razem z krajowymi dostawcami i łańcuchem dostaw.
A przecież mówimy o Tajwanie, który wytwarza ok. 60 proc. wszystkich półprzewodników na świecie i aż 90 proc. tych najbardziej zaawansowanych.
„Znając tajwański styl ekspansji, za pierwszymi firmami przyjdą kolejne – w zaawansowanej elektronice, chemii, medycynie, narzędziach przemysłowych. Sama inwestycja otwiera też dla nas rynek Tajwanu, chłonny na ciekawe rozwiązania i produkty, również żywnościowe i przemysłowe. Zyskujemy wreszcie w wymiarze geopolitycznym, ponieważ technologia jest dziś jedną ze składowych pozycji państwa” – twierdzi Rafał Magryś.
Jego zdaniem, Polska może przekształcić się z kraju pełniącego rolę zaplecza produkcyjnego dla zagranicznych podmiotów w ważnego gracza elektromobilności. Do tego dochodzi wzrost znaczenia w europejskim łańcuchu półprzewodników.
Kanownik przyznaje, że poza miejscami pracy oraz środkami pochodzącymi z podatków, nasz kraj może zyskać także na transferze technologii. Dodatkowymi szansami są wzrost kompetencji, rozwój lokalnych firm i większa atrakcyjność dla kolejnych inwestorów z Azji.
Wielka szansa niesie ryzyko. Skąd weźmiemy specjalistów?
Inwestycja tajwańskich firm to jedno. Aby faktycznie okazała się szansą i przysłowiową trampoliną dla naszego kraju, konieczne jest m.in. rozwijanie talentów – technologiczne miasto oznacza bowiem tysiące miejsc pracy, zwłaszcza dla osób posiadające odpowiednie kompetencje. Pytanie, ilu Polaków znajdzie tam zatrudnienie.
„Polska ma szeroki »talent pool« jednak bez jego rozwoju w stronę zapotrzebowania powstających fabryk może się okazać, że będziemy musieli te talenty sprowadzać z innych krajów co jest różnoznaczne z utratą wzrostu kompetencji naszych inżynierów” – zaznacza Rafał Magryś.
Przykładem mogą być tutaj nasi sąsiedzi. Czesi, za sprawą tajwańskich inwestycji, rozpoczęli debatę o ich roli w europejskim łańcuchu półprzewodników oraz zaczęli wykładać środki i rozwijać kluczowe kompetencje (m.in. Advanced Chip Design Research Center).
Ambitne deklaracje to nie wszystko. Co może pójść nie tak?
Prezes Związku Cyfrowa Polska radzi jednak, aby nie popadać w nadmierny entuzjazm.
„Na razie mamy przede wszystkim ambitne deklaracje. Powodzenie projektu będzie zależeć od tego, co faktycznie zostanie zbudowane. A to z kolei zależy od sprawności procedur administracyjnych, dostępności energii, infrastruktury transportowej i wykwalifikowanych pracowników” – tłumaczy nasz rozmówca.
Historia dużych inwestycji uczy, że droga między zapowiedziami a uruchomieniem taśmy produkcyjnej potrafi być bardzo daleka.
Michał Kanownik, Prezes Związku Cyfrowa Polska
Ponadto, należy mieć świadomość, że o podobne projekty konkurują inne kraje europejskie. To oznacza, że nie wystarczy jedynie przyciągnąć kapitał; Polska musi pokazać, że jest w stanie zapewnić stabilne, przewidywalne warunki do prowadzenia biznesu przez lata.
Przyciągnięcie inwestycji jest wielkim sukcesem i jednocześnie.... dopiero pierwszym krokiem w umacnianiu technologicznej pozycji Polski.
Rafał Magryś, Przewodniczący Rady Klastra 8Foundry Alliance



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].