Biznes i Finanse

#CyberMagazyn: Fininfluencerzy. Znawcy finansów zyskują w niepewnych czasach

Fot. Josh Appel/ Unsplash/ Domena publiczna

Rozwój fintechu zaowocował społecznością pokolenia Z i Milenialsów, które żyją i oddychają sprawami finansów. W obliczu niepewnej sytuacji gospodarczej, młodsze pokolenia nie wiedzą, co zrobić ze swoimi pieniędzmi i dokształcającą się, aby być odpornym finansowo w trudnych czasach. Tu do akcji wkraczać mają fininfluencerzy, czyli influencerzy w branży finansów.

Kolejne pokolenia coraz chętniej poszukują informacji, także tych finansowych, w internecie. Fininfluencerzy, czyli influencerzy, którzy udostępniają wiedzę fachową z dziedziny finansów w łatwych do przyswojenia, lekkich formatach, stają się coraz bardziej popularnym źródłem informacji finansowych w mediach społecznościowych. Wpływa na to również rosnące zainteresowanie kryptowalutami i inwestowaniem połączone z ograniczonym rozumieniem procesów i konsekwencji decyzji finansowych.

Fintech wpłynął na wzrost pozycji finfluencerów

„Dynamiczny rozwój technologii wpływa na to, że na rynku przybywa nowych rozwiązań i produktów finansowych. To, w połączeniu z mnogością ofert, spośród których konsumenci próbują wybrać dla siebie te najlepsze i najbardziej opłacalne, sprawia, że wiele osób poszukuje rad u autorów wiarygodnych treści” – wyjaśnia Edyta Szymanowska, Head of Content Marketing w PayPo.

Fintech, czyli technologia finansowa, zakłóciła tradycyjną bankowość. W styczniu 2021 r. ponad 14 milionów Brytyjczyków miało konto bankowe wyłącznie cyfrowe (Monzo, Starling Bank, Plum itp.) Bankowość Fintech oferuje klientom wsparcie 24/7 za pośrednictwem nietradycyjnych kanałów, takich jak media społecznościowe.

Nowe fintechy i tradycyjne banki zaczynają przyjmować podejście mobile-first, aby dotrzeć do klientów, projektując produkty i usługi tak, by poprawić doświadczenia klientów za pośrednictwem urządzeń mobilnych.

Dzięki bardziej dostępnej bankowości coraz więcej konsumentów interesuje się finansami osobistymi, aby sprawniej poruszać się w tym obszarze. Dlatego coraz częściej będziemy słyszeć o finfluencerach. „Stają się skutecznym pośrednikiem pomiędzy instytucjami finansowymi a pokoleniem Z i Milenialsami”- uważa Edyta Szymanowska.

„Fininfluencerzy są bardzo dobrym sposobem na dotarcie do tej wyjątkowo wymagającej grupy docelowej, z przekazem o relatywnie niezbyt nośnym potencjale”- dodaje nasza rozmówczyni. Jej zdaniem potwierdza to chociażby działalność Austina Hankwitza, którą Bloomberg nazywa "tłumaczeniem" treści finansowych na przystępne dla ludzi młodych.

Kim są i czym się zajmują influencerzy finansowi?

Jak zauważa Szymanowska, influencerzy finansowi, określani coraz częściej również fininfluencerami, za pośrednictwem popularnych platform komunikacyjnych i mediów społecznościowych docierają do osób zainteresowanych tematyką finansową.

„Podejmują takie kwestie, jak kredyty, ubezpieczenia, inwestycje, podatki, czy dostępne formy płatności. Użyteczne są więc porównania, zestawienia i inne obiektywne publikacje w przystępnej formie, które wspierają inwestowanie czy oszczędzanie. Fininfluencerzy dostrzegają tę wartość, więc podejmują takie tematy” - tłumaczy ekspertka.

To wyjście naprzeciw zapotrzebowaniu konsumentów, którzy nie chcą swoich decyzji opierać wyłącznie na zapewnieniach sprzedawców. „Fininfluencer może wskazać plusy i minusy danego rozwiązania, wzmacniając rozeznanie odbiorcy. Jednak wiarygodność autora nie zawsze musi być wyrażona w rozmiarach audytorium, więc nie powinien być to kluczowy, a na pewno nie jedyny, wyznacznik zaufania” – zaznacza.

Edyta Szymanowska podkreśla, że warto najpierw przyjrzeć się choćby jego doświadczeniu, sprawdzić od jak dawna fininfluencer zajmuje się tematem, zanim zdecydujemy się wziąć pod uwagę jego rekomendacje lub wskazówki czy rozważymy współpracę. Pamiętając przy tym, że niektóre publikacje mogą być rezultatem płatnej współpracy promocyjnej.

Finfluencer: rynek Venture Capital jest obecnie w trakcie boomu

Szymon Janiak, partner zarządzający i współzałożyciel funduszu Czysta3.vc jest jednym z nich. Ma ponad 25 tys, obserwujących na LinkedIn, gdzie systematycznie dzieli się swoją ekspertyzą i spostrzeżeniami dotyczącymi wąskiej branży, jaką jest Venture Capital.

”Tworzę content dla wszystkich, którzy są zainteresowani tego typu inwestycjami, dając pragmatyczne wskazówki. Jak wycenić start-up? Jak skutecznie zweryfikować konkurencję? Jak fundusze VC oceniają projekty? Jak rozmawiać z funduszami? To tylko nieliczne przykłady obszarów, które poruszam” – opowiada nasz rozmówca.

Fininfluencer, który jest autorem kilkudziesięciu artykułów eksperckich, podcasterem, inicjatorem licznych badań i komentatorem medialnym przekonuje, że w każdym z trzech ostatnich lat zainwestowano w Polsce w start-upy więcej, niż przez dekadę wcześniej łącznie.

Jak wskazuje, liczba innowacyjnych spółek systematycznie rośnie wraz z całym ekosystemem – doradców, prawników, analityków, mentorów i wielu innych. Jednocześnie jest on hermetyczny, bo choć funduszy aktywnych jest ponad 130, to wciąż niewiele z nich decyduje dzielić się wiedzą na szerszą skalę.

„Zależy mi na tym, by content był spójny, ekspercki i wiarygodny. Nie tworzę materiałów lifestylowych, więc nigdy nie będę miał znaczących zasięgów, ale na tym mi nie zależy. Dostaję setki wiadomości, pytań, wątpliwości i staram się pomóc. Jednak jako osoba, która zarządza portfelem złożonym z 30 spółek, czas jest moim najważniejszym aktywem i muszę z niego korzystać bardzo roztropnie. Materiały powstają wyłącznie późną nocą, ponieważ to jedyny moment, kiedy mogę sobie na to pozwolić” – mówi Szymon Janiak.

Jego zdaniem rzadko do start-upów trafia feedback. Mało jest też eksperckich treści, które są zrozumiałe i niezmiennie bazuje się na wzorcach z krajów bardziej rozwiniętych. „Paradoks tego zjawiska polega na tym, że deficyt wiedzy odbija się na funduszach, ponieważ założyciele innowacyjnych spółek mają nierynkowe oczekiwania, z którymi trzeba się zmagać i poświęcać na to czas, a jednocześnie VC twierdzą, że są zbyt zajęte, by dzielić się wiedzą” – mówi.

Jednak zdaniem Janiaka, będąc fininfluencerem trzeba mieć grubą skórę, ponieważ "systematycznie pojawiają się kontestatorzy pełni zawiści, którzy próbują zaznaczyć swoją obecność poprzez hejt".

Uwaga na oszustów finansowych

Fininfluencerzy są popularni w mediach społecznościowych. Publikują podcasty, blogi dotyczące finansów i inwestowania działając na takich platformach jak Instagram, Facebook czy YouTube. Jednak Komisja Nadzoru Finansowego apeluje o ostrożność przy kierowaniu się podpowiedziami inwestycyjnymi osób zajmujących się w internecie tematyką finansów i inwestowania.

Jak wskazuje KNF, dzięki dużej liczbie przekazywanych informacji takie osoby są często postrzegane jako autorytety w świecie finansów i inwestowania, szczególnie wśród młodszych osób. "Często jednak fininfluencerzy nie mają ani wykształcenia, ani doświadczenia w zakresie finansów czy rynku kapitałowego. Dodatkowo nie zawsze są obiektywni i często kierują się swoim własnym interesem, a za publikowane treści mogą dostawać wynagrodzenie czy innego rodzaju profity" – podkreśliła w swoim apelu KNF.

Ponadto, aby doradzać w zakresie instrumentów finansowych trzeba mieć odpowiednie zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego i spełnić określone wymogi regulowane prawem. "Brak zezwolenia oznacza, że działalność jest prowadzona nielegalnie" – zaznacza instytucja.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze (1)

  1. sokarso

    Na wiedzy w internecie można krocie zarobić. trzeba tylko odpowiednio prowadzić swoje social media. Do tego sam szukałem specjalisty na targach remadays i teraz za dwa dni też jadę szukać kolejnych biznesowych kontaktów.

Czytaj także