- WIADOMOŚCI
Rosyjski odpowiednik Starlinka ma problemy. Satelity nie dotarły na właściwe orbity
Autor. ChatGPT/CyberDefence24
Rosja próbuje szybko rozbudować własny system łączności satelitarnej, który miałby częściowo zastąpić Starlinka na potrzeby wojska. Według najnowszej analizy Institute for the Study of War druga partia satelitów Rassvet nie osiągnęła jednak zakładanych wysokości, a część urządzeń już traci orbitę.
Jak wskazuje ISW, 19 lipca Rosja wystrzeliła 16 satelitów Rassvet. Do 31 sierpnia żaden z nich nie osiągnął oczekiwanej wysokości 550 km. Wiele znalazło się na poziomie od 300 do 400 km, a orbity części urządzeń stopniowo się obniżają. Co najmniej dwa satelity mają zmierzać w kierunku ponownego wejścia w atmosferę.
Niższa orbita oznacza większy opór atmosferyczny i szybsze zużycie paliwa potrzebnego do jej utrzymania. W praktyce może to skrócić czas działania satelitów. ISW podkreśla, że docelowa wysokość operacyjna systemu Rassvet ma wynosić 870 km.
Rosja próbuje zastąpić Starlinka
Rassvet jest rozwijany przez rosyjską firmę Bureau 1440 jako system łączności satelitarnej. Jego znaczenie dla rosyjskiej armii wzrosło po ograniczeniu dostępu do Starlinka nad Ukrainą.
Pierwsza partia 16 satelitów została wyniesiona na orbitę 24 marca. Według ISW do końca lipca 12 z nich osiągnęło wysokość około 550 km. Miały zapewniać rosyjskim wojskom dwa okna łączności nad Ukrainą o łącznym czasie wynoszącym maksymalnie około półtorej godziny dziennie.
Nawet tak ograniczony dostęp może mieć znaczenie na polu walki. Łączność satelitarna może wspierać m.in. sterowanie systemami bezzałogowymi, wymianę danych oraz prowadzenie bardziej precyzyjnych uderzeń.
Do Starlinka nadal bardzo daleko
Problemem Rosji pozostaje skala. Ukraiński doradca ds. technologii obronnych Serhij „Flash” Beskrestnow oceniał, że do zapewnienia stabilnej, całodobowej łączności nad Ukrainą potrzeba co najmniej 200-300 satelitów.
Bureau 1440 zapowiada kolejne „dziesiątki” startów i umieszczenie na orbicie „setek” urządzeń. ISW ocenia jednak, że szybka realizacja takiego planu będzie trudna. Rosja jest zależna od rakiet Sojuz-2.1b, których liczba i tempo dostępnych startów są ograniczone.
Według analityków niepowodzenie drugiej partii pokazuje, że Moskwa mogła nie być przygotowana na gwałtowne przyspieszenie programu. Dodatkowym problemem są ukraińskie uderzenia w rosyjską infrastrukturę kosmiczną. W sierpniu zaatakowano m.in. zakłady Progress, gdzie produkowane są rakiety Sojuz, oraz podjęto próbę uderzenia na kosmodrom Plesieck, z którego wystrzeliwano satelity Rassvet.
ISW ocenia, że takie działania mogą dodatkowo opóźniać rosyjskie plany stworzenia własnego odpowiednika Starlinka zdolnego do szerokiego wykorzystania na froncie.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie