Social media

Skąd wzięła się akcja #StopUkrainizacjiPolski na Twitterze?

Uchodźcy z Ukrainy na polskiej granicy, marzec 2022 r.
Fot. Kevin Bückert / Unsplash

Hasztag #StopUkrainizacjiPolski pojawił się w trendach polskojęzycznego Twittera kilka dni temu i od tego czasu niemal z nich nie znika. Skąd wzięła się antyimigrancka akcja i czy aby na pewno stoją za nią prawdziwi użytkownicy? Wyjaśniamy.

Pierwotnie, fraza „Stop ukrainizacji Polski" była tytułem antyimigracyjnej ustawy, którą zaprezentowało ugrupowanie Konfederacja. Celem propozycji prawnej, według jej inicjatorów, ma być ochrona Polski przed dezintegracją etniczną, polityczną, a nawet terytorialną, która miałaby nastąpić w wyniku zmasowanej imigracji Ukraińców do Polski w związku z inwazją Putina na ich kraj z dnia 24 lutego.

Warto w tym punkcie przypomnieć, że od tego dnia granice z Polską przekroczyło 5 mln 934 osób z Ukrainy.

Konfederacja narzędziem internetowych trolli?

Laboratorium Digital Forensic Research Lab (DFRLab) działające przy think-tanku Atlantic Council poinformowało, że #StopUkrainizacjiPolski – hasztag wykorzystujący nazwę ustawy proponowanej przez Konfederację, w szczególności zaś promowanej przez posła Grzegorza Brauna – to część operacji informacyjnej realizowanej w polskiej infosferze.

Nie przeszkodziło to jednak Braunowi chwalić się, że hasztag zbudowany z nazwy jego ustawy jest popularny – mniejsza z tym, że popularność dały mu boty ewidentnie wykorzystywane do manipulacji polską opinią publiczną.

Według DFRLab, kampania to astroturfing, realizowany przez niewielką liczbę bardzo aktywnych na Twitterze kont, z których wiele wykazywało oznaki charakterystyczne dla botów lub po prostu nieautentycznych, istniejących wyłącznie na potrzeby operacji informacyjnych profili.

Co pokazała analiza hasztagu #StopUkrainizacjiPolski?

DFRLab postanowiło wziąć pod lupę realizowaną z wykorzystaniem trendującego hasztagu kampanię i przyjrzeć się jej z wykorzystaniem narzędzia Meltwater Explore.

Jak wykazała analiza, 46 tys. tweetów, które można znaleźć pod tym hasztagiem, zamieszczono w serwisie pomiędzy 24 a 27 sierpnia. Niektóre z kont, biorących udział w rozpowszechnianiu hasztagu #StopUkrainizacjiPolski, były bardzo aktywne – do tego stopnia, że fraza ta wbiła się do trendów na polskojęzycznym Twitterze w zastraszająco szybkim tempie: od pojawienia się jej po raz pierwszy we wpisie do przedostania się do trendów minęła zaledwie nieco ponad godzina.

Czytaj też

W trendach #StopUkrainizacjiPolski utrzymywało się przez kilka dni, przebijając się na listę najpopularniejszych tematów za każdym razem ponownie, gdy tylko na moment straciło pozycję lidera.

Jak #StopUkrainizacjiPolski plasowalo się w trendach na polskojęzycznym Twitterze w okresie od 24 do 27 sierpnia 2022 r.
Fot. Digital Forensic Research Lab @ Atlantic Council

Pomiędzy 24 a 28 sierpnia pojawiło się 7 tys. 385 wpisów z najbardziej aktywnych w ramach tej operacji informacyjnej kont. Wszystkie zawierały hasztag #StopUkrainizacjiPolski.

Hasztag ten zgromadził 46 tys. 019 wzmianek od 6 tys. 540 użytkowników w analizowanym okresie – zwraca uwagę DFRLab. Jak wskazuje zespół, dziesięć najbardziej aktywnych w ramach akcji kont odpowiadało za ponad 16 proc. wszystkich wzmianek – można zatem stwierdzić, że operacja miała mocno hermetyczny, zwarty charakter i nie udało jej się rozlać na organicznie gromadzoną wokół hasztagu opinię punliczną.

Najbardziej aktywne podczas operacji konta na Twitterze promujące hasztag #StopUkrainizacjiPolski
Fot. Digital Forensic Research Lab @ Atlantic Council

Wszystkie konta, które zakwalifikowano do najbardziej aktywnych podczas operacji, przed nią były znacznie mniej czynne w serwisie. Oznacza to, że ich istnienie wiąże się ściśle z udziałem w tego rodzaju działaniach – astroturfing to częsty rodzaj operacji informacyjnych realizowanych w Polsce.

Nie tylko boty

Kampania zaczęła się 23 sierpnia od tweeta z konta @DudekPL2, które wezwało do promocji hasztaga na polskojęzycznym Twitterze, a następnie informowało o wzroście popularności tej frazy. 25 sierpnia Twitter ograniczył temu profilowi możliwość obserwowania nowych użytkowników i polubiania ich wpisów w związku z naruszeniem zasad korzystania z platformy.

Czytaj też

Zdaniem konta @DudekPL2, blokada nastąpiła dlatego, że rosyjscy i ukraińscy agenci zgłosili profil do administracji Twittera. Oczywiście na poparcie tych tez nie było żadnych dowodów.

Drugim profilem aktywnie angażującym się w promocję hasztaga był Marcin Skalski, który kiedyś był członkiem redakcji portalu Kresy.pl, obecnie zaś pisuje dla serwisów Nowa Konfederacja i W prawo.  Tu zdecydowanie nie mamy do czynienia z botem.

Astroturfing jest jednak faktem – zdaniem DFRLab do promocji hasztaga wykorzystywane były metody amplifikacji przez nieorganiczny ruch, a także manipulacje, m.in. przez umieszczanie frazy w nazwach profili angażujących się w operację.

Hasztag nadal trenduje

Kiedy kończę pisać ten tekst, hasztag #StopUkrainizacjiPolski nadal znajduje się w trendach – a mamy 31 sierpnia 2022 roku. Krótki przegląd tweetów widocznych pod nim pozwala zobaczyć nagranie z przemówieniem posła Brauna, ale też nagranie z TikToka rzekomo pochodzące z Kijowa, według którego stolica Ukrainy wcale nie boryka się z wojenną traumą, a doskonale się bawi i jest pełna optymizmu.

Czytaj też

Widać też grafikę pokazującą zestawienia logotypów najpopularniejszych w Polsce serwisów informacyjnych, które zmieniły swoją identyfikację wizualną po inwazji Putina na Ukrainę, wprowadzając do niej element barw narodowych naszego wschodniego sąsiada.

W wątkach widocznych pod hasztagiem przewiajają się również treści antyszczepionkowe oraz nawiązujące do trwającego kryzysu gospodarczego, który z pewnością będzie argumentem wielokrotnie wykorzystywanym przez stronę niechętną ukraińskim uchodźcom w Polsce.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze (1)

  1. Grażewicz

    Niestety, kretynów nie brakuje. Zastanawiajacy jest fakt, że w mojej rodzinie są ludzie którzy kochali komune a teraz są gorącymi zwolennikami Konfederacji. Po nicce do kłębka moskiewskiego.

Czytaj także