Prywatność

„Czarna skrzynka” Google. Szansa dla pirackich stron?

Fot. Canva

Czy strony pirackie są już przeżytkiem, a ich funkcjonowanie stało się całkowicie nieopłacalne? Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że mają się nieźle, a sporą zasługę ma w tym popularna wyszukiwarka.

Portal Propublica przyjrzał się przejrzystości przestrzeni reklamowej w świecie cyfrowym. W sposób szczególny skupił się na problemie tzw. „czarnej skrzynki” Google. Chodzi o przestrzeń, w której zawarte są dane partnerów zajmujących się sprzedażą reklam. Okazuje się, że nawet milion wydawców może być anonimowych wobec firm, które kupują reklamy w sieci.

Sprzyja to umieszczaniu reklam na różnych stronach internetowych (także tych pirackich lub dezinformujących). Propublico podaje tu przykład portalu Conservative Beaver, który „zasłynął” publikacją wielu „głośnych” tekstów, a w rzeczywistości - fake newsów. Problem polega na tym, że - niestety - za skandalizującymi treściami szła też większa liczba wyświetleń, a to z kolei przekładało się na wzrost wpływów wydawcy takiej strony (i przy okazji Google'a).

Czytaj też

Należy oddać, że po tym jak sprawa wyszła na jaw, a opinia publiczna zaczęła domagać się reakcji Google'a, amerykańska firma zdecydowała się na wycofanie reklam z kontrowersyjnego portalu. Problem w tym, że Mark Slapinski (twórca Conservative Beaver) chwilę później zaczął tworzyć inny portal, który również charakteryzował się publikacją niesprawdzonych i dezinformujących treści. Jak wskazuje Propublico, także w tym przypadku mógł on po pewnym czasie znowu zarabiać na reklamach umieszczanych przez Google.

Zarabianie na fałszywych informacjach

Podsumowując całą sprawę, powstaje pytanie czy istnieją mechanizmy, które pozwolą w odpowiednim momencie blokować umieszczanie płatnych reklam na stronach łamiących prawa autorskie, publikujących nieodpowiednie treści czy fake newsy. Pozwalanie na zarabianie tego typu „przedsięwzięciom” sprawia, że sieć nie staje się lepszym i bezpieczniejszym miejscem.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także