Polityka i prawo

Wyciek nagrania z MSZ Iranu ujawnił kulisy dyplomacji Teheranu

Fot. Hamed Malekpour/Wikimedia Commons/CC 4.0
Fot. Hamed Malekpour/Wikimedia Commons/CC 4.0

Kasem Solejmani, były dowódca irańskich sił Ghods, ingerował w dyplomację prowadzoną przez MSZ tego kraju, układając m.in. relacje z Rosją – stwierdził minister spraw zagranicznych Iranu w nagraniu, które wyciekło do sieci. Przykładem może być podróż generała do Moskwy, która miała przyczynić się do zniszczenia porozumienia nuklearnego w 2015 roku. „Prezydent nie miał pojęcia, że Solejmani interweniuje w sprawy dyplomatyczne państwa” – pada w nagraniu.

Na nagraniu, które wyciekło minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif szczerze i bez żadnych ogródek skomentował dyplomację Teheranu oraz sposób sprawowania władzy w tym kraju. Wywołało to ogromną burzę w państwie, zwłaszcza, że Zarif jest potencjalnym kandydatem na prezydenta podczas wyborów, które odbędą się 18 czerwca br.

Po raz pierwszy o nagraniu poinformował brytyjski kanał informacyjny Iran International. Po jego udostępnieniu rzecznik irańskiego MSZ Saeed Khatibzadeh podkreślił, że jest to jedynie wyciągnięta z kontekstu część siedmiogodzinnego wywiadu, którego minister udzielił jednemu z ekonomistów Saeedowi Laylazowi, pracującemu dla think tanku związanego z irańskimi władzami. Tłumacząc całe zajście, nie zaprzeczył jednak autentyczności nagrania, lecz zaznaczył, że ujawnienie zapisu rozmowy jest „nielegalne” i „selektywne” – informuje agencja Associated Press.

Ujawnione nagranie może pociągnąć za sobą nie tylko konsekwencje wewnątrz kraju, ale również uderzyć w relacje Iranu z innymi państwami.

W czasie wywiadu Mohammad Dżawad Zarif stwierdził, że gdyby Iran nie był priorytetem dla Donalda Trumpa, stałby się takim dla Chin i Rosji. „Z powodu wrogości wobec Zachodu potrzebujemy Rosji i Chin. One nie muszą z nikim konkurować i zawsze mogą czerpać z nas maksymalne korzyści” – przytacza wypowiedź szefa irańskiego MSZ Associated Press.

Jak wskazuje Iran International, na nagraniu minister podkreślił, że został zmuszony do „poświęcenia dyplomacji na rzecz operacji Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej” ze względu na stanowczą ingerencję ze strony Kasema Solejmaniego, byłego dowódcy sił Ghods. W rozmowie Mohammad Dżawad Zarif wskazał, że generał interweniował na przykład podczas jego spotkania z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Co więcej, szef MSZ Iranu zaznaczył, że wizyta byłego dowódcy sił Ghods w Moskwie, która miała miejsce bezpośrednio po podpisaniu porozumienia nuklearnego w 2015 roku miała przyczynić się do zniszczenia zawartych postanowień.

„Podróż odbyła się z inicjatywy Moskwy, a MSZ Iranu nie miało nad nią żadnej kontroli. Jej celem było zniszczenie JCPOA” – przytacza słowa Mohammada Dżawad Zarifa Iran International. W tym miejscu warto mieć na uwadze, że w stosunkach między Moskwą a Teheranem występowały okresy napięć, pomimo że oba państwa są sojusznikami w ramach konfliktu w Syrii.

Na ujawnionym nagraniu szef MSZ Iranu podkreślił dodatkowo, że prezydent tego kraju Hasan Rouhani nie miał pojęcia o tym, że Solejmani interweniuje w sprawy dyplomatyczne państwa. Jak zaznaczył, irańskie społeczeństwo zdecydowanie preferuje „wojskowego mistrza” niż „dyplomatę”, dlatego też popularność ministra spraw zagranicznych spadła z 90 do 60 proc., podczas gdy Solejmaniego wzrosła z 70 do 90 proc. – przytacza treść nagrania brytyjski kanał Iran International.

image

Komentarze

    Czytaj także