Polityka i prawo

Sprawa Pegasusa to „polityczna hucpa”? Terlecki: „upieranie się opozycji nie ma sensu”

Fot. Omar Al-Ghosson/unsplash.com

„Sprawa jest polityczną hucpą, polityczną awanturą, chodzi o to, żeby dawać linię obrony tym osobom, wobec których toczy się postępowanie” - wskazała Anita Czerwińska, rzeczniczka PiS, komentując brak udziału członków partii rządzącej w obradach senackiej komisji nadzywczajnej ds. Pegasusa.

Jak informowaliśmy na łamach naszego portalu , w pracach powołanej (w środę, 12 stycznia br.) w ramach Senatu komisji nadzywczajnej ds. Pegasusa nie biorą udziału członkowie partii rządzącej, pomimo że przewidywano dla nich przynajmniej dwa miejsca.

Do sprawy odniosła się Anita Czerwińska, rzeczniczka PiS, która w rozmowie z dziennikarzami wyjaśniła, że przedstawiciele ugrupowania nie będą angażować się w prace senackiej komisji, ponieważ afera wokół Pegasusa to „polityczna hucpa”. „Sprawa jest polityczną hucpą, polityczną awanturą, chodzi o to, żeby dawać linię obrony tym osobom, wobec których toczy się postępowanie” - cytuje słowa rzeczniczki PAP.

Równocześnie przypominiała, że komisja w Senacie nie posiada żadnych stosownych uprawnień i kompetencji. „Natomiast jest w Senacie w tej chwili powołana komisja, która ma pełne kompetencje, mówię tutaj o komisji antymobbingowej, która została powołana przez szefa Kancelarii Senatu, liczę na to, że państwo dziennikarzy będą drążyć ten temat, bo temat jest ważny. Jeśli dochodziło do mobbingowania pracowników, trzeba to uczciwie i rzetelnie wyjaśnić” - mówiła.

Czytaj też

Nie ma czego wyjaśniać?

Z kolei Ryszard Terlecki, szef klubu PiS, w poniedziałkowym wywiadzie dla polskatimes.pl wskazał, że w przypadku Pegasusa „niewiele jest do wyjaśniania”.

„Po pierwsze - to system, który już ma swoją historię, działa od lat, już są nowocześniejsze, lepsze. Upieranie się opozycji, że akurat Pegasus jest jakoś wyjątkowo ważny i obserwowany, nie ma sensu. Po drugie - oczywiste jest, że państwo polskie musi mieć narzędzia do tego, żeby walczyć z przestępczością. Musi posiadać nowoczesne narzędzia do tego, żeby służby mogły prowadzić działania operacyjne, na które bezwzględnie musi zgoda sądu. Problem jest więc zupełnie wymyślony przez opozycję” - tłumaczył Ryszard Terlecki.

Czytaj też

Ucieczka do przodu

Odnosząc się do sprawy powołania w ramach senatu komisji nadzywczajnej w celu zbadania przypadków inwigilacji w naszym kraju zaznaczył, że jej działanie nie przełoży się na większy wydźwięk medialny. „Nie bardzo jestem przekonany, żeby opinia publiczna żyła problemami paru senatorów, którzy są szczególnie przejęci tą sprawą. Tym bardziej, że w każdej chwili moglibyśmy żądać powołania komisji śledczej do sprawy marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego” - podkreślił Ryszard Terlecki.

Dodał, że „komisja ds. Pegasusa to ucieczka do przodu grupy senatorów, którzy chcą odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu, czyli wykręcania się marszałka Grodzkiego od rozwiązania sprawy wniosku o uchylenie jego immunitetu”.

Przypomnijmy, że wcześniej szef PiS-u pomysł powołania komisji nadzywczajnej w Senacie określił mianem „teatrzyku” . Jego zdaniem przedstawiciele opozycji nie potrafią prowadzić merytorycznej dyskusji na tematy, które są kluczowe dla Polski i jej obywateli, a w zamian zajmują się „właśnie takimi teatrzykami”. „Pegasus też jest takim przedstawieniem, w Sejmie komisja pewnie nie powstanie, od tego jest komisja ds. służb specjalnych, by się tym zajęła” - komentował sprawę Ryszrad Terlecki.

Czytaj też

Chcemy być także bliżej Państwa - czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać - zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze (1)

  1. ACAN

    Gratuluje dobrego humoru Panu Trleckiemu. Jeśli inwigilacja szefa sztabu wyborczego partii opozycyjnej w trakcie kampanii wyborczej narzędziem określanym przez fachowców jako BROŃ CYBERNETYCZNA jest błachostką to życzę powodzenia. Moim zdaniem ta afera zmiecie was ze sceny politycznej Amen

Czytaj także